Roger Waters we wtorek zagra "The Wall" na Stadionie...

    Roger Waters we wtorek zagra "The Wall" na Stadionie Narodowym w Warszawie [WIDEO, BILETY]

    MZ

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Roger Waters
    1/9
    przejdź do galerii

    Roger Waters ©Wikimedia Commons

    Roger Waters, lider Pink Floyd zagra we wtorek w Warszawie. Legendarny muzyk i wokalista wystawi na Stadionie Narodowym swoje widowisko zatytułowane „The Wall”. Występ w stolicy to ledwie rozdział gigantycznej 4-letniego tournée obejmującego 192 koncerty, które obejrzały dotąd ponad 3 mln ludzi.

    6 września Waters skończy 70 lat. Pink Floyd założył w 1965 roku, ze swoim kumplem Sydem Barrettem i kolegami ze studiów: Nickiem Masonem i Rickiem Wrightem. Przez prawie 20 lat był głównym kompozytorem i kreatorem poczynań grupy, to on pchnął ją w stronę nagrywania płyt koncepcyjnych, takich jak choćby „The Dark Side of the Moon” czy „Wish You Were Here”. Za jego dzieło życia uważa się stworzony niemal samodzielnie album „The Wall” z 1979 roku.

    Fanom Pink Floyd wypada tylko żałować, że Waters charakter ma trudny, bowiem, gdyby nie niekończące się kłótnie w łonie słynnej grupy, jutro na scenie warszawskiego stadionu oglądalibyśmy PF w komplecie. Waters z dawnymi kolegami od ponad 30 lat gada po niemiecku, więc na scenie stara się przyćmić wszystko, w czym razem z uczestniczyli, projektując i odgrywając swoje show z rozmachem i ekstrawagancją. Utwory brzmią znajomo – również we wtorek nie zabraknie największych przebojów w dorobku Pink Floyd: „Another Brick in the Wall”, „Comfortably Numb”, „In the Flesh”, „Hey You” czy „Mother”.

    Być może znów nie zabraknie kontrowersji: trzy tygodnie temu Waters został oskarżony o antysemityzm po tym, jak na jego koncercie w Belgii pojawił się balon w kształcie świni (taka „maskotka” Pink Floyd, bodaj od płyty „Animals” z 1977 roku, gdzie po raz pierwszy pojawiła się na okładce) z Gwiazdą Dawida. Zestawiono ją z symbolami m.in. amerykańskiego dolara i komunistycznego sierpa i młota. Muzyk ubrany był w przypominający nazistowski mundur długi skórzany płaszcz z czerwoną opaską na ręce. W finale piosenki „In the Flesh”, udawał, że strzela do publiczności z karabinu maszynowego.
    Ostatni raz Waters grał w Polsce przed 7 laty. W Poznaniu wystawił swoją operę „Ca ira”.

    Są jeszcze bilety na koncert w Warszawie. Kosztują od 165 do 495 zł.



    *Długoterminowa prognoza pogody na sierpień 2013 ZOBACZ MAPY I WIDEO
    *Topless czy w bikini? Co wypada w czasie upałów? ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Jakie nazwy dla gondol kolejki Elka? ZAGŁOSUJ [PLEBISCYT ROZPOCZĘTY]
    *Śląska Wenus jak Wenus z Milo! Archeologiczna sensacja spod Raciborza [ZDJĘCIA]
    *Radni z woj. śląskiego to milionerzy! [OŚWIADCZENIA MAJĄTKOWE]
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Roger

      adad (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

      Tu macie więcej informacji: waters.zmapy.pl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Animals

      krzychu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 14

      Ku zdumieniu wszystkich fanów Pink Floyd najlepszym wg mnie albumem był Animals z 1977 roku. Dlaczego? Płyta pełna paradoksów i przenośni. Np twórcy tej płyty nie mogli się pogodzić z tym, że...rozwiń całość

      Ku zdumieniu wszystkich fanów Pink Floyd najlepszym wg mnie albumem był Animals z 1977 roku. Dlaczego? Płyta pełna paradoksów i przenośni. Np twórcy tej płyty nie mogli się pogodzić z tym, że również świnia, której zazwyczaj miejsce jest przy korycie, zaczyna latać. Pokazują jaka jest symbolika psa, odnośnie do rzeczywistości i postawa owiec. Wydaje mi się to Orwellowską wizją świata podporządkowanemu światowemu terrorowi. A pozatym "typowe" ciężkie rockowe brzmienie instrumentarium dowodzi, że Floydzi prócz symfonicznego rocka potrafią zagrać nietylko coś z pogranicza psychodelii ale właśnie stworzyć coś agresywnego a zarazem przejmującego. Chyba że się mylę, ale tak pokrótce tą płytę odbierałem. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdyby nie kłótnie, Pink Floyd zobaczylibyśmy w komplecie?!?

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 12

      Richard Wright już nigdy nie zagra, nie tylko z Pink Floyd...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeszcze widziałem bilety kto idzie? :D

      będę tam :D (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 13

      Ostatnio w necie znalazłem fajny serwis z biletami z drugiej ręki, jeśli ktoś szuka to polecam http://www.dajbilet.pl można tez tam sprzedać jak ktoś nie może pójść na jakieś wydarzenia.
      Mam...rozwiń całość

      Ostatnio w necie znalazłem fajny serwis z biletami z drugiej ręki, jeśli ktoś szuka to polecam http://www.dajbilet.pl można tez tam sprzedać jak ktoś nie może pójść na jakieś wydarzenia.
      Mam nadzieję, że pomogłem pozdro :Dzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A gazeta kłamie...

      Dariusz Osiński (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 21

      Ostatnie zdanie artykułu brzmi: Ostatni raz Waters grał w Polsce przed 7 laty. W Poznaniu wystawił swoją operę „Ca ira”.
      To nieprawda, gdyż trzy lata temu odbył się koncert The Wall w Łodzi.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama