Ważne
    Pozytywnie zakręceni

    Pozytywnie zakręceni

    Katarzyna Wolnik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Śląsk promuje rollercoaster, Guido i downhill. Czy ta kampania zmieni wizerunek naszego regionu?
    Na pierwszym planie pędzący do góry nogami kolejką górską podekscytowani ludzie, w tle - rozmyte w pędzie wesołe miasteczko w Chorzowie - tak wygląda jeden z billboardów, który od poniedziałku będzie promował w całej Polsce województwo śląskie. To pierwsza w historii naszego regionu tego typu kampania. Jej założenia poznali już dziennikarze w Warszawie, wczoraj kampanię zaprezentowano w Rondzie Sztuki w Katowicach. Hasło akcji promocyjnej brzmi Śląskie. Pozytywna energia.

    - Stolica przyjęła naszą pozytywnie nakręconą drużynę bardzo dobrze, a jak państwo wiedzą, grać na wyjeździe śląskiemu zespołowi w stolicy nie jest łatwo! - mówił rozpoczynający konferencję Bożydar Iwanow, znany dziś w Warszawie dziennikarz sportowy, który urodził się w Zabrzu, a dzieciństwo spędził w Katowicach.

    Wszystkie billboardy przedstawiają pełnych pozytywnej energii ludzi. Kobieta pewnym krokiem przemierza Beskidy, co ma pokazać, że śląskie jest prawdziwą skarbnicą różnorodnych szlaków dla spacerujących z kijkami. Dalej widzimy pełną wigoru panią podczas spływu kajakowego Wartą w okolicach Częstochowy - w regionie każdy może odnaleźć swój żywioł, a pozytywna energia nie zna granic wieku. Kolejna scena rozgrywa się w zabytkowej kopalni Guido w Zabrzu. Na pierwszym planie uśmiecha się para młodych ludzi, którzy wiedzą, że części unikalnych atrakcji Śląska warto szukać pod ziemią. Dopełnieniem dynamicznego obrazu jest downhill, czyli rowerzystka pędząca z zawrotną prędkością w dół skalistego zbocza. W tle widać krajobraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

    Z tych samych obrazów zbudowany jest 30-sekundowy spot reklamowy, który będzie prezentowany w telewizji. - Film bardzo mi się podoba, ale mam mieszane uczucia co do billboardów, no bo co będzie, jak prezydent Dutkiewicz ściągnie do Wrocławia większego rollercoastera - komentował dziennikarz Kamil Durczok. - Ale wielkie brawa i dzięki za sam pomysł kampanii. Możemy mieć fenomenalne poczucie własnej wartości, ale jak tego nie sprzedamy na zewnątrz, to nic z tego nie przyjdzie - dodał.

    Zdaniem Tomasza Stemplewskiego, dyrektora wydziału promocji i współpracy międzynarodowej w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim, nasz główny problem to duża różnica między emocjonalnym a racjonalnym odbiorem województwa śląskiego. - Pytałem dziennikarzy z Warszawy, z czym kojarzy im się Śląsk. Odpowiedzią był zbiór negatywnych stereotypów i konotacji związanych z przemysłem. Śląsk jest szary, brudny, nieciekawy. A prawda jest taka, że jesteśmy krajowym liderem, jeśli chodzi o dobrobyt. Zarobki w Katowicach po raz pierwszy w zeszłym roku były wyższe od zarobków w Warszawie - tłumaczył.

    Kampania ma zmienić wizerunek Górnego Śląska. - Ma uzmysłowić, że w naszym województwie poza rewelacyjną siecią dróg, niezłą siecią kolejową, wysokim poziomem życia, jest świetne miejsce do życia, uprawiania sportu i turystyki - mówił marszałek województwa, Bogdan Śmigielski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Śląsk to nie Woj. śląskie

      maras (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      Stosowanie takiego skrótu myślowego niepotrzebnie podgrzewa emocje dotyczące stosowania własnego nazewnictwa. Śląsk, Górny Śląsk to nazwy historycznych regionów, Woj. śląskie to region...rozwiń całość

      Stosowanie takiego skrótu myślowego niepotrzebnie podgrzewa emocje dotyczące stosowania własnego nazewnictwa. Śląsk, Górny Śląsk to nazwy historycznych regionów, Woj. śląskie to region administracyjny. Wobec tego nieuprawomocnionym jest zamienne stosowanie tych terminów.
      Jeżeli ktoś spod Częstochowy czyta, że znajduje się na Śląsku, to gwarantuje Wam, że podnosicie mu ciśnienie. Mnie jako Ślązaka też ono się podnosi, gdy w taki sposób partaczycie nie takie złe rzemiosło dziennikarskie.

      Nie wiem, czy wprowadzanie ludzi w błąd jest zaleceniem zespołu redakcyjnego, czy może Pani Katarzyna Wolnik jest wielką ignorantką na sprawy regionu, ale to co robicie jest niedopuszczalne.

      Część artykułu dotycząca stereotypów warszawskich o Śląsku jest właśnie idealnym przykładem skutków prowadzenia wobec Śląska polityki masowej dezinformacji. Odpowiada za nią również Dziennik Zachodni. Pisze się, że "Śląsk jest szary, brudny, nieciekawy". Proszę zrobić sobie przerwę i wyjechać na jeden dzień z waszego nowiutkiego budynku na Milowicach (Zagłębie Dąbrowskie) i pojechać na południe czy na zachód od GOP. Okaże się, że Górny Śląsk jest tak naprawdę zielony.

      Dziennikarze z Warszawy mają prawo nie wiedzieć nic na temat Śląska. Ale w przypadku Dziennika Zachodniego niewiedza jest po prostu Waszą KOMPROMITACJĄ. Jesteście całkowicie niewiarygodni w mówieniu o sobie w kategoriach dziennika regionalnego, ponieważ Wasza znajomość regionu jest na poziomie warszawskich karierowiczów. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama