Film "Jobs" nie powtórzył w USA sukcesu Apple. "Bawiłem się...

    Film "Jobs" nie powtórzył w USA sukcesu Apple. "Bawiłem się dobrze, ale nie na tyle, by go polecać"

    Alexandra Frean

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Brak dbałości o szczegóły i słabe przedstawienie postaci Jobsa - to wady filmu "Jobs" według krytyków.
    Wprawdziwym życiu Steve Jobs był wielkim showmanem, który zawsze wiedział, czego chcą ludzie. W filmie natomiast twórca Apple okazał się wielkim rozczarowaniem, przynajmniej sądząc po wpływach kasowych z kinowej biografii "Jobs", która już zagościła na ekranach w Stanach Zjednoczonych.

    Film z Ashtonem Kutcherem w roli egotycznego geniusza nowych technologii zarobił skromne 6,7 mln dol. w pierwszy weekend wyświetlania w Stanach Zjednoczonych i wylądował na siódmym miejscu wśród weekendowych premier. Zebrał też wiele słabych recenzji. Według nich przekonujące przedstawienie postaci człowieka, który uwiódł miliony applemaniaków na świece, okazało się zbyt trudne do realizacji.

    Stało się tak pomimo chociażby ogromnego zaangażowania odtwórcy głównej roli, by jak najwierniej oddać postać bohatera. Kutcher tak głęboko wszedł w rolę, że przed zdjęciami i w trakcie kręcenia stosował wymagającą i niezwykłą dietę Jobsa. To jednak nie wystarczyło, by zadowolić widownię.

    Recenzent z amerykańskiego dziennika "The Wall Street Journal" narzekał, że w filmie, który kończy się tuż po wprowadzeniu na rynek iPoda, ale zanim Jobs uczynił z Apple jedną z najpotężniejszych spółek na świecie, brakuje tego przywiązywania wagi do szczegółów, jakie cechowało projekty Jobsa.Steve Wozniak, współtwórca Apple, o filmie »Jobs«: - Obejrzałem go z uwagą, nawet nieźle się bawiłem, ale nie na tyle, by go polecać

    Serwis internetowy Rottentomatoes.com gromadzący recenzje filmowe przyznał Jobsowi łączną ocenę 26 proc. i krytykował w tym dziele jeszcze co innego: opisał film jako bardzo płytki portret, który robi wrażenie przesłodzonej produkcji telewizyjnej.
    Film nie spodobał się nie tylko krytykom i widzom kinowym. Steve Wozniak (grany przez Josha Gada), który współtworzył Apple z Jobsem, w ostatni weekend wdał się w internetową sprzeczkę z Kutcherem na temat filmu po opublikowaniu krytycznej recenzji na portalu technologicznym Gizmodo.

    "Aktorstwo w filmie było według mnie dobre" - napisał Wozniak, który zaprojektował pierwszy komputer Apple i odszedł ze spółki w 1987 r. "Obejrzałem go z uwagą i nawet nieźle się bawiłem, ale nie na tyle, by go polecać".
    Kutcher z kolei skrytykował Wozniaka za to, że był skrajnie nieosiągalny dla producentów filmu i nie chciał pomóc w czasie jego kręcenia. Stwierdził, że współtwórca Apple jest opłacany przez inną wytwórnię, która przygotowuje własny film o Stevie Jobsie.

    Ale Wozniak też ostro uderzył. "Myślę, że słabość filmu w dużej mierze wynikała z obrazu Jobsa przedstawionego przez Ashtona" - napisał Wozniak.

    Czy kolejne ekranizacje kariery jednego z technologicznych guru współczesnego świata trafią bardziej w gusta krytyków i widzów, którzy doskonale pamiętają postać twórcy firmy Apple? Obecnie scenarzysta Aaron Sorkin, który ma na koncie takie tytuły jak "The Social Network", "Moneyball" i "Prezydencki poker", pisze scenariusz do innego filmu o Jobsie, opartego na bestsellerowej biografii Waltera Isaacsona.

    Tłumaczenie: Witold Turopolski

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama