Sorry, dla kogo ta ustawka? RECENZJA Wesele w Teatrze...

    Sorry, dla kogo ta ustawka? RECENZJA Wesele w Teatrze Śląskim Z NOTATNIKA RECENZENTKI

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Panna Młoda (Penny) - Ewelina Żak i Pan Młody (Rob) - Marcin Rychcik w „Weselu” St. Wyspiańskiego. Reż: Radosław Rychcik
    1/2
    przejdź do galerii

    Panna Młoda (Penny) - Ewelina Żak i Pan Młody (Rob) - Marcin Rychcik w „Weselu” St. Wyspiańskiego. Reż: Radosław Rychcik © lucyna nenow

    Widzowi trudno zapanować nad interpretacyjnym chaosem, a przede wszystkim znaleźć w nim sens. Niektóre sceny bronią się kompozycją, dobrze dobraną muzyką, choreografią, ale razem nijak nie układa się to w przekonującą całość. I „Wesela” też nie przypomina.
    Na „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego w Teatrze Śląskim czekaliśmy z dużymi nadziejami; przede wszystkim ze względu na reżysera - Radosława Rychcika. Jego inscenizacja Mickiewiczowskich „Dziadów” wzbudziła przecież gorące dyskusje wśród krytyków i widzów. Karkołomny, zdawało się, pomysł przeniesienia polskiego dramatu romantycznego w realia współczesnej amerykańskiej popkultury okazał się niezwykle nośny. Bo odsłonił to, czego przez lata nie dostrzegaliśmy w utworze Mickiewicza - uniwersalną opowieść o zniewoleniu i sile oporu wobec niego.

    Tekst „Dziadów” i spektakl Rychcika to idealnie przeprowadzone analogie między ludowymi ikonami dawnej polskiej kultury a ikonami współczesnego globalnego świata. Spodziewałam się więc równie ekscytującego przeżycia przy oglądaniu „Wesela”. I - rozczarowałam się mocno. Najpierw myślałam, że to Wyspiański jest zbyt „polski”, by wymowa „Wesela” sprawdziła się w Belfaście połowy XX w., gdzie reżyser przeniósł akcję sztuki.

    Gdy kilka razy tekst „Wesela” zabrzmiał jednak ze sceny zdumiewająco aktualnie, natomiast cały spektakl się nie kleił, zmieniłam zdanie. To nie dramat Wyspiańskiego „zawiódł”. Niestety, to reżyser nie do końca przemyślał strukturę przedstawienia. Albo zwyczajnie nie miał świeżego pomysłu na odczytanie „Wesela”. Albo nawet go miał, ale nie doszlifował, nie doprecyzował teatralnie. Nic nie zdarza się dwa razy i bezkrytyczne powielenie schematu interpretacji „Dziadów” (dramat uniwersalny) tym razem nie zadziałało.

    Po pierwsze: konflikt (jako zjawisko nieprzemijająco trwałe). Miał być mostem między dawnymi a nowymi czasy: między „Weselem” Wyspiańskiego a „Weselem” Rychcika. Mniejsza nawet, że w pierwowzorze literackim konflikt ma charakter społeczno-obyczajowy, a ten irlandzki jest religijno-narodowościowy. Od biedy dałoby się przełożyć jeden na drugi. Rzecz w tym, że w Teatrze Śląskim ten konflikt jest nieczytelny, a właściwie... wcale go nie ma. Bo tak naprawdę to nie wiadomo, kto po jakiej stronie stoi, kogo (i za co) bije. Kto katolik, a kto protestant. Nawet to, że państwo młodzi pochodzą z dwóch stron barykady, też nie jest oczywiste.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zgadzam się z ...

      ******* (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      W pełni zgadzam się z p. Melicką (a raczej prawie zupełnie odbieram sztuki realizowane w Teatrze Śląskim niż Ona) tylko ja niektóre fragmenty recenzji określiłabym bardziej dosadnie ale ja nie nie...rozwiń całość

      W pełni zgadzam się z p. Melicką (a raczej prawie zupełnie odbieram sztuki realizowane w Teatrze Śląskim niż Ona) tylko ja niektóre fragmenty recenzji określiłabym bardziej dosadnie ale ja nie nie jestem zawodowym recenzentem. Zespół aktorski starał się bardzo i w większości Mu to wychodziło. Pan Grzegorz Przybył jak zawsze świetny !!! Pozdrawiamzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zgadzam się z ....

      ****** (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      miało być

      miało być że raczej prawie zupełnie inaczej odbieram.... Przepraszam.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wesle

      Hex (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jestem wieżo po spektaklu i muszę parę spraw przemyśleć. Nie potrafię opowiedzieć jednoznacznie o sztuce, zbyt wiele się działo - delikatny chaos, to dobre określenie.
      Szczerze mówiąc spodziewałem...rozwiń całość

      Jestem wieżo po spektaklu i muszę parę spraw przemyśleć. Nie potrafię opowiedzieć jednoznacznie o sztuce, zbyt wiele się działo - delikatny chaos, to dobre określenie.
      Szczerze mówiąc spodziewałem się większego nacisku na sam konflikt, który miał wtedy miejsce.
      Jestem miłośnikiem teatru i biorę garściami ile się da, a i świetnie się bawiłem mimo jakichś tam zastrzeżeń.
      Dziady kupiłem od razu, tutaj muszę sobie poukładać parę spraw.
      Miałem wrażenie, że wczorajsze brawa były szokująco ciche i krótkie i jeszcze ten okrzyk z widowni "hańba"... zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jestem zdziwiona

      Agni (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A to ciekawe, bo byłam na tym samym spektaklu co "Hex" czyli w tym samym dniu (sądząc z treści komentarza i daty jego publikacji). Byłam ostatnim widzem wychodzącym z sali i tego okrzyku, o którym...rozwiń całość

      A to ciekawe, bo byłam na tym samym spektaklu co "Hex" czyli w tym samym dniu (sądząc z treści komentarza i daty jego publikacji). Byłam ostatnim widzem wychodzącym z sali i tego okrzyku, o którym wspomina, nie słyszałam. Najwidoczniej "okrzyk" musiał być bardzo cichy (może ktoś "wykrzyczał" go szeptem? ;) ) lub brzmieć wyłącznie w uszach komentującego.
      W 100% jednak mogę się podpisać pod treścią recenzji pani Henryki Wach-Malickiej.
      Byłam zagubiona w chaosie tej sztuki i w konsekwencji bardzo nią rozczarowana.
      Najbardziej żal mi aktorów, którzy z pewnością włożyli wiele pracy i serca w swoje role. Cóż, kolejny raz przekonuję się, że gwiazdy bywają przereklamowane.
      Reżyserowanych przez Radosława Rychcika "Dziadów" nie widziałam więc nie wypowiem się na temat ich wartości. Jego pomysł (o ile w ogóle jakiś rzeczywiście był) na "Wesele" nie sprawdził się i szczerze mówiąc nie chciałabym już więcej oglądać spektakli reżyserowanych przez niego jeżeli miałyby wyglądać tak jak ten.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wesele

      Ewa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Szuka,interpretacja Wesela dobra,ale mnie przeszkadzał brak dykcji u niektórych aktorów.Nie zrozumiałam ani jednego słowa ,okazało się że, nie ja jedna miałam z tym problem.Najlepszy był...rozwiń całość

      Szuka,interpretacja Wesela dobra,ale mnie przeszkadzał brak dykcji u niektórych aktorów.Nie zrozumiałam ani jednego słowa ,okazało się że, nie ja jedna miałam z tym problem.Najlepszy był ,,dziennikarz". Perła wśród aktorów grających w tym spektaklu.A jaka dykcja,gra,najwyższa klasa.
      Wspaniały aktor.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dzięki za recenzję,

      teatroman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ale Dziady też były podobnie "odjechane" od oryginału, a chwilami po prostu nudne do bólu, z pseudo-kontrowersyjną, zbiorową rozbieranką /i odwrotnie/ na scenie. Odnoszę wrażenie, że młodzi...rozwiń całość

      ale Dziady też były podobnie "odjechane" od oryginału, a chwilami po prostu nudne do bólu, z pseudo-kontrowersyjną, zbiorową rozbieranką /i odwrotnie/ na scenie. Odnoszę wrażenie, że młodzi reżyserzy, biorąc na warsztat szkolne lektury, usiłują zrobić wszystko, żeby ramotkową formę przerobić na atrakcję dla młodego widza za wszelką cenę. Tyle, że daleko im do Hanuszkiewicza z Hondą na scenie...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na śtuce trza sie znać !

      miło-śniczka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Wybrać się do Wroclawia , tam to są śtuki !

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama