Ważne
    Wiem, czego chcę dla siebie

    Wiem, czego chcę dla siebie

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Z wokalistką Justyną Steczkowską rozmawia Ola Szatan
    Polubiła pani katowicki Mega Club? W ubiegłym roku odbyła się tam promocja płyty "Daj mi chwilę", a w niedzielę pojawi się tam pani z materiałem z najnowszego albumu.

    Mega Club ma bardzo dobrą opinię wśród nas, artystów. Menedżerowie swoimi kanałami przekazują sobie informacje gdzie jest superpubliczność, dobra scena, zaplecze... I wielokrotnie słyszałam rekomendację, że jeśli grać w Katowicach, to właśnie w Mega Clubie, bo to doskonałe miejsce na koncerty. Dlatego powracam tutaj z moją najnowszą płytą "To mój czas".

    Z ubiegłorocznego koncertu utkwiła mi w pamięci pani niesamowita dbałość o szczegóły. Nie tylko świetna muzyka, ale i odpowiednio dobrane stroje. Zawsze przywiązuje pani uwagę do takich szczegółów?

    Staram się jak mogę, bo jednak scena rządzi się swoimi prawami. Trzeba umieć zachwycić słuchaczy na każdym poziomie. Niemniej jednak proporcje nie powinny być zachwiane. Zbyt duża fantazja może przecież przesłonić to, co najważniejsze, czyli muzykę. Trzeba postarać się znaleźć złoty środek.

    Czym dla pani jest ten złoty środek?

    Nie można olewać publiczności. Na koncertach zawsze staram się być ubrana w taki sposób, jakbym chciała zachwycić innych ludzi.

    Dba pani o swoich słuchaczy jak mało kto. Jeszcze nie ochłonęliśmy po płycie "Daj mi chwilę", po której ukazał się specjalny album dla dzieci "Puchowe kołysanki", a teraz otrzymujemy płytę "To mój czas". Tak mocno wypchana jest pani szuflada z piosenkami?

    Moją ostatnią autorską płytą było "Mów do mnie jeszcze", muzykę napisałam do słów najwybitniejszych poetów polskich. Potem wydałam "Alkimję" i "Femme fatale", ale to nie były moje piosenki. To spowodowało, że nazbierało się we mnie strasznie dużo nowych pomysłów. Postanowiłam więc, że będę wydawać płyty co roku, jeśli tylko bozia pozwoli, a przyjaciółka wena mnie nie opuści. A już na pewno nie będę czekała dłużej niż półtora roku. Nie chcę, aby inne rzeczy odciągały ludzi od muzyki. Ten etap mam już za sobą.

    Czy żałuje pani udziału w programach "Taniec z gwiazdami" czy "Gwiazdy tańczą na lodzie"?

    Zdobyłam sympatię i uznanie ludzi, więc to było miłe. Zwłaszcza "Taniec z gwiazdami" wspominam bardzo dobrze. To, czego tam się nauczyłam, przydało mi się w pracy...

    ...czego nie można powiedzieć o programie "Gwiazdy tańczą na lodzie"!

    Wiem, o co chce pani spytać. Nasze relacje z Dosią nie były wyreżyserowane, bo to się działo podczas programu realizowanego na żywo. A każdy żywioł jest nie do okiełznania. Jedyne o co miałam żal, to fakt, że media przekłamywały niektóre informacje, był ich naprawdę ogrom. Żałuję, że osoby, które to pisały nie zadały sobie trudu zobaczenia choć jednego odcinka od początku do końca. Nigdy nie byłam w nich osobą, która atakowałaby kogokolwiek.

    Gdyby jeszcze raz miała pani wybór, zgodziłaby się pani ponownie na udział w tym programie?

    Czasu cofnąć się nie da, ale taka lekcja też w życiu się przydaje. Przyjęłam tę propozycję po pierwsze ze względu na to, że chciałam poprowadzić duże show, bo to niezbędne w mojej pracy, a nie istnieje szkoła, która cię tego nauczy. W pełni świadomie nie pozwoliłam sobie na wciąganie się w dyskusje w trakcie programu. Z szacunku do publiczności siedzącej przed telewizorem i siebie samej. Gdy widzę, że takie rzeczy dzieją się wokół mnie, spotykam takich ludzi na swojej drodze, to po prostu ich omijam i nie wracam tamtędy. Nawet wtedy, kiedy droga do domu jest o wiele dłuższa...

    To słowa dojrzałej, świadomej własnej wartości kobiety. Dlatego też zatytułowała pani swoją najnowszą płytę "To mój czas"?

    Mam prawie 36 lat i uważam, że to jest bardzo fajny czas dla kobiety. Wciąż jeszcze czuję się młoda, ale mam głęboką świadomość samej siebie. Wiem, co jest dla mnie ważne i czego chcę dla siebie. Wiem też, że mam do zaoferowania więcej niż kiedyś. To czas, w którym rozumiesz, że nie jesteś pępkiem świata, że zwracanie na siebie uwagi za wszelką cenę jest żałosną karykaturą człowieczeństwa. Staram się odcinać od tego co złe i dawać to, co najpiękniejsze, czyli muzykę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dobra robota

      fan obu Pań (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      Świetna robota! Ciekawa rozmówczyni, profesjonalna dziennikarka. Tak trzymać!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama