Dziś pierwszy pacjent po przeszczepie twarzy idzie do domu...

    Dziś pierwszy pacjent po przeszczepie twarzy idzie do domu [ZDJĘCIA]

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    33-letni Grzegorz, pierwszy pacjent w Polsce po przeszczepie twarzy, wychodzi do domu
    1/15
    przejdź do galerii

    33-letni Grzegorz, pierwszy pacjent w Polsce po przeszczepie twarzy, wychodzi do domu ©Arkadiusz Gola

    33-letni Grzegorz, pierwszy pacjent w Polsce po przeszczepie twarzy, wychodzi dziś do domu. Wcześniej, podczas specjalnej konferencji prasowej, opowie o swoich przeżyciach.
    Jego historia to chwalebna część historii polskiej i światowej medycyny, bo transplantacja przeprowadzona w Instytucie Onkologii w Gliwicach była pierwszym przeszczepem, wykonanym dla ratowania życia. 15 maja lekarze nie mieli czasu na planowanie, musieli od razu przystąpić do operacji. Wcześniej wszystkie czynności mieli do perfekcji przećwiczone (pracowali na zwłokach). Co innego jednak ćwiczenia, a co innego prawdziwy zabieg. Dziś pan Grzegorz czuje się dobrze, świetnie zaakceptował nową twarz i chce wrócić do swoich bliskich.

    Zwrotny moment w życiu pana Grzegorza nastąpił 23 kwietnia 2013 roku. Podczas pracy w zakładzie kamieniarskim w Oławie na Dolnym Śląsku, urządzenie do rozdrabniania głazów wyrwało mu kawałek twarzy.

    Najpierw próbowali mu pomóc lekarze ze szpitala akademickiego we Wrocławiu. Niestety, nie udało się wszczepić szczątków własnej twarzy pacjenta. Zbyt późno z powodu działań prokuratorskich trafiły do szpitala. Wrocławscy medycy wiedzieli, że w gliwickim Centrum Onkologii zespół chirurgów rekonstrukcyjnych jest przygotowany do przeszczepu. Grzegorz był idealnym biorcą.

    Dawcę znaleziono w Białymstoku. Jego rodzina we wspaniałomyślny sposób podarowała organy do przeszczepu nie tylko Grzegorzowi, ale też innym. Ciężko chorzy pacjenci dostali serce, wątrobę, rogówki.

    - Była to bardzo empatyczna postawa - przyznaje dr Wojciech Saucha, anestezjolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, który rozmawiał z matką dawcy.

    Do operacji doszło 15 maja. Kilkanaście dni później lekarze poinformowali o sukcesie, a potem o stałych postępach w leczeniu i rehabilitacji pacjenta. Pan Grzegorz szybko zaczął sam oddychać, wstał, zaczął mówić i jeść. Dziś opuszcza szpital.



    *Elka rusza w Parku Śląskim WYBIERZ PATRONÓW GONDOLI
    *PROGNOZA POGODY NA KONIEC LIPCA: Nadciąga fala upałów!
    *Wampiry z Gliwic: Coraz więcej szkieletów bez głów ZOBACZ ZDJĘCIA i USTALENIA
    *Proces Katarzyny W.: Tajemniczy świadek ujawnia sensacyjne fakty
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama