Polaku, ruszaj na rower i do lasu

    Polaku, ruszaj na rower i do lasu

    Marian Kmita

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Marian Kmita

    Marian Kmita ©Fot. Polskapresse

    Wczoraj zakończył się Tour de France, w piątek rusza Tour de Pologne bardziej okazały niż zwykle, bo polsko-włoski. Kolarstwa ostatnio mieliśmy i mamy w telewizji aż nadto.
    Marian Kmita

    Marian Kmita ©Fot. Polskapresse

    Od czasów siermiężnych transmisji z naszego ukochanego Wyścigu Pokoju do dzisiaj w telewizyjnej technice zmieniło się mnóstwo. Dzisiaj oglądamy wyścig nie tylko oczami kolarza, ale śledzimy też panoramiczne, cudowne plenery stanowiące, równie ważne co sam wyścig, tło transmisji. A jeśli do tego obrazu dodamy wyśmienity komentarz Tomka Jarońskiego, Krzysztofa Wyrzykowskiego, Przemka Iwańczyka czy Ryszarda Szurkowskiego, no to już mamy prawdziwą kolarską ucztę. Może dlatego frekwencja przed telewizorem w czasie kolarskich transmisji jest tak liczna i może dlatego mamy w kraju gremialny powrót do spędzania wolnego czasu na tym popularnym jednośladzie.

    A to już jest zjawisko masowe i trzeba je odnotować z wielkim zadowoleniem. Co prawda ścieżek rowerowych nie ma jeszcze tyle, ile by się chciało, ale młodzi, średni i starzy ruszyli w trasę z pierwszym słonecznym dniem tego roku. Śledzę to zjawisko bacznie od lat, bo sam naciskam pedały regularnie, ale to, co się dzieje w tym roku, ma zupełnie inną dynamikę niż poprzednio.

    Być może z powodów opisanych wyżej. Tak czy inaczej spotykam różne przypadki na szosie czy leśnym dukcie i naprawdę serce mi rośnie, patrząc, jak ten nasz zrzędliwy naród ruszył w drogę prawdziwego relaksu i oczyszczenia skołatanych codziennymi kłopotami głów. Co starsi powyciągali z garażu lub strychu stare, malowane metalicznym lakierem i połyskujące chromowanymi błotnikami Orkany, Huragany, Waganty i inne zapomniane produkty Rometu. Kiedyś to były obiekty marzeń i westchnień peerelowskiej młodzieży, dzisiaj zabytki zagubione w powodzi Giantów, Colnagów czy Crossów. Brać rowerowa nie ma jednak ani kompleksów, ani hierarchii. Na drodze wszyscy są równi.

    I co najpiękniejsze, bez jakiegokolwiek udziału ministerstwa sportu czy jakiejś innej kompetentnej w tym temacie instytucji, kultura fizyczna w narodzie kwitnie. Polacy zaczynają masowo startować w maratonach, biegają na nartach, jeżdżą na rowerze lub uprawiają nordick walking. I chcąc, nie chcąc, co prawda nie z tej strony, co trzeba, ale jednak zaczynamy powoli budować społeczeństwo prawdziwe obywatelskie. Azaliż nie o to szło, pani Joanno?

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mandcik za rower w lesie.

      Kon Donek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 19

      Nasza światła waadza nakłada mandaty za jazdę rowerem w lesie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama