Związkowcy boją się, że Orzeł Biały padnie, jeśli nie...

    Związkowcy boją się, że Orzeł Biały padnie, jeśli nie dojdzie do planowanej fuzji

    Katarzyna Nylec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jeden z największych zakładów w pracy w Piekarach Śląskich, spółka Orzeł Biały, może niebawem znaleźć się na skraju zapaści finansowej.
    Takie obawy pojawiły się po decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zakazującej połączenia zakładu z katowickim Baterpolem Sp. z o.o. Prezes urzędu nie wyraża na to zgody, ponieważ istnieje zagrożenie, że po wykupieniu jednego zakładu przez drugi, konkurencja na rynku przestałaby istnieć. Dodajmy, że obie spółki prowadzą taki sam zakres działalności. Specjalizują się w przetwarzaniu odpadów niebezpiecznych ze zużytych akumulatorów wykorzystywanych m.in. do uruchamiania silników spalinowych i zasilania instalacji elektrycznych. To jedyne takie podmioty na terenie kraju. Decyzja o wykupieniu 100 procent udziałów spółki Baterpol przez Orła Białego podyktowana miała być faktem, że obie spółki prowadzą właśnie taki sam zakres działalności.


    Jeżeli urzędnicy UOKiK nie zmienią zdania, związkowcy z Orła Białego zapowiadają protesty. W specjalnym apelu wystosowanym do UOKiK czytamy, że "w obronie istnienia obydwu zakładów, szczególnie w obliczu nastającego kryzysu ekonomicznego, podejmiemy wszelkie przewidziane prawem działania łącznie z przeprowadzeniem akcji protestacyjnych." - Jesteśmy zmuszeni podjąć takie kroki - przekonuje Krystian Gojowczyk, przewodniczący MZZ Pracowników Orzeł Biały S.A. Przypomnijmy, że piekarska spółka wystąpiła do urzędników z pismem o zezwolenie na przejęcie Baterpolu niemal dwa miesiące temu. Umowa przedwstępna między zakładami została zawarta już w styczniu. Teraz, jeśli UOKiK pozostanie nieugięty, fuzja będzie niemożliwa. A podjęcie tego kroku, zdaniem związkowców, jest konieczne, by ratować zakład. Pozwoli uchronić miejsca pracy oraz stworzyć silny podmiot gospodarczy, który mógłby konkurować z przedsiębiorcami na rynkach całej Europy.

    Nie udało nam się skontaktować z prezesem zarządu Orła Białego, który w ubiegłym tygodniu był w delegacji. Jego zastępca - Beata Murowańska w sprawie nie chce zabierać głosu. Otrzymaliśmy natomiast od dyrektorki pismo. Taka jest oficjalna odpowiedź zakładu: "Spółka Orzeł Biały SA jest obecnie w trakcie szczególnie istotnego procesu odwoławczego od decyzji UOKiK-u dotyczącej przejęcia spółki Baterpol. Z tego powodu do czasu zakończenia postępowania spółka nie będzie udzielać informacji na temat jego przebiegu."

    Mieszcząca się na granicy Piekar Śląskich i Bytomia spółka zatrudnia dziś 193 pracowników. Orzeł Biały jest czołowym producentem stopów wapniowych na terenie kraju. Odbiorcami produkowanego przez firmę ołowiu rafinowanego są najwięksi krajowi i światowi producenci akumulatorów. W minionym roku zakład wypracował przychody na poziomie blisko 219 milionów złotych, osiągając przy tym ponad 36 mln złotych zysku (netto). Znakomicie prosperujący przedsiębiorca został niedawno wpisany do Polskiego Rejestru Czystej Produkcji i Odpowiedzialnej Przedsiębiorczości 2008. Przez Polską Izbę Gospodarczą "Ekorozwój" został też uhonorowany Zielonym Laurem wręczanym za wybitne osiągnięcia w realizacji technologii ekonomicznych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama