Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 1:0 [RELACJA,...

    Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 1:0 [RELACJA, ZDJĘCIA] Podbeskidzie wreszcie wygrało!

    Leszek Jaźwiecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 1:0 [RELACJA, ZDJĘCIA] Podbeskidzie wreszcie wygrało!
    1/30
    przejdź do galerii

    ©Jakub Jaźwiecki

    Mecz Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce: W kończącym szóstą kolejkę meczu piłkarskiej ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Białą pokonało na swoim boisku Koronę Kielce 1:0 (0:0). Jedyny gol padł po samobójczym strzale Piotra Malarczyka. Było to pierwsze ligowe zwycięstwo Górali w tym sezonie.
    PODBESKIDZIE KORONA RELACJA LIVE OD GODZ. 18:00 NA EKSTRAKLASA.NET:


    Długo musieli czekać na pierwsze zwycięstwo piłkarze Podbeskidzia. Podopiecznym Czesława Michniewicza udało się to dopiero w szóstej kolejce, w meczu z Koroną Kielce. Mimo dużej przewagi Górali, jedyny gol padł po samobójczym strzale Piotra Malarczyka.

    - Zasłużyliśmy na to zwycięstwo, byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym, Korna praktycznie stworzyła tylko jedna sytuację - ocenił po meczu Aleksander Jagiełło.


    Przed meczem okazało się, że Górale będą musieli sobie radzić bez Błażeja Telichowskiego. Obrońca bielszczan rozchorował się i mecz oglądał w telewizji. W wyjściowym składzie gospodarzy zabrakło także Fabiana Paweli. Jego miejsce w ataku zajął tym razem Marcin Wodecki.

    Bielszczanie, którzy nie wygrali meczy o ligowe punkty u siebie od 30 maja, ruszyli od pierwszej minuty i do przerwy mogli strzelić kilka bramek. Najlepszej sytuacji nie wykorzystał już w 6 min Dariusz Łatka. 35-letni pomocnik rozgrywający w ekstraklasie 105 spotkanie znalazł się sam na sam z bramkarzem Korony. Łatka, który nie strzelił jeszcze bramki w ekstraklasie nie zdołał pokonać Zbigniewa Małkowskiego.

    Gospodarze nie zrażeni tym niepowodzeniem nie ustawali w atakach. Bliscy zdobycia bramki byli dwukrotnie Wodecki oraz Aleksander Jagiełło. Podbeskidzie miało zdecydowana przewagę, ale nie potrafił jej udokumentować bramką.

    - Mamy przewagę, częściej jesteśmy przy piłce i po przerwie na pewno coś strzelimy - zapowiadał w przerwie Łatka, który rano został szczęśliwym ojcem.

    Górale dopięli swego w 62 min. kiedy po strzale Tomasza Górkiewicza piłka odbiła się od Piotra Malaczyka i wpadła do siatki. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestać, stworzyli jeszcze kilka sytuacji, ale mecz mógł się zakończyć remisem. Jedynej 100 procentowej okazji Korony nie wykorzystał Daniel Gołębiewski w doliczonym czasie.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Podbeskidzia" NIE MA !!!!!

      Renata (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 55 / 63

      j.w.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama