Ważne
    Maraton zumby w Lublińcu wycisnął z uczestników siódme poty...

    Maraton zumby w Lublińcu wycisnął z uczestników siódme poty [ZNAJDŹ SIĘ NA ZDJĘCIACH]

    Aneta Kaczmarek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Charytatywny maraton zumby w Lublińcu
    1/50
    przejdź do galerii

    Charytatywny maraton zumby w Lublińcu ©Fot. Aneta Kaczmarek

    Charytatywny maraton zumby zgromadził ponad 80 osób, które przybyły do Gimnazjum nr 1 w Lublińcu, by tańcząc, wspomóc Mateuszka, który potrzebuje nowego wózka inwalidzkiego. Chłopiec również dał się porwać energetyzującej muzyce i fantastycznym instruktorom. - W pewnym momencie miałam mroczki przed oczami, ale jest bosko - powiedziała nam w przerwie pani Renata.
    Mateusz urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową piersiowo-lędźwiową. Oznacza to bardzo poważnie uszkodzenie kręgosłupa, tzw. wysoki rozszczep kręgosłupa.

    Dziecku usunięto operacyjnie dwa kręgi na wysokości pasa, neurogenny pęcherz i jelita, zdeformowane kości stóp, klatki piersiowej i czaszki, a do komór mózgowych wmontowano aparat zastawkowy wyrównujący ciśnienie w czaszce.

    Niestety nie będzie nigdy stał ani chodził – ma całkowicie bezwładne nogi, nieodwracalnie zostało zerwane przewodnictwo nerwowe i nie ma czucia.

    Mimo swojej choroby jest niezwykle pogodnym i kochanym dzieckiem, które się nie poddaje, stara się żyć normalnie jak inne dzieci, choć w jego przypadku jest to bardzo trudne.

    Mateusz ma przykurcze w kolanach i stawach biodrowych. Żeby powstrzymać ich narastanie dziecko wymaga masaży i fizjoterapii.

    Od początku tegorocznych wakacji większość rehabilitacji dla niego będzie dostępna w Lublińcu już tylko prywatnie. Pozostanie godzina bezpłatnej rehabilitacji w tygodniu w Poradni Psychologicznej.

    7,5-letni Mateusz w momencie podjęcia nauki w szkole zgodnie z obowiązującymi ustawami przestanie obejmować tzw. wspomaganie rozwoju dziecka i nie dostaje nic w zamian.

    Opiekunowie, bo chłopiec od blisko 6 lat przebywa w pieczy rodzicielskiej, zmuszona jest intensywnie zbierać fundusze na nowy wózek inwalidzki, ponieważ Mateusz wyrasta już ze swojego starego wózka, który zrobił się za wąski i po poszerzeniu ramy nie jeździ już tak dobrze jak powinien.

    Potrzebny mu jest lekki aktywny wózek dla małego dziecka. Taki sprzęt jest bardzo kosztowny - cena za lekki wózek bez wyposażenia zaczyna się od 8.000 PLN w górę, przy 1800 zł refundacji z NFZ; z wyposażeniem ok. 12.000-15.000 zł.

    Mateusz ma dużą szansę prowadzić całkowicie samodzielne życie w przyszłości. Przy jego schorzeniu można się kształcić, pracować, prowadzić samochód, mieć w przyszłości własną rodzinę. Najwięcej dla jego rozwoju i poprawy funkcjonowania można zrobić właśnie teraz, kiedy jest jeszcze mały.

    Wszelkie firmy oraz osoby prywatne chcące wspomóc akcję i przekazać pieniądze dla Mateuszka, mogą to zrobić, wpłacając je na specjalnie utworzone przez organizatorkę maratonu konto: Sandra Wiendlocha, 34 1050 1155 1000 0091 3679 6225 z dopiskiem "Dla Mateusza Gambuś".



    *Elka rusza w Parku Śląskim WYBIERZ PATRONÓW GONDOLI
    *Wampiry z Gliwic: Coraz więcej szkieletów bez głów ZOBACZ ZDJĘCIA i USTALENIA
    *Proces Katarzyny W.: Tajemniczy świadek ujawnia sensacyjne fakty
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama