Problem z prawyborami w PO. "Gowin wyręcza opozycję"

    Problem z prawyborami w PO. "Gowin wyręcza opozycję"

    Joanna Miziołek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jest rok 2001. Platforma po raz pierwszy organizuje prawybory. Wtedy w dwóch czy trzech przypadkach władza ostateczna miała zmienić ich wyniki ze względu na ewidentne nadużycia. Właściwie w prawyborach mógł głosować każdy, kto przyszedł. Nikt nie spodziewał się, że sympatycy Platformy będą przywozić autobusami ludzi, którzy oddadzą głos. Nikt nie spodziewał się, że ludzie będą gotowi ponieść tak duży nakład wysiłków i kosztów, jak wtedy. A jednak.
    Platforma na początku jej powstawania była ruchem obywatelskim, nie miała członków. Ludzie ustawiali się w kolejce, czasem w deszczu, w ręku trzymając parasole, by zagłosować na kandydata na posła do Sejmu. Osoby, które podpisały wówczas deklarację poparcia dla Platformy, wybrały spośród siebie, głosując na konwencjach wyborczych, kandydatów na parlamentarzystów. W kilku kluczowych miastach, w tym w Krakowie, spotkania z sympatykami Platformy wyglądały jak kiermasz, na którym każdy posiadał swoje stanowisko.
    Atmosfera ze zjazdu założycielskiego Platformy z hali Olivii była elektryzująca. Członkowie Platformy do dziś wspominają poruszenie sali. Wspominają też, że wówczas prawybory nie zrobiły dużego wrażenia na klasie politycznej. Nie zostały ustanowione jako standard. Choć zostały przeprowadzone w każdym z 41 okręgów.

    Po 12 latach Platforma Obywatelska przeprowadza kolejne prawybory. Tylko że te dziś znów, wydaje się, zawiodły polityków.

    - To miało być święto demokracji Platformy, mieliśmy dyskutować jak w rodzinie, a Gowin zaprosił do niej sąsiadów. Jarek wyręcza opozycję. Spotyka się z narodem, premier Tusk - z wyborcami wewnętrznymi - mówi "Polsce" Waldy Dzikowski, który w czwartek uczestniczył w spotkaniu Donalda Tuska z szefami wielkopolskich struktur. Przyjechali na spotkanie z premierem do Warszawy. - Według mnie ok. 99 proc. członków Platformy w Wielkopolsce będzie głosowało na Donalda Tuska - mówi Dzikowski. Znaczące, że Jacek Tomczak, niegdyś zwolennik Jarosława Gowina, dziś ma deklarować głosowanie na Donalda Tuska.

    Brak chęci startu w prawyborach ze strony Grzegorza Schetyny przez wielu działaczy miał być odebrany z ulgą. - Partia czuje się pewnie nawet lepiej, kiedy nie ma dyskusji. Bo jak jest dyskusja, to trzeba zająć stanowisko. A jak trzeba zająć stanowisko, to nie wiadomo, czy się komuś nie podpadnie - mówi w wywiadzie dla "Polski" Andrzej Olechowski.

    Jak głosowanie wygląda od strony technicznej? Członkowie Platformy głosujący korespondencyjnie przesyłają karty wyborcze do 19 sierpnia. Wyborcy głosujący elektronicznie mogą to zrobić w terminie od 1 do 6 sierpnia. - Wyborcy wybiorą taki sposób głosowania, jaki jest dla nich wygodny - dzisiaj trudno nam oszacować, ilu wyborców zdecyduje się głosować drogą internetową, a ilu korespondencyjnie - dostaliśmy informację z biura sekretarza generalnego Andrzeja Wyrobca. W ostatnich prawyborach przez internet zdecydowało się oddać głos 79,5 proc. wyborców. Frekwencja w prawyborach wyniosła 47,47 proc. Głosów nieważnych oddano w sumie 214.

    To, co najbardziej niepokoiło w poprzednich prawyborach, to sygnał, że nie wszędzie dochowana została zasada tajności. - Tajność w prawyborach kandydata na prezydenta była fikcją - mówił nam jeden z polityków. Tymczasem biuro sekretarza generalnego zapewnia, że tajność wyborów jest zabezpieczona na kilku etapach. - W związku z tym nie da się stwierdzić, na kogo oddał głos członek Platformy. Uruchomiony został m.in. specjalny tryb drukowania kart wyborczych, a drukarnie i firmy, z którymi współpracowaliśmy, podpisały klauzule poufności. Jedna drukowała karty do głosowania, inna naklejki adresowe, a jeszcze inna - w trybie losowym pod nadzorem Krajowej Komisji Wyborczej PO - naklejała etykiety adresowe na zapakowane koperty z pakietami wyborczymi do członków PO - informuje biuro.

    - To jest trochę tak jak z procedurą wytworzenia coca-coli, jej receptury nie zna nikt. Tak samo jest w przypadku wyborów. Nikt w Polsce nie będzie wiedział, kto na kogo głosował - żartował na konferencji prasowej wiceszef komisji Cezary Tomczyk. Takiej pewności jednak nie ma.

    Nad przebiegiem wyborów czuwa Komisja Wyborcza Platformy Obywatelskiej. W jej skład wchodzi 16 członków, po jednym z każdego regionu. Przewodniczącą komisji jest Krystyna Skowrońska.

    O prawyborach na szczeblu krajowym zdecydowały władze krajowe partii, a o prawyborach w regionach i powiatach będą decydować odpowiednio władze regionalne i powiatowe, co zaproponował w Chorzowie na konwencji krajowej Platformy Grzegorz Schetyna. Powiedział, że oprócz bezpośredniego wyboru szefa partii Platforma powinna się także zdecydować na bezpośredni wybór szefów regionów i struktur powiatowych.

    - Powinno nam na tym zależeć. To jest ważne dlatego, żeby odbudować Platformę, żeby PO była partią polityczną, która nadaje ton i tempo, która jest wzorem dla polskiej polityki, wzorem niedoścignionym - podkreślił wiceszef partii.

    Ile dziś w Platformie jest obywatelskości? To trudno ocenić. A jeszcze trudniej sprawdzić. Na pewno można zauważyć, że prawybory nie do końca spełniają swoją funkcję. Bo nie ma w nich jasno określonych zasad. - Powinien być określony proces, w którym kandydat może przedstawić swoje poglądy, może polemizować z drugim kandydatem. A tego zupełnie nie ma - mówi nam Andrzej Olechowski, współzałożyciel Platformy. I dorzuca: - Nie tyle nie podobają mi się wypowiedzi konkurentów, co ich ton. Widzę między nimi napięcie, widzę niechęć, które wyrażają się w ich języku. A to jest jedna partia, jedno środowisko. To powinna być otwarta konkurencja, ale przyjazna. Bo w końcu jest między swoimi, wśród swoich i dla swoich. A dzisiaj w wypowiedziach konkurentów brakuje życzliwości i elegancji.

    Co więcej, można odczuć, że jeden drugiego najchętniej widziałby poza PO. Słowa Olechowskiego tylko potwierdzają wypowiedzi cytowanego wcześniej polityka Platformy, że prawybory miały być świętem demokracji, a stały się walką o być albo nie być dla jednego z konkurentów.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gowin to najnowszy PO-mysł na PO-lskę

      Teatr trwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 12

      Aleksander Smolar -- szef Fundacji im. Batorego (finansowanej przez Sorosa) oraz kumpel Urbana i Michnika -- ostatnio wysunął plan postawienia Gowina na czele PiS. Oczywiście -- uwaga -- po...rozwiń całość

      Aleksander Smolar -- szef Fundacji im. Batorego (finansowanej przez Sorosa) oraz kumpel Urbana i Michnika -- ostatnio wysunął plan postawienia Gowina na czele PiS. Oczywiście -- uwaga -- po "usunięciu" Kaczyńskiego.

      Przypomnijmy, że Smolar to jeden z naczelnych kapłanów totalitarnej politycznej poprawności. Boi się, że Polacy nie pozwolą się jeszcze bardziej okradać oraz że nie zgodzą się na podniesienie wieku emerytalnego, czyli na zagnanie ich do pracy praktycznie aż do śmierci.

      Aleksander Smolar: "Gowin wyraźnie już stawia na upadek Platformy. Od razu po głosowaniu nad związkami partnerskimi pomyślałem, że Jarosław Gowin może być przyszłym przywódcą zmodernizowanego PiS-u. Jeżeli nastąpiłoby odejście, wymuszone czy dobrowolne, Kaczyńskiego. PiS-u poszerzonego o konserwatywną część Platformy.”

      TŁO: Trzech lewackich "komisarzy” unijnej IV Rzeszy na Polskę -- Smolar, Michnik i Urban -- odpowiedzialnych za propagandę , sterowanie menażerią polityczną i rządem oraz za ustanowienie socjalistycznej ideologii politycznej poprawności religią państwową w Polsce stanęli przed mrocznym widmem dojścia do władzy Kaczyńskiego.

      Z pewności wpływ na styl i pośpiech, z jakim próbują poskładać Ludowy Front Antykaczystowski, ma rozkręcająca się spirala upadku gospodarczego i społecznego Unii, co może doprowadzić do rozpadu nowej IV Rzeszy jeszcze zanim na dobre się utworzyła.

      Najpierw plan zmarginalizowania rosyjskiej socjalistycznej partii, jaką jest SLD, i zastąpienia jej przez niemiecką partię lewacką Palikota, spalił na panewce.

      Potem plan zbudowania pruskiej partii Giertycha, a później Zbieraniny Gowina, także spalił na panewce.

      W tej sytuacji Smolar -- lewacki komisarz prowadzący Tuska -- zadecydował, że Tusk zawrze koalicję z SLD.

      W tym kontekście warto przyjrzeć się dziwnej deklaracji Tuska: "Im dłużej jest się premierem, tym bardziej staje się w jakimś sensie socjaldemokratą".

      Tu przypomnijmy, że w przeszłości program polskiej lewicy (KPP) był całkowicie sprzeczny z interesami Polski. W imieniu Polaków oddawano Niemcom cały Śląsk, Gdańsk oraz Pomorze Nadwiślańskie. Zresztą zastanawiające jest to, że w przeszłości partie komunistyczne w Europie robiły ustępstwa niemal wyłącznie na rzecz Niemiec i Rosji.

      Czy partie socjalistyczne i lewacki od tego czasu się zmieniły? Służalczy stosunek funkcjonariuszy tych partii w stosunku do Niemiec i Rosji pokazuje, że wcale nie.

      Jednak SLD stanowi wciąż zagrożenie, bo ponieważ nie podlega komisarzowi politycznemu IV Rzeszy na Polskę, a na jego decyzje wpływ ma Rosja, może "nieoczekiwanie” wejść w koalicję z Kaczorem.

      Co prawda Oleksy już wiernopoddańczo zapowiedział, że wejdzie w koalicję z Platformą i że SLD będzie trwało wiernie w Ludowym Froncie Antykaczystowskim, ale Miller już tego nie deklaruje. Stąd uruchomiono Urbana, który w wywiadzie z Czajkowską zaczyna wyciągać brudy na Millera.

      W tej sytuacji Smolar wysunął plan postawienia Gowina na czele PiS. Oczywiście po "usunięciu" Kaczyńskiego.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      TEATR TRWA.

      Kykła (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11


      GOWIN ZOSTAŁ PRZESZKOLONY PRZEZ SPECJALISTÓW OD DYWERSJI.

      ZADANIEM GOWINA JEST SIAĆ ZAMĘT I ROZBIĆ OBÓZ PATRIOTYCZNY.

      TO KOLEJNY CHWYT po: Marcinkiewiczu, PJN, PALIKOT i SP.

      CEL NADRZĘDNY TO...rozwiń całość


      GOWIN ZOSTAŁ PRZESZKOLONY PRZEZ SPECJALISTÓW OD DYWERSJI.

      ZADANIEM GOWINA JEST SIAĆ ZAMĘT I ROZBIĆ OBÓZ PATRIOTYCZNY.

      TO KOLEJNY CHWYT po: Marcinkiewiczu, PJN, PALIKOT i SP.

      CEL NADRZĘDNY TO OSŁABIENIE NOTOWAŃ PiSu

      CZYLI UTRZYMANIE REŻIMU PO-Palikot-PSL-SLD.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dobry wybór tematów w Timesie, teksty owszem i owszem, serwisy photo wyśmiente!

      Malwina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 16

      A takim jednym słowem; nie ma raczej wiele powodów do jakiś specjalnych narzekań na Timesa. Więc Times swoje akcje i stosowną czytelność zachowa nawet za tego nadchodzącego systemu Kaczyńskiego....rozwiń całość

      A takim jednym słowem; nie ma raczej wiele powodów do jakiś specjalnych narzekań na Timesa. Więc Times swoje akcje i stosowną czytelność zachowa nawet za tego nadchodzącego systemu Kaczyńskiego. Szkoda iż takiej podstawowej dewizy nie znają w GW i T-vision-N. Jednak nie mam i nie zakupię akcji owych organów, więc nie moje zmartwienie, kiedy one w cenie znacznie spadną, czyli w momencie wyboru Kaczyńskiego na wodza URM.

      Nie wiem czy ktoś zauważył co ja, a mianowicie, że obecne serwisy zdjęciowe Timesa są tymż samym, co dawne dzieła z pezetpeerowskich pocztów. Prawdą jest, co było i przerabiano 50-lat, że jest sobie wódz alfa omega! Naturalnie, że taki wódz zatroskany o wszystkich, że wódz nobliwy i jowialny, że wódz pogodny i szczęśliwy, że wódz wniebowzięty ze wszystkiego, itp. Obecny wódz jest nawet kontent z biliona długów, a wygenerowanych w połowie przez wybranego przez siebie fachowca z London. I prawdopodobnie jakiś taki specjalny, bo nawet na kresach Polski takowych fachowców akurat nigdzie nie ma. Czyli takich, których warsztat pracy i gromadzenia kasy oparty jest jedynie o same lichwiarskie pożyczki, zamiast o tworzenie zysków i oszczędności.

      Dwór PO jest liczny i poustawiany w jednym szeregu! Wśród dworzan są jednostki; skrajnie uniżone i pokorne, skrajnie baczne i czujne, tudzież skrajnie przydatne i nieprzydatne do niczego. Czyli jest dokładnie tak, jak w każdym dworze! Ale jednak nie tak zupełnie, bo na innych dworach za służbę bóli sam król, a nie jego poddani.

      Zachodzi też pytanie; którzy z owych dworzan, a uchwyceni w kadrze na photo, są jednostkami bezpiecznymi i przydatnymi? Więc tymi jednostkami lojalniejszymi, tj. wobec samego wodza, wobec jego materialnej egzystencji. Jest nim Krakowianin Gowin, którego w kadrze nie ma! On, dotychczas jako ten jedyny, wskazuje, że PO ma takiego wodza, którego należy mobilizować i wskazywać błędy, więc nie tylko ustawicznie obklaskiwać! No tak, ale owa diagnoza Mr. Gowin pojawiła się w czasie znacznie spóźnionym o dobre kilka lat.

      Dlatego obecna strategia kamuflowania i torpedowania intelektu członka PO pod dywan - jest niczym innym, jak walką Miguel de Cervantes z wiatrakami. Albowiem, nowy wódz został już przez naród wybrany i spoza PO! Natomiast jakaś tam kolejna z rzędu walka o wodzostwo wewnątrz PO, wskazuje zarazem nic innego, jak tylko skrajny egoizm i lekceważenie wyborców. Bo Polska to przecież nie tylko 20-tysięcy członków PO, ale te 38-milionów spoza PO.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      RYŻY

      aaa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 13

      Tusk nie chce debaty z kimkolwiek poniewaz nie ma nic do zaoferowania.Ktos kto ma jakakolwiek wizje nie boi sie dyskusji z konkurentem.Ta mende interesuje tylko wladza i to za wszelka cene .Aby...rozwiń całość

      Tusk nie chce debaty z kimkolwiek poniewaz nie ma nic do zaoferowania.Ktos kto ma jakakolwiek wizje nie boi sie dyskusji z konkurentem.Ta mende interesuje tylko wladza i to za wszelka cene .Aby utrzymac sie przy wladzy nie cofnie sie przd niczymzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      LUDZIE!!!!! CO TO BĘDZIE!!!!!

      ciocia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 12

      wieprzki w PEŁO się gryzą,a my nie mamy co do garnka włożyć!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama