Rzecznik marszałka: Chaos w Muzeum Śląskim? To...

    Rzecznik marszałka: Chaos w Muzeum Śląskim? To nieuzasadnione twierdzenie [LIST DO DZ]

    Witold Trólka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Muzeum Śląskie
    1/6
    przejdź do galerii

    Muzeum Śląskie ©Marzena Bugała-Azarko

    W związku z artykułem pt. "Muzeum Śląskie: czas leci, a mamy polityczny chaos", który ukazał się w "Dzienniku Zachodnim" 22 lipca 2013 roku, informujemy, że przedstawione opinie nie odzwierciedlają rzeczywistej sytuacji w Muzeum Śląskim - pisze w liście do redakcji Dziennika Zachodniego Witold Trólka, wz. rzecznika prasowego.
    Po raz kolejny podkreślamy, że Leszek Jodliński nie został odwołany z funkcji dyrektora muzeum. Jego kontrakt wygasł 31 grudnia 2012 roku. Marszałek Adam Matusiewicz powierzył pełnienie obowiązków dyrektora Leszkowi Jodlińskiemu do 31 marca 2013, pozostawiając tym samym nowemu marszałkowi Mirosławowi Sekule sprawę wyłonienia w drodze konkursu nowego dyrektora Muzeum Śląskiego w Katowicach.

    CZYTAJ KONIECZNIE:
    MUZEUM SLĄSKIE BEZ DYREKTORA: CZAS LECI, A MAMY POLITYCZNY CHAOS


    Następnie Zarząd Województwa podjął decyzję, by do czasu powołania dyrektora instytucji pełnienie obowiązków dyrektora powierzyć Januszowi Gawronowi, dotychczasowemu zastępcy dyrektora Muzeum Śląskiego w Katowicach.

    Nieuzasadnione jest zatem twierdzenie, że placówka pozostała bez kierownictwa i panuje w niej chaos. Muzeum Śląskie posiada zespół doświadczonych pracowników, w tym muzealników i kuratorów wystaw, doskonale znających się na swoim fachu, realizujących bieżące zadania i odpowiedzialnych za działalność instytucji zgodnie z przyjętą linią programową. Opiekę merytoryczną nad przygotowywanymi wystawami pełni m.in. Adam Kowalski, p.o. dyrektora Centrum Scenografii Polskiej. Zwracamy uwagę, że pod koniec sierpnia zaplanowano odbiór nowego budynku Muzeum Śląskiego. Realizowane są wszelkie niezbędne zadania związane z przygotowaniem do przeprowadzki do nowego gmachu.

    Ponieważ konkurs na dyrektora muzeum nie przyniósł rozstrzygnięcia, trwają dalsze działania mające na celu powołanie kierownika placówki w możliwie szybkim czasie. Fakt, że Urząd Marszałkowski nie raportuje każdej czynności marszałka w tej sprawie, nie świadczy o braku panowania nad sytuacją czy bezładzie organizacyjnym. Toczące się rozmowy i działania objęte są zwyczajowo tajemnicą. Trudno oczekiwać, by podano do publicznej wiadomości zakres ustaleń z osobami branymi pod uwagę i powody ich decyzji - stanowi to dobra osobiste tych osób i nie mamy prawa ich ujawniać.

    Sprawa obsadzenia stanowiska dyrektora jednej z najważniejszych instytucji kultury w regionie, jaką jest Muzeum Śląskie, stanowi ważne i trudne zadanie. W kontekście pojawiających się kontrowersji i często zaognionej dyskusji publicznej oczywiste jest, że wybór ten musi być przygotowany z najwyższą starannością i odpowiedzialnością.

    Witold Trólka, wz. rzecznika prasowego

    ZGADZASZ SIĘ Z AUTOREM? MASZ INNE ZDANIE? NAPISZ KOMENTARZ

    CZYTAJ WIĘCEJ LISTÓW DO REDAKCJI DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    Nasz adres: "Dziennik Zachodni" Media Centrum, ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec
    Adres mejlowy: opinie@dz.com.pl




    *Elka rusza w Parku Śląskim WYBIERZ PATRONÓW GONDOLI
    *PROGNOZAPOGODY NA KONIEC LIPCA: Nadciąga fala upałów!
    *Wampiry z Gliwic: Coraz więcej szkieletów bez głów ZOBACZ ZDJĘCIA i USTALENIA
    *Proces Katarzyny W.: Tajemniczy świadek ujawnia sensacyjne fakty
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (45)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chaosu w Muzeum Śląskim nie ma, ale łatwo go dostrzec w Bytomiu

      Ewelina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 23

      Szanowni dyskutanci,

      niepodobna twierdzić, że w Muzeum Śląskim obecnie panuje chaos. Podobnie ciężkim wykroczeniem przeciw moralności było by głosić, że okres zarządzania MŚK przez dyrektora...rozwiń całość

      Szanowni dyskutanci,

      niepodobna twierdzić, że w Muzeum Śląskim obecnie panuje chaos. Podobnie ciężkim wykroczeniem przeciw moralności było by głosić, że okres zarządzania MŚK przez dyrektora Leszka Jodlińskiego był destrukcyjny dla tej instytucji. Wszak przed Jodlińskim nie było w MŚK jednolitego systemu identyfikacji wizualnej, strategii zarządzania i marketingowej, instrukcji kancelaryjnej, nowoczesnego marketingu opartego o internet i powszechne informowanie społeczeństwa o działaniach muzeum w nowoczesnych i atrakcyjnych formach (np. tramwaj muzealny, reklama przystankowa, całostronicowe reklamy w prasie), czy najlepsza reklama każdego muzeum, czyli rzetelna i kompetentna kadra obsługująca zwiedzających.

      Przed Jodlińskim w Muzeum Śląskim królował "siermiężny socjalizm", jak napisał w 2008 roku Tadeusz Hadaś i właśnie za to niedawno stracił pracę w Bytomiu, po trzech latach starań nowego dyrektora, który był przywódcą jawnego i ostrego buntu przeciwko decyzji władz o powołaniu Jodlińskiego na stanowisko dyrektora MŚK.

      Zastanówmy się wspólnie, cóż w gruncie rzeczy Leszek Jodliński zrobił w katowickim muzeum? Moim zdaniem usiłował jedynie z grubsza zaadoptować standardy obowiązujące w muzealnictwie zachodnioeuropejskim, poznane w trakcie wizyt w muzeach Europy Zachodniej oraz z anglojęzycznych lektur poświęconych muzealnictwu.

      Pamiętajmy, że pierwszym muzeum w województwie śląskim, w którym Jodliński "ćwiczył" adaptowane z Zachodu metody zarządzania, było Muzeum w Gliwicach, gdzie wcześniej na porządku dziennym było przychodzenie do pracy rano, następnie wychodzenie do miasta na zakupy pod pozorem przejścia do drugiego budynku i powrót na miejsce pracy pod koniec dniówki. Przy takiej "pracowitości" części (powtarzam: części, nie całej) załogi, nie było innego sposobu, jak kontrolowanie pracowników np. metodą telefoniczną na chybił-trafił, łącznie z telefonami sprawdzającymi obecność w miejscu pracy o godz. 08.01 i 15.59. Gliwiccy muzealnicy okrutnie odczuli te metody, jednak po latach docenili ich wartość, gdyż równocześnie poznali lepsze metody organizacji pracy i współdziałania w zespole, o których wcześniej nie mieli pojęcia. Otrzymali też sprzęt, który umożliwił im rzetelne wykonywanie obowiązków.
      Właśnie na tym polega wartość metod Leszka Jodlińskiego - pracownicy nieobeznani w nowoczesnych metodach pracy pozyskują nową, praktyczną i przydatną w pracy wiedzę i umiejętności w sposób skuteczny i trwały. I właśnie dlatego komisja konkursowa w pierwszej ocenie kandydatów potwierdziła wysokie walory menedżerskie Jodlińskiego w muzealnictwie, przyznając mu aż 10 na 11 głosów.
      Pamiętajcie, że w skład komisji konkursowej weszli niekwestionowani fachowcy z całej Polski a nie miejscowi znajomkowie "królika". I zagłosowali zgodnie z etyką ludzi kultury. W konkursach pierwsze głosowanie jest merytoryczne, zaś ostatnie - polityczne. I tak się stało w konkursie katowickim.
      Możecie mi wierzyć, że w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu pod rządami Dominika Abłamowicza też sporo osób zażywa środki uspokajające i podobnie, jak w Katowicach dyrektor pozbył się z pracy kilku doświadczonych muzealników (choć bez rozpraw sądowych), którzy śmieli mieć inny pogląd na zasady i kształt muzealnictwa realizowanego w Bytomiu. Ich nazwiska mówią same za siebie (Marek Meschnik i Aldona Dutkiewicz - sztuka współczesna oraz nowoczesny design i edytorstwo, dr Zbigniew Kapała - historia powstań śląskich i Chorzowa oraz edytorstwo naukowe, Maria Lipa-Kuczyńska - etnografia, Tadeusz Hadaś - historia, przyroda i edytorstwo naukowe). Zapewniam też, że kolejne zwolnienia są już w głowie dyrektora.

      Zatem zamiast imputować Muzeum Śląskiemu chaos, raczej należy wyostrzyć wzrok, by dostrzec go... w Bytomiu, a ściślej w tamtejszym Muzeum Górnośląskim.

      A jak będzie w Muzeum Śląskim, kiedy zacznie mu szefować dawny główny buntownik? Pożyjecie z nim, muzealnicy, to i z pewnością doświadczycie...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @ Ewelina. Gorzej nie będzie.

      Yaya Banana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 18

      Szanowna Pani.

      Jeżeli adaptowanie metod "zachodnich", jak to Pani ujęła, polega na wyzyskiwaniu pracownika na śmieciowej umowie, dopisywaniu się jako współautor do książek swoich pracowników po...rozwiń całość

      Szanowna Pani.

      Jeżeli adaptowanie metod "zachodnich", jak to Pani ujęła, polega na wyzyskiwaniu pracownika na śmieciowej umowie, dopisywaniu się jako współautor do książek swoich pracowników po napisaniu wstępu, pozywania do sądu pracownika, który nie ukończył w terminie robionych na koszt muzeum studiów ponieważ przebywał na L4 w szpitalu (choroba-anemia) i zwalnianiu kobiet w ciąży na dzień przed swoim odejściem z placówki, to faktycznie można pozazdrościć von Jodle pietyzmu w przestrzeganiu tych standardów. Miałem styczność z zachodnimi muzeami i tam pracownik traktowany jest zupełnie inaczej. Ale tam dyrektorami są wykształceni kulturalni ludzie, a nie szkodliwi frustraci z marsowymi ambicjami i przerostem ego.

      Zarzuca Pani pracownikom muzeum gliwickiego lenistwo? Proszę rzucić okiem na częstotliwość otwierania wystaw czy organizowania wydarzeń kulturalnych. Muzeum gliwickie zawsze było w wojewódzkiej czołówce, od lat. Praktykę wychodzenia na zakupy mogły stosować pani pomoce muzealne, ale kiedy miały robić zakupy jeżeli pracowały w weekendy i święta.

      Poza tym, mało się o tym mówi, ale gliwickie muzeum jest placówką chyba najsłabiej dofinansowaną z muzeów w większych śląskich miastach. Jak na miasto z takimi ambicjami pod przywództwem pana Frankiewicza, trochę wstyd, że do 2004 roku pracownicy nie mieli komputerów a jedynie maszyny do pisania (sic!). O minimalnych pensjach i zmuszeniu ich do rezygnacji z ustawowych trzynastek nie wspomnę (straszono redukcją zatrudnienia). Stosunek miasta Gliwice do muzeum jest fatalny. Urzędnikom przypomina się o nim tylko wtedy, kiedy ktoś musi ich wyręczyć w specjalistycznej robocie. Zazwyczaj muzealnicy za swoje głodowe pensje robią robotę wydziału promocji. Trudno się zatem dziwić, że w takich warunkach ich stosunek do pracy był taki a nie inny.

      Proszę też zmienić płytę z tymi stereotypami muzealnymi typu "ostoje socjalizmu" czy "pracownicy - lenie". Te czasy się skończyły dawno temu. Nikt nie kształci się w tej dziedzinie i nie idzie do pracy w muzeum żeby się byczyć, szczególnie młode pokolenie. Za panem Jodlińskim nikt płakał nie będzie, a z zewnątrz nikt nawet nie zauważy, że go nie ma. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Eweliny z wąsami

      z Gliwic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 18

      No nie, to już są szczyty. A to lenieeeee w tym gliwickim muzeum. Zasuwali w akordowym tempie pod dyktando Jodlińskiego, bo ten pracował na swoją dalszą karierę, natomiast w czasach gdy przyszedł...rozwiń całość

      No nie, to już są szczyty. A to lenieeeee w tym gliwickim muzeum. Zasuwali w akordowym tempie pod dyktando Jodlińskiego, bo ten pracował na swoją dalszą karierę, natomiast w czasach gdy przyszedł do Gliwic, było duże bezrobocie na rynku, zatem ludzie za bardzo wyboru nie mieli. No i proszę, jaka opinia. A któż to napisał? A któż to wie dokładnie o procedurach dzwonienia o 8.01 i 15.59? Odpowiedź jest prosta: Leszek Jodliński i jego zastępczyni, wówczas była to Danuta S. - wierne i ślepe narzędzie szefa. O tym co się działo w gliwickim muzeum za czasów L. Jodlińskiego to już szkoda pisać, chyba że sam L.J. poczuje się oburzony i pozwie wszystkich wkoło tak jak Nazarową, to wtedy cóż... trzeba będzie wyciągnąć papiery i wygrzebać stare sprawy. Ale litości nie będzie. W najkrótszym ujęciu: szantażowanie pracowników, zmuszanie ich do podpisywania niekorzystnych zmian w umowach o pracę, obróbka "podpadniętych" w gabinecie dyrektora w proporcjach 3 (boss plus dwie wierne, zakompleksione miernoty) na jednego "skazańca", ton "policyjny' podczas tych rozmów, zmobingowanie pracownika ze względu na jego preferencje seksualne (szukanie dziury w całym, aż proszę, znalazła się dziura), mobbingowanie zbyt niepokornych pracowników, w białych rękawiczkach - poprzez napuszczanie na nich innych pracowników, zmuszanie do pracy w nadgodzinach, nie wyrażanie zgody na wybieranie dni wolnych za dyżury w terminach dogodnych dla pracowników,naet z ważnych powodów typu choroba członka rodziny, w początkowym okresie panowania blokowanie wypłaty pensji, przynajmniej o 2 dni, odcinanie pracowników od wydarzeń muzealnych w innych muzeach poprzez chowanie zaproszeń i zakazy wyjazdów służbowych, podanie do sądu pracownicy za nieterminowe ukończenie studium z nakazem zapłaty kilku tysięcy kary, nawiasem mówiąc sprawa przegrana przez Jodlińskiego w sądzie pracy. Dalej (niby mało ważne, ale mówi wiele o klasie i człowieczeństwie naszego menadżera): polecenia wybierania urlopów dla pracowników którzy chcieli wybrać się na pogrzeb poprzedniej dyrektorki, nie zaproszenie emerytów, długoletnich pracowników muzeum na spotkanie świąteczne, co ci bardzo przeżyli, bo dotychczas byli zapraszani, zaś z emeryturą muzealną to można przeżyć chyba ratując się wspomnieniami swojej pracy w ukochanym muzeum. I jeszcze sporo, sporo kwiatków. Aż niedobrze się robi jak niezorientowani wygłaszają peany na cześć LJ. Won od pracowników Muzeum w Gliwicach!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Obaj dyrektorzy są siebie warci - Ewelina złagodziła i uprościła problem

      Kasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 15

      Faktem jest, że Leszek Jodliński najbardziej dał się we znaki muzealnikom gliwickim i stosował metody zarządzania dalekie od naszych, polskich.
      Zauważcie jednak, jak się rządzi w korporacjach,...rozwiń całość

      Faktem jest, że Leszek Jodliński najbardziej dał się we znaki muzealnikom gliwickim i stosował metody zarządzania dalekie od naszych, polskich.
      Zauważcie jednak, jak się rządzi w korporacjach, gdzie płace są kilkukrotnie wyższe niż w muzeach, a wszyscy pracownicy uwikłani w wysokie kredyty. Otóż, DOKŁADNIE TAK SAMO BEZPARDONOWO! Pracownik z byle powodu ląduje z dnia na dzień na bruk i w momencie dowiedzenia się o tym od przełożonego... oddaje mocz w bieliznę.
      "Ewelina" zatem pomyliła muzealnictwo z korporacjami, bo Jodliński potraktował Muzeum w Gliwicach i Muzeum Śląskie jak korporacje. Zapomniał jednak, że płace w nich są o wiele wiele niższe, więc i wymagania nie powinny być podobne tym w korporacjach.

      A odnośnie Abłamowicza - zażartego wroga Jodlińskiego - to nie jest on wiele lepszy, o czym "Ewelina" równie miękko napisała. Tyle, że wyrzuceni z Bytomia pracownicy okazali się bardziej skłonni odejść bez uszczerbku dla swego zdrowia na emeryturę lub kawałek etatu w innych instytucjach, które rozumiejąc problem, przyjęły ich z miłosierdziem. Muzealnicy z Katowic poszli do sądu i wygrali odszkodowania. Tylko Abłamowicz zyskał więcej, bo za zakończenie sądowego sporu z Jodlińskim dostał od władz stołek dyrektora Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu a konkurs był równie "lewy" jak tegoroczne.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MGB a potężny chaos w MŚK

      Lutka ze Lwowa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 23

      "Tadeusz Hałaś - historia, przyroda i edytorstwo naukowe" - czy ja śnię?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Marcin Hałaś i Tadeusz Hadaś - to dwie różne osoby związane z Bytomiem

      Ewelina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 13

      Proszę nie mylić dwóch osób związanych z Bytomiem:

      Marcin Hałaś jest znanym redaktorem "Życia Bytomskiego" i literatem.

      Tadeusz Hadaś jest przyrodnikiem i historykiem, muzealnikiem oraz...rozwiń całość

      Proszę nie mylić dwóch osób związanych z Bytomiem:

      Marcin Hałaś jest znanym redaktorem "Życia Bytomskiego" i literatem.

      Tadeusz Hadaś jest przyrodnikiem i historykiem, muzealnikiem oraz redaktorem kilku czasopism naukowych, w tym naczelnym "Acta Entomologica Silesiana" i "Silesian Natural History Monographs". Działa też w zarządach kilku stowarzyszeń.

      Nieznajomość osób i zjawisk nie może być usprawiedliwieniem dla upublicznianego pijackiego bełkotu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Informacja

      smith (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 31

      Informuję, że chaos w muzeum się zakończył (po odejściu byłego dyr).
      Niektórzy pracownicy przestali nawet brać antydepresanty.
      Pozostali czekają na potwierdzenie, że już na pewno nie wróci.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      3 grosze

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 28

      Rozumiem, że ci pozostali mają głębszą depresję lub też po prostu na haju czekają na "sygnał z centrali", która ich ocali.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czy sie stoi czy sie leży

      ::: (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 28

      widać nienawykli do pracy
      nic dziwnego jak wychowani w polskim antyetosie pracy


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ołtarzyk z Jodełką. Przyklękamy.

      Yaya Banana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 25

      Gdyby von Jodla był dyrektorem kopalni, to kazałby wam, brzuchato-wąsate ślepry, pracować za minimalną krajową plus premia 100 zł brutto. Wtedy byś pokazał jak to nawykliście do pracy na Śląsku....rozwiń całość

      Gdyby von Jodla był dyrektorem kopalni, to kazałby wam, brzuchato-wąsate ślepry, pracować za minimalną krajową plus premia 100 zł brutto. Wtedy byś pokazał jak to nawykliście do pracy na Śląsku. Górnicy, jak tylko im ktoś podwyżkę da niższa niż 10 procent, to na ulice wychodzą. Jodła by was własnoręcznie was pałami rozgonił, bo dla niego jesteście nikim. Na ulicy by na was nie splunął. Ma w nosie historię Śląska, dla niego to miała być odskocznia do chwały i kariery. A RAŚ-owcom się wydaje, ze to jakiś wielki dobroczyńca. Frajerzy.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Yaya Banana

      ostro piszesz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 22

      Ostro piszesz, ale masz rację

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no i po co obrażasz?

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 26

      a potem płaczesz , że was obrazają.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      polskim antyetosie pracy CFFANiak UKRADNIE ZNISZCZY I MO ZYSK

      777 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 28

      A KAJ FTOŚ DBO IĆYNŻKO ROBJI i MU ZALEŻY to GUPI KOŃ.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      drobna (acz długa) refleksja

      Zofia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 27

      Po pierwsze primo - słabo się robi od tego nieustannego biadolenia jakiego to speca straciło Muzeum Śląskie. Skoro są Państwo przekonani, że to zagrywka polityczna, to proszę się pogodzić z tym, że...rozwiń całość

      Po pierwsze primo - słabo się robi od tego nieustannego biadolenia jakiego to speca straciło Muzeum Śląskie. Skoro są Państwo przekonani, że to zagrywka polityczna, to proszę się pogodzić z tym, że sprawa jest "przegrana" i pan Jodliński nie wróci na dyrektorskie stanowisko (bo chyba nikt nie liczy na to, że setny, tysięczny czy milionowy komentarz czy tekst wykreuje nową - starą rzeczywistość?).
      Prawda (jak sądzę) taka, że mało kto chce być kojarzony z tym tematem - bo jeśli wygra konkurs/obejmie stanowisko - znaczy przyniesiony w marszałkowskiej teczce i dla przeciwników (politycznych - sic!) nigdy nie będzie do zaakceptowania - czy się zna na swojej robocie czy nie (a inna sprawa, że z kadrami zarządzającymi kulturą jest poważny problem).

      Atmosfera wokół Muzeum jest nie tylko napięta. Jest żenująca. Zaczynając od niejasnych zagrywek konkursowych, na tendencyjnych tekstach i doniesieniach medialnych kończąc. Mam wrażenie, że to bicie piany, które nie tylko nie wnosi nic nowego, ale i chyba bardziej szkodzi niż pomaga. I bynajmniej nie chodzi mi o to, że sprawa powinna być utajniona (opinia publiczna ma prawo wiedzieć i zająć stanowisko), chodzi mi tylko o niezdrowe emocje, które generuje ten temat. Szkoda. Szkoda, że znów jesteśmy bandą pieniaczy, która potrafi sobie tylko skakać do gardeł (dziwne, że razi Pana Redaktora błąd ortograficzny - owszem, to boli - a nie wzbudza reakcji werbalna agresja komentujących? Wiem, nie jest Pan moderatorem... ale albo jesteśmy stróżem moralności - szeroko pojętej, albo dajmy spokój...)

      Po drugie primo (czyli secundo) - nie dziwcie się Państwo słowom Yaya Banana o "głupim muzeum". Patrząc na udział mieszkańców w imprezach kulturalnych - można twierdzić, że większość ma kulturę w nosie (pewnie znajdą się drobne i szlachetne wyjątki...ale one tylko potwierdzają regułę). Nie traktowałabym więc tych słów, jako deprecjonujących instytucję, a raczej jako ironię i stwierdzenie faktycznego (!) znaczenia instytucji kultury dla wielu mieszkańców regionu (smutne, ale często prawdziwe). Za to wielu wypowiada się w sprawie konkursów i stanowisk - w tej kwestii mamy wspaniałą "frekwencję".

      Po trzecie primo (czyli tertio) - jakie znaczące wystawy (podkreślam znaczące!) odbyły się w Muzeum Śląskim w ostatnich latach? Otwarcie sklepiku z gadżetami czy postawienie sygnalizatora przed Muzeum nie jest dla mnie znaczącą wystawą. Kiedy dyskutowaliśmy tak żywo o tym, co w Muzeum pokazano?

      I na koniec... Szanowny Panie Redaktorze - jest różnica między wygaśnięciem kontraktu a odwołaniem. Jak rozumiem główny zainteresowany wiedział do kiedy ów dyrektorski kontrakt obowiązuje? Jeśli wiedział, to trudno mówić o informowaniu o tym przez telefon. To jak z umową na czas określony - trwa od do, kończąc się - może ulec przedłużeniu. Lub nie.

      Pragnę też dodać, że moją intencją nie było obrażanie nikogo. I chciałabym tylko (życzę nam), abyśmy mogli się cieszyć świetną instytucją kultury - z ciekawymi wystawami i nośnymi projektami. Bo takie cenię i lubię odwiedzać.

      Łączę pozdrowienia, a za ewentualne błędy (rażące oko Pana Redaktora) - bardzo przepraszam. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      polemika

      anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 30

      Zamiast informowania gazety Urząd Marszałkowski moim zdaniem powinien rządać sprostowania.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @anna

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 27

      Ja żądam z kolei nie formułowania "rządań" na tym forum i posługiwania się w miarę poprawną polszczyzną. A prostować, powiadam raz jeszcze, trzeba mieć jeszcze co. Pozdrawiam, MZ


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oj, oj

      anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 31

      Jak brakuje argumentów to pytamy o czapkę na głowie, albo o poprawną polszczyznę. Brawo

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Muzeum Slaskie

      Oberschlesien (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 49 / 27

      Jest sprawa prosta....wladza z Warszawy nie jest zainteresowana prawdziwa historia Gornego Slaska,dlatego Jodlinski zostal wyrzucony,choc jako gospodasz byl najlepszy z wszystkich placowek...a...rozwiń całość

      Jest sprawa prosta....wladza z Warszawy nie jest zainteresowana prawdziwa historia Gornego Slaska,dlatego Jodlinski zostal wyrzucony,choc jako gospodasz byl najlepszy z wszystkich placowek...a Marszalek Sekula sluzebnik Komorowskiego,jest kompromitacja jako Slazaka...a ja jako Slazak chce uczyc sie prawdziwej histori moich ziem..a Ci polacy co przyjechali na Gorny Slask moze beda na tyle inteligetni ,ze moze zrozumia ,ze historia Gornego Slaska byla inna niz Krakowa,Warszawy,Lwowazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Już nieraz

      Śląski czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 36

      Panu tłumaczono, w różnych miejscach (gdzie występował Pan pod rożnymi nickami), że Pana osobiste doświadczenia w pracy z Panem Jodlińskim jako pracodawcą nie interesują czytelników. To, że nie...rozwiń całość

      Panu tłumaczono, w różnych miejscach (gdzie występował Pan pod rożnymi nickami), że Pana osobiste doświadczenia w pracy z Panem Jodlińskim jako pracodawcą nie interesują czytelników. To, że nie spełniał Pan oczekiwania Pana Jodlińskiego, którego znam jako wymagającego szefa nie upoważnia Pana do generalizowania. Nazywanie Muzeum Ślaskiego "głupim muzeum, które większość zjadaczy chleba ma w nosie" potwierdza tylko słuszność decyzji aby Pana dalej tam nie zatrudniać.
      Proszę się już dalej nie ośmieszać. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Najbardziej go kochają ci, którzy go nie znają.

      Yaya Banana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 44

      A kogo obchodzą wasz bzdurne wynurzenia o jakiejś autonomii w regionie, którego 95 procent stanowią przyjezdni? Z tego jesteście ślązakowcy dumni? Z polityki podłego najmity z krakowskiego, który...rozwiń całość

      A kogo obchodzą wasz bzdurne wynurzenia o jakiejś autonomii w regionie, którego 95 procent stanowią przyjezdni? Z tego jesteście ślązakowcy dumni? Z polityki podłego najmity z krakowskiego, który za wasze pieniądze będzie nawracał lokalną ludność na waszą ideologię? Co z tego, że traktuje ludzi jak pomyje byle stał za waszą wersją historii? Widzę, że z dumą kontynuujecie tradycję waszych niemieckich dziadów, którzy swoją rasową ideologię wkuwali Słowianom za pomocą wschodnich kolaborantów - Ukraińców, Łotyszy i innych.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rasową ideologię wkuwali 500 LOt CZY WIYNCYJ ?

      777 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 18

      HISTERyJA POsKO ŚLONSKA TO INO CZAS hITLERA? JAdoGNIYW NIENOWIŚŚĆI PO POLSKU Wyssane Z MLYKIYM.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Yaya

      Twoja "mondrosc" zzyro Ci (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 34

      rozsondek

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :::

      ::: (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 27

      taką samą polską butę prezentowano na Wołyniu
      i jak widać nadal polactwo nie nauczylo się czym kończyć się może gnojenie mniejszosći

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @"Już nieraz"

      inny nick ale nie ten od jajów Banana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 39

      A cóż to, ma Pan wgląd w pełne nr-y ip, czy jak, szpieg z Pana jakowyś? "Panu tłumaczono, w różnych miejscach (gdzie występował Pan pod rożnymi nickami), że Pana osobiste doświadczenia w pracy z...rozwiń całość

      A cóż to, ma Pan wgląd w pełne nr-y ip, czy jak, szpieg z Pana jakowyś? "Panu tłumaczono, w różnych miejscach (gdzie występował Pan pod rożnymi nickami), że Pana osobiste doświadczenia w pracy z Panem Jodlińskim jako pracodawcą nie interesują czytelników." Interesują, interesują, można sobie porównać i utwierdzić w opinii, że Jodliński nie potrafił współpracować z ludźmi, a nawet nimi pomiatał. Dowody zachowane.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Marszałek godo do stołków, a p.o. rzecznik bredzi

      Nieboszka Polska (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 31

      Marszałek Sekuła w zaciszu gabinetu przemawia do stołków a p.o. rzecznika, nota bene nikomu nie znanego wysłał do odpowiedzi , żeby coś mediom rzucić na ruszt, by się nie rzucały że bezruch jest i...rozwiń całość

      Marszałek Sekuła w zaciszu gabinetu przemawia do stołków a p.o. rzecznika, nota bene nikomu nie znanego wysłał do odpowiedzi , żeby coś mediom rzucić na ruszt, by się nie rzucały że bezruch jest i Sekuła nie wie co począć. Ha ha hazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kichać to muzeum.

      Yaya Banana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 52

      Panie Zasada, życzę Panu kilku miesięcy pracy pod skrzydłami pana von Jodlinsky'ego. Byłby Pan pierwszy, który by rzucał kamieniami albo koktajlami mołotowa. Co ma wisieć, nie utonie. To muzeum się...rozwiń całość

      Panie Zasada, życzę Panu kilku miesięcy pracy pod skrzydłami pana von Jodlinsky'ego. Byłby Pan pierwszy, który by rzucał kamieniami albo koktajlami mołotowa. Co ma wisieć, nie utonie. To muzeum się nie zawali, tym bardziej, że pracują tam ludzie siedzący w branży od lat. Robicie aferę jakby tutaj się działo nie wiadomo co. A to tylko głupie muzeum, które większość szarych zjadaczy chleba ma w nosie. Zajmijcie się lepiej Kolejami Śląskimi, które pozbawiły pracy setki ludzi. A korki szampana powinny strzelać w całym województwie z powodu wykopania Jodły hen precz. Niech ten super spec i wizjoner wraca tam, skąd przyszedł - czyli ze swojego przyszywanego Krakowa i dokończy swój doktorat, który robi już 20 lat. Sama wystawa i projekt nie są autorstwa Jodlińskiego, miał on jedynie wpływ na kwestie merytoryczne i, jak się okazało, lepiej było nie wąchać się z RAŚ-iem i jego pomysłami. To Gorzelikowi i spółce może Von J. podziękować za kopniaka. Gdyby siedział cicho i nie picował, dalej byłby na tym stołku. Ale trochę za wysoko ...rał, niż dupę miał. I dobrze. Wszyscy zniszczeni przez niego ludzie zacierają ręce. Weg aus Oberschlesien.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oto typowy

      przyklad (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 34

      poduczonyj gupoty.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Yaya Banana

      Oberschlesien (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 31

      Pan napisal... To Gorzelikowi i spółce może Von J. podziękować za kopniaka. Gdyby siedział cicho i nie picował, dalej byłby na tym stołku. a mnie jako Slazaka interesuje prawdziwa historia Gornego...rozwiń całość

      Pan napisal... To Gorzelikowi i spółce może Von J. podziękować za kopniaka. Gdyby siedział cicho i nie picował, dalej byłby na tym stołku. a mnie jako Slazaka interesuje prawdziwa historia Gornego Slaska a nie jak widzi to Warszawska mafia ..a jak sie Panu niepodoba to moge chetnie dac kopniaka i sobie Pan poleci skad sie pochodzi czyli za Buga-jednym slowem prawie ruskizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Yaya Banana

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 30

      Głupie muzeum, Pan powiadasz...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Yaya Banana

      ywald (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 33

      Za samo stwierdzenie, że to "tylko głupie muzeum" powinieneś tak po pycholu oberwać, żebyś się kopytami nakrył.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pseudośląscy troglodyci

      Yaya Banana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 42

      Jeżeli autonomia ma wyglądać z takimi jak ty u władzy, to ja dziękuję.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Yaya Banana

      ywald (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 33

      Autonomię zostaw w spokoju.Najpierw muzeum naucz się uszanować .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :::

      ::: (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 31

      proponuję Jerzego Gorzelika na stanowisko dyrektora MŚ

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Roprawka - bardzo dobrze, dostatecznie

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 26

      Niestety opinia przedstawicieli marszałka częściowo jest nie na temat i dowodzi połowicznego zrozumienia tekstu, do którego się odnosi. Zaś broniąc przegranej sprawy (okoliczności, przebieg,...rozwiń całość

      Niestety opinia przedstawicieli marszałka częściowo jest nie na temat i dowodzi połowicznego zrozumienia tekstu, do którego się odnosi. Zaś broniąc przegranej sprawy (okoliczności, przebieg, sposoby wyboru i poszukiwań szefa Muzeum Śląskiego - to jest kompromitacja), tylko utrwala jej kuriozalność. Nie ma dyrektora? Super, wszystko pod kontrolą, skoro tak jest dobrze, to po co ten dyrektor w tych trudnych czasach?
      A Jodliński został odwołany - to że w języku kadrowych są takie pojęcia jak "wygaśnięcie kontraktu", "pełnienie obowiązków do czasu" i jeszcze inne, nie zmienia istoty problemu. De facto Jodliński został odwołany i wywalony przez telefon. W razie dalszych wątpliwości, polecam definicję słowa odwołać: "skłonić kogoś do odejścia skądś" lub "usunąć kogoś ze stanowiska". Najgorsze w tym wszystkim to, że marszałek powinien był posiadać w tym momencie dobrze zaplanowany scenariusz działania, rozeznany rynek z potencjalnymi kandydatami i listę tych, których do Katowic można ściągnąć. Środowisko bojkotuje konkurs? Nie wiedzieliśmy? Wygrywa Nowara? To jeszcze jeden konkurs czy teraz bez konkursu? Kandydaci z głośnymi nazwiskami? Tylko skąd? Pani Knast? Nie może? A jacyś inni? Etc... etc..
      Poszukiwania dyrektora już kilkakrotnie opisałem. Ich kulisy nie napawają optymizmem, nie dają nadziei, że władze regionu wiedzą, co robią w tej wrażliwej kwestii. Muzeum Śląskie to jak do tej pory świadectwo wielkiej prowizorki firmowanej przez marszałka Sekułę. Nie zmienią tego szkolne polemiki jego gońców.
      Żeby to było jasne (to m.in. tego nie zrozumieli autorzy tego pisma) - nikt nie oczekiwał, że marszałek ujawni kandydatów, z którymi rozmawia (zresztą - sami to zrobiliśmy). Liczyliśmy, odpowiadając na wątpliwości wielu środowisk w woj. śląskim, że marszałek Sekuła udowodni, uspokoi, potwierdzi, że panuje nad sytuacją i zdaje sobie sprawę z jej powagi. Tego w rozprawce też nie ma. Pozdrawiam, MZzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      anna

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 25

      Polemika świetna, może zamiast tego wystarczyło sprostowanie. Od dziennikarza wymwga się rzetelnrgo przedstawienia faktów, a i w artykule i w rozprawce mamy komentarz. Komentarze są fajne, ale jest...rozwiń całość

      Polemika świetna, może zamiast tego wystarczyło sprostowanie. Od dziennikarza wymwga się rzetelnrgo przedstawienia faktów, a i w artykule i w rozprawce mamy komentarz. Komentarze są fajne, ale jest to subiektywne spojrzenie autora tekst. Chętnie bym tego zdania wysłchała (wyczytała) ale po przedstawieniu faktów. Tak mam wrażenie, że to "czwarta władza" próbuje rozdawać karty, czyli rządzić. Myślę, że Urząd Marszałkowski lepiej by zrobił rządając na podstawie prawa prasowego sprostowania.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @anna

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 32

      Sprostowanie? Proszę bardzo. Tylko że prostuje się nieprawdziwe informacje - były takie? Chyba że chodzi o prostowanie włosów u fryzjera ;) Pozdrawiam, MZ

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      3 grosze

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 26

      Żaden szanujący się, poważny człowiek nie będzie usatysfakcjonowany wyborem na stanowisko dyrektora Muzeum Śląskiego bez konkursu. Po tym wszystkim byłby to dla takiej osoby ewidentny obciach, sam...rozwiń całość

      Żaden szanujący się, poważny człowiek nie będzie usatysfakcjonowany wyborem na stanowisko dyrektora Muzeum Śląskiego bez konkursu. Po tym wszystkim byłby to dla takiej osoby ewidentny obciach, sam taki pomysł jest kompletnie idiotyczny, podobnie, jak manipulacja i ingerencja w wynik głosowania komisji.

      Tak więc sprawa zaczyna być arcyciekawa, a jedynym zdroworozsądkowym rozwiązaniem jest w takiej sytuacji rozpisanie ponownego konkursu i ..... udział w nim Leszka Jodlińskiego.

      Przy skali prowizorki, jaką wszędzie u nas widać nie zdziwi mnie wcale taki scenariusz, który może się okazać jedynym możliwym. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Też rozwiązanie

      ywald (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 26

      Mógłbym się zgodzić z takim rozwiązaniem gdyby nie fakt że właściwa część konkursu została rozstrzygnięta pozytywnie dla Pana Jodlińskiego.Proponuję Panu Sekule powiedzieć mieliście rację i...rozwiń całość

      Mógłbym się zgodzić z takim rozwiązaniem gdyby nie fakt że właściwa część konkursu została rozstrzygnięta pozytywnie dla Pana Jodlińskiego.Proponuję Panu Sekule powiedzieć mieliście rację i powołać Pana Jodlińskiego na dyrektora Muzeum Śląskiego.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @ ywald

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 25

      Myślę, że raczej nie skorzysta z podpowiedzi, choć wolałbym się mylić.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Konkursy, komisje, a władza wie lepiej (media też)...

      3gr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 26

      Większą kompromitacją jest ponowne dyrektorowanie Malickiego w BŚ, a konkurs, do którego zgłasza się 1 osoba, nie jest konkursem. I tak marszałek i urząd się ośmiesza, nie widząc, że mamy innych...rozwiń całość

      Większą kompromitacją jest ponowne dyrektorowanie Malickiego w BŚ, a konkurs, do którego zgłasza się 1 osoba, nie jest konkursem. I tak marszałek i urząd się ośmiesza, nie widząc, że mamy innych bibliotekarzy, byle emerytowi fuchę przedłużać dożywotnio.
      Co do muzeum, gdyby politycy nie rozpętali wojny o zawartość nieistniejącej jeszcze wystawy (multimedialnej, którą można zmieniać wielokrotnie), to pewnie takiego cyrku dałoby się uniknąć. IMHO wśród kandydatów było 2 sensownych, ale media, (w tym i wasza redakcja) bardzo stronniczo i emocjonalnie obsmarowały poetę, zapominając o jego wykształceniu i kierowaniu całą gliwicką kulturą. W ten sposób wszystkim sensownym ludziom z branży obrzydzono zarówno kandydowanie, jak i udział w tych para-komisjach, a pat trwa w najgorszym dla muzeum okresie.
      Gratulacje dla polityków i urzędników - speców od psucia. Mediom można pogratulować obrotowości i pełnej dyspozycji wykonywania zleceń władzy, więc efekt jest waszym wspólnym "sukcesem".zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama