Siemianowice Śląskie. Były narkoman Dobromir Makowski pomaga...

    Siemianowice Śląskie. Były narkoman Dobromir Makowski pomaga dzieciom i obiecuje budowę świetlicy

    Ewelina Lach

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dobromir Makowski, były narkoman- dziś raper i nauczyciel odwiedził dzielnicę Hugo. Obiecał pomoc i budowę świetlicy.
    1/5
    przejdź do galerii

    Dobromir Makowski, były narkoman- dziś raper i nauczyciel odwiedził dzielnicę Hugo. Obiecał pomoc i budowę świetlicy. ©Dobromir Makowski

    Dobromir Makowski, kiedyś narkoman, dziś nauczyciel z misją. Chce pomagać takim jak on, bo sam kiedyś otrzymał pomoc, która uratowała jego życie. W ubiegłym roku odwiedził jedną z siemianowickich szkół. Ich uczniom opowiedział wstrząsającą historię swojego życia. Ci w odpowiedzi zaprosili go do siebie ponownie.
    Jego życiorys to gotowy scenariusz na film, którego fabuła należałaby do chwytającego za serce dramatu. Dobromir Makowski – wychowanek bidula i ulicy. Złodziej i narkoman uzależniony, jak mówi od wszystkiego. Pochodzi z Pabianic, koło Łodzi. Kiedy miał zaledwie półtora roku jego rodzice trafili do więzienia. On do domu dziecka. Kiedy wyszli na wolność miał już 8 lat. Zabrali go z powrotem i to właśnie od tego momentu rozpoczął się jego koszmar. Dobromir był bity i poniżany. Często też chodził głodny.

    - Ojciec rzucał mną po ścianach. Bił kablami i paskami ze sprzączkami. Pewnego dnia powiedział, że mnie zabije. I pił. Cały czas pił – wspomina swoje dzieciństwo Dobromir.

    - Wyrastałem w przekonaniu, że jestem nikim, zerem. I wierzyłem w to. Wierzyłem też, że moje życie jest normalne, że tak jest w każdej rodzinie – dodaje Dobromir.

    Jedynym rozwiązaniem dla kilkuletniego wtedy chłopca była ucieczka na ulicę. W końcu trafił do pogotowia opiekuńczego.

    - Liczyłem na to, że będę tam bezpieczny, ale trafiłem na hierarchię wieku i wartości, na naprawdę zepsutych młodych ludzi, wychowywanych w środowisku recydywistów, złodziei – mówi Dobromir, który szybko wpadł w złe towarzystwo, zaczął kraść. Pojawił się alkohol, narkotyki, a razem z nimi coraz częstsze i poważniejsze problemy z prawem. Niewiele brakowało i wylądowałby w poprawczaku, ale nie było miejsca. Trafił więc do domu dziecka. Tam przedawkował rozpuszczalnik.

    - Leżałem gdzieś za garażami, nieprzytomny. Wiedziałem, że odchodzę. Znalazła mnie koleżanka, wezwała pogotowie – wspomina.

    Kolejnym przystankiem na drodze Dobromira był już ośrodek dla osób uzależnionych w Bytomiu. Czas spędzony w bytomskim „Domu Nadziei” odegrał przełomową rolę w życiu zaledwie 12-letniego chłopca. Tam poznał księdza, który opowiedział mu o Jezusie, którego przecież on tak bardzo nienawidził i nie chciał znać.

    - Szydziłem z tych księży. Mówiłem im, że to jakiś kabaret katolicki, że zakładają sutanny i uprawiają jakieś chore jazdy – wspomina dziś tamten okres Dobromir.

    Po pewnym czasie jednak uwierzył i zaczął zmieniać swoje życie. Dziś Dobromir ma 34 lata, skończył studia. Jest nauczyciele wychowania fizycznego, mężem i ojcem dwójki dzieci. Stanął na nogi i - jak sam mówi, odbił się od dna. Teraz skupia się na pomocy takim jak jeszcze niedawno był on sam. Założył fundację Młodzi dla Młodych i realizuje specjalny program pn. RapPedagogia. Jeździ po całej Polsce, Europie, a nawet USA i rapując opowiada swoją historię.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama