Smolorz o OFF Festivalu: Śląskie off-em stoi

    Smolorz o OFF Festivalu: Śląskie off-em stoi

    Paweł Smolorz

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Paweł Smolorz

    Paweł Smolorz ©arc.

    Na początku sierpnia Katowice staną się świątynią off-owych zjawisk akustycznych. Zapewne jak co roku przybędą miłośnicy katorżniczej twórczości. Miejsce na festiwal idealne! Mieszkańcy województwa śląskiego dobrze znają off-ową rzeczywistość.
    Paweł Smolorz

    Paweł Smolorz ©arc.

    OFF Festival odbywa się co roku, głównie na Sztauwajerach i z założenia jest obrazem buntu młodego pokolenia wobec popkultury. Trzeba przyznać, że organizowany jest perfekcyjnie. W poprzednim roku, na dość obszernym terenie rozmieszczono kilka sporej wielkości scen, dobrze ze sobą skomunikowanych, profesjonalnie zaświeconych i nagłośnionych. Do tego niezła gastronomia: zimne piwo, wuszty, krupnioki i peklowane szwajn-szłapy.
    Kto bywał tylko na koncertach śląskich szlagierów może mieć trudności by to sobie wyobrazić. Zanim jednak fani Mirka Szołtyska, Baby z Chopym i familii Karpowiczów zderzą swoje gusta z zawodową organizacją festiwalu, najpierw niech rozszyfrują magiczne słowo- off.

    Off, w pierwotnym znaczeniu to „coś”, co stoi w opozycji do głównego nurtu. Główny nurt, aby ucywilizować polski język, stołeczni spece od marketingu nazwali mainstreamem. To, jak kreślić granice mainstreamu zapewne nikt nie wie, ale być może właśnie o to chodzi. Najważniejsze dla warszawskich kreatorów opinii publicznej jest to, by wyglądało zawodowo, światowo i zapewne osiągnęli swój cel. Pomijając to marketingowe bajdurzenie, o wiele łatwiej zrozumieć relację „off versus mainstream” w praktyce. Okazuje się to banalnie proste.

    Utalentowani artyści bazują na ponadczasowych kanonach sztuki. Jeśli je łamią, to po coś. Zazwyczaj udaje im się zarobić na swojej twórczości, posiadają ścisłe grono odbiorców, a najwybitniejsi przechodzą do historii. To jest właśnie mainstream! Jeśli jasne jest to, co składa się na główny nurt, wiadomo co stoi po drugiej stronie. Rok temu, na scenach profesjonalnie zorganizowanego OFF Festivalu, w porażającej większości, wyły do mikrofonu, brzdąkały, stawały na głowie przebrane w hipstersko-awangardowe ciuchy beztalencia, którym ojciec festiwalu Artur Rojek ( nieoffowy artysta!) dał pięć minut ekshibicjonizmu.

    Tych częstochowskich rymów i tępych fałszów słuchała garstka ludzi, którym ktoś wkręcił, że to prawdziwa niekomercyjna sztuka. Imponujący tłum po horyzont pojawił się dopiero, gdy na scenę wszedł Charles Bradley, a następnie- jakże mainstreamowy- Iggy Pop. Gdyby ich zabrakło, lepiej byłoby wybrać się na koncert Jacka Silskiego; polski Julio Iglesias przynajmniej wyje pod linię melodyczną. Dokładnie tak samo wygląda off-owy film. Pan reżyser z panem operatorem (aparatu fotograficznego z możliwością video, bo taniej!), kręcą niezrozumiałego gniota, w którym aż roi się od błędów w sztuce. Wciskają to „coś” garstce fanów, paradoksalnie poprzez właśnie mainstream, przekonanej do odrzucenia amerykańskiej komerchy. Gdy ktoś raczy podważać ich metafizyczną sztukę, od razu staje się niedouczonym w twórczości off-owej próżniakiem.

    Śląskie to stolica awangardy nie tylko w zakresie muzyki i filmu. Bardzo dobrze ma się tu off-owa ars politica. Do tego stopnia, że w przeciwieństwie do twórców niezależnych dźwięków i obrazów, reprezentanci jej przejdą do historii. Zjednoczeni w organizacji zwanej POff, mają już na koncie kilka znaczących dzieł. Wspomnieć w tym miejscu warto awangardowy betonowy monument „Stadion Śląski” (zwany niegdyś przez stołeczny mainstream: „Narodowym”) czy filozoficzną-przygodową opowieść: „Koleje Śląskie- torem do niebytu”. Mnie się ta sztuka nie podoba, bo zapewne jestem off-owym próżniakiem. No cóż, de gustibus non est disputandum. Ale o ile jestem wstanie uwierzyć, że festiwal Artura Rojka bilansuje się ekonomicznie, o tyle jestem przekonany, że twórczość panów z POffu jest raczej za droga.

    Paweł Smolorz

    Teksty Pawła Smolorza również na blogu smolorz.com
    agfilm.pl

    ZGADZASZ SIĘ Z AUTOREM? MASZ INNE ZDANIE? NAPISZ KOMENTARZ



    *Elka rusza w Parku Śląskim WYBIERZ PATRONÓW GONDOLI
    *PROGNOZA POGODY NA KONIEC LIPCA: Nadciąga fala upałów!
    *Wampiry z Gliwic: Coraz więcej szkieletów bez głów ZOBACZ ZDJĘCIA i USTALENIA
    *Proces Katarzyny W.: Tajemniczy świadek ujawnia sensacyjne fakty
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wierzchołek góry lodowej POff

      #. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 13

      Wymienione wpadki polityków z PO są wierzchołkiem góry lodowej problemów gospodarczych Śląska. Jest to ta część, której nie dało się zamieść pod przysłowiowy „dywan”. Specjalistów pokroju ministra...rozwiń całość

      Wymienione wpadki polityków z PO są wierzchołkiem góry lodowej problemów gospodarczych Śląska. Jest to ta część, której nie dało się zamieść pod przysłowiowy „dywan”. Specjalistów pokroju ministra Jana Vincenta Ro. jest znacznie więcej. Kolesie ministra Gr. zasiadający w zarządach spółek z udziałem skarbu państwa, doprowadzili znaczną część tych spółek na skraj bankructwa. Kwestą czasu jest oficjalna informacja o ogłoszeniu upadłości lub poważnych problemach finansowych. Specjaliści pokroju ministra Ro. tak dopracowali technikę wyprowadzania lewych dochodów ze spółek z udziałem skarbu państwa, iż przekroczyli wszelkie granice zdrowego rozsądku. Podobno politycy z POff reprezentują „ europejskich Polaków – tych bardziej oświeconych”. Sądzą, iż mamieniem „mainstream'em” dotacjami z Unii Europejskiej przyciągną wyborców. Większość dotacje z UE i tak przejmą kolesie ministra Gr. -pozostała część „będzie ochłapem na pokaz”.
      Jak będzie wyglądał Śląsk pod rządami polityków z PiS? Parti Psycho i Socjopatów? Wspieranych przez „patriotów” z ONR i stadionowych kiboli oraz zabobonnych frustratek, opętanych przez hochsztaplera z Torunia? Zapowiada się wyjątkowy „festiwal PiS-off” lub „POff reaktywacja”. Kolejne zmarnowane lata, kolejne zmarnowane pieniądze.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komu sie niy podobo

      cirano (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 8

      Jynzyk juniora jes trocha ostrzyjszy jak Michała, jego fatra, ale i treść konkretniyjszo, namacalno kero trefio! Stawio sie szarf przeciw polonizacji naszyj ziymi i bajzlowi jako uona narobiyła......rozwiń całość

      Jynzyk juniora jes trocha ostrzyjszy jak Michała, jego fatra, ale i treść konkretniyjszo, namacalno kero trefio! Stawio sie szarf przeciw polonizacji naszyj ziymi i bajzlowi jako uona narobiyła... i za to brawa i dziynkizwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prosto w łocy

      berek2 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 12

      Mosz recht

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Uuuuuuuu!!!!!!!!

      Uuuuuuuu!!!!!!!! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

      Uuuuuuuu!!!!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      z pisaniem u mnie gorzej

      imc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 10

      do nowej muzyki daleko ,pomimo tego rozumiem Pawla Smolorza.Jego ojciec pisal pieknie,odbieralem to rownie zrozumiale ,,chociaz jedna Pani dodala na wpisie, ze za mocno upiekszal,i z tym tez sie...rozwiń całość

      do nowej muzyki daleko ,pomimo tego rozumiem Pawla Smolorza.Jego ojciec pisal pieknie,odbieralem to rownie zrozumiale ,,chociaz jedna Pani dodala na wpisie, ze za mocno upiekszal,i z tym tez sie zgadzam.Laczenie przez Pawla Smolorza nowego spojrzenia i prostego przekazu z tradycja np.Sztauwajerow i nowych wyrazow ,na bazie wyuczonej nauki daje do myslenia.Krytyka mizernosci efektow jest do przyjecia.Zyczenie wzlotu na wyzszy poziom tez.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dodam

      jeszcze (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 10

      to:
      " W poprzednim roku, na dość obszernym terenie rozmieszczono kilka sporej wielkości scen, dobrze ze sobą skomunikowanych, profesjonalnie zaświeconych i nagłośnionych. Do tego niezła...rozwiń całość

      to:
      " W poprzednim roku, na dość obszernym terenie rozmieszczono kilka sporej wielkości scen, dobrze ze sobą skomunikowanych, profesjonalnie zaświeconych i nagłośnionych. Do tego niezła gastronomia: zimne piwo, wuszty, krupnioki i peklowane szwajn-szłapy."....

      Profesjonalnie zaświecone i szwajn - szłapy. Masakra. Co to jest?
      Nieładnie poza wszystkim naigrawać się z fanów Mirka Szołtyska, Baby z Chopym i familii Karpowiczów - jak chcą - niechaj słuchają i oglądają swoich idoli, ich sprawa.
      Nieszczęśliwe porównanie dwóch tak odległych gatunków daje zły odbiór.
      A już szczytem wszystkiego jest pańska hipokryzja. Zarabia pan na produkcjach w TVS, które są - delikatnie mówiąc słabe i pełne błędów realizacyjnych. Nauka śp. Ojca jakby poszła w las...
      Spokorniej młokosie, bo jeszcze dużo musisz się nauczyć.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pisać każdy może...

      zak1953 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 14

      Junior, pokręciło cię? Młodzi spikają dzisiaj lepiej niż mówią, a ty im tłumaczysz znaczenie słów angielskich w polskiej kulturze. Nie było ciebie na świecie, gdy Jerzy Stuhr fałszując absolutnie...rozwiń całość

      Junior, pokręciło cię? Młodzi spikają dzisiaj lepiej niż mówią, a ty im tłumaczysz znaczenie słów angielskich w polskiej kulturze. Nie było ciebie na świecie, gdy Jerzy Stuhr fałszując absolutnie zaśpiewał: „śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej”, a ty dzisiaj próbujesz świat odkrywać. Wstydź się! Wszystko już było. I z czasem wraca, jako nowe dla młodych. Bo, dla nich jest nowe, choć dla ojców, a nawet dziadów było już przeszłym. Tyle, że wtedy slang nie był angielski, a ściśle polski. I dobrze, że śpiewają. Nawet, jak fałszują. Bo robią coś z sercem i zaangażowaniem. A przy okazji, część młodych, tych bardziej zdolnych, albo tych, którzy wpadną w uszy słuchaczy, zrobi karierę przez duże „K”. I oto chodzi, a nie o ściubienie wierszówki, pisząc bełkotliwy – niestety – tekst. Przeczytaj trzy razy, zanim puścisz tekst do druku. I pomyśl o ojcu. On dbał o słowo i swoje teksty. I wierz mi, fałszować każdy może, śpiewając sobie dla przyjemności. Bo, może kiedyś zaśpiewają dla potomności.A słuchacze będą im to śpiewanie pamiętać - długo i gorąco. Bo, o gustach się nie dyskutuje.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama