Leberwuszt, oplerki, właga, tyta, wieprzki [ZAPOMNIANE...

    Leberwuszt, oplerki, właga, tyta, wieprzki [ZAPOMNIANE ŚLĄSKIE SŁOWA - OPINIE CZYTELNIKÓW]

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dawne śląskie i nieco zapomniane słowa usłyszeć można już tylko w starych sląskich przyśpiewkach
    1/8
    przejdź do galerii

    Dawne śląskie i nieco zapomniane słowa usłyszeć można już tylko w starych sląskich przyśpiewkach ©Mikołaj Suchan

    Zapomniane śląskie słowa? Skoro są zapomniane, nic dziwnego, że o nich nie pamiętamy. Ale dopóki nie zareagowaliście Państwo na nasz apel, nie sądziliśmy, że tych wyrazów jest aż tyle.
    CZYTAJ WIĘCEJ:
    Kierz, paskudy, właga, hadra [ZAPOMNIANE ŚLĄSKIE SŁOWA]


    Zaczęło się od słownika polszczyzny wychodzącej z użycia, który powstaje w Bibliotece Śląskiej. Pisząc o nim, wspomnieliśmy o dawnych przykładach z języka śląskiego, które cywilizacja zepchnęła na margines.
    Choćby „koukastla”, czyli węglarka. Naszych Czytelników zachęciliśmy do wsparcia akcji odkrywania retrośląszczyzny. W ubiegłym tygodniu od Koła Seniorów Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa z byłej kopalni Anna w Pszowie otrzymaliśmy pokaźny spis zapomnianych słów z godki.

    Wśród nich takie delikatesy, jak „wieprzki” (czyli „agrest”), „dublik” (złożone dwie kromki chleba, zwane też „klapsznitą”), „manszestrowe galoty” (spodnie sztruksowe) czy „słuchalnica” (konfesjonał). Niektóre to godka w pełnej krasie i różnorodności, np.: „sebuwać” i „obuwać” (czyli zdejmować i zakładać obuwie).

    CZYTAJ RÓWNIEŻ:
    SŁOWNIK ŚLĄSKIEJ GODKI - KUP TUTAJ
    TOP 10 NAJZABAWNIEJSZYCH ŚLĄSKICH SŁÓW
    ŚLĄSKA GODKA DLA KIBICA - ZOBACZ SŁOWNICZEK

    W ostatnich dniach zasypaliście nas Państwo swoimi refleksjami na temat retrośląszczyzny. Adrian Bujak w mailu do redakcji DZ wymienił „leberwurszt” (czyli „wątrobiankę”, wypieraną przez rozmaite pasztety) oraz „oplerki”, czyli grube parówki. Napisał do nas dr Artur Czesak, językoznawca i członek Komisji Kultury Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk, badacz śląskiej mowy, który zwrócił uwagę na wyraz „właga” (wilgoć), który pojawił się w spisie przygotowanym przez seniorów z Pszowa.

    „To bardzo ciekawy przykład, pokazujący związek południowej części Górnego Śląska z obszarem językowym czeskim i słowackim (cz. "vlaha")” – wnioskował dr Czesak.

    Interesującą lekturą były również Państwa wypowiedzi na forum DZ. „Mieszkam pod Tarnowskimi Górami i słowo ‘wieprzki’ jest równie popularne, co ‘yńćki’, a oba słowa oznaczają agrest. Suchatelnica (bo tak u nas mówią na konfesjonał) to wyraz, który faktycznie można usłyszeć z ust osób starszych” – napisał Tomm. „Proponuje na listę wpisać słowo ‘tyta’. Bo w sklepach i w szkołach zastępują ją rogami obfitości. Niestety nawet w śląskich wsiach i miasteczkach” – dodał Obserwator. Czekamy na kolejne przykłady i opinie.

    Piszcie pod artykułem w komentarzach oraz na m.zasada@dz.com.pl.



    *POGODA NA WRZESIEŃ 2013
    *Koszmarny wypadek w Jasienicy: Jechał pod prąd i zginął w płomieniach [ZDJĘCIA +18]
    *MISS POLKA 2013: Najpiękniejsze dziewczyny Polski wybrane! [ZOBACZ ZDJĘCIA]
    *Kolejka Elka już działa! Zobacz całą trasę z lotu ptaka [ZDJĘCIA+ WIDEO]
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (91)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      preswoszt

      pyjter staneceki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      iny by do szynku nie poszoł

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jo je ciekawy

      Hanys 1970 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Jo je ciekawy, kto doł tela łapek w dół. Czy to nie som ci co przijechali w filcokach i kufaji na prziczepach z ćwiklom?? A cołki dobytek mjeli w skrzince z margariny zawjonzany szpagatym?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odpowiadom

      mc_piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja to som gorole

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      uniwersalnie po naszymu

      jol:) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

      A pamientocie łonaczydło? wyłonaczyć ,łońskigo roku?godało sie: dej sam te łone...i było wiadomo o co chodzi. :-)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czy na Śląsku był tak jak w Polsce

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      oberluft?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a niy

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 10

      a mie sie kajs straciol moj Wichajster.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Tyta

      karlus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 3

      Musi - co by ci jakiś przygłup z cielmicczyzny go Załonaczył!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tyta - pulok

      Forsztat -ślimtający. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

      a co ,wcionguo ci go do środka?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Forsztat -ślimtający.

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      a co ,wcionguo ci go do środka?

      Prawilno żeś skryfloł - jako we 30-stym - a fanfary grajom ...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Leberwuszt

      Koni (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 12

      Leberwuszt albo leberwurszt to nie jest pasztet a raczej pasztetowa. Pasztet ma bardziej szlachetny wygląd i smak. Analogia to kiełbasa i parowka.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Leberwuszt= Leberwurst po niemiecku......

      Alojz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11

      Radzę wszystkim entuzjastom śląskiego słownictwa sięgnąć do pięknie wydanego "Małego Słownika Gwary Górnego Śląska" autorstwa Bożeny Cząstki-Szymon, Jerzego Ludwika i Heleny Synowiec , wydawca...rozwiń całość

      Radzę wszystkim entuzjastom śląskiego słownictwa sięgnąć do pięknie wydanego "Małego Słownika Gwary Górnego Śląska" autorstwa Bożeny Cząstki-Szymon, Jerzego Ludwika i Heleny Synowiec , wydawca LEKSYKON. Tam każdy znajdzie większość pozornie zapomnianych śląskich słów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      koni

      Forsztat -ślimtający. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 13

      My sam w Katowicach godomy Lyjberwuszt - Pasztetowa ,a to jest we szyrokim szczewie,a zaś Pasztet to mo Forma -Babowki i nigdy niy jest we szczewie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Moja pamięć dzieciństwa na GŚląsku - fonetycznie

      Rudolf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 15

      Opis pana Chrisraf celnie określa jak został wyrugowany j.Śląski i jak jest postrzegany w czasach dzisiejszych.
      Wasserpolnisch był językiem jeszcze żywym lecz niechętnie odbieranym na Górnym...rozwiń całość

      Opis pana Chrisraf celnie określa jak został wyrugowany j.Śląski i jak jest postrzegany w czasach dzisiejszych.
      Wasserpolnisch był językiem jeszcze żywym lecz niechętnie odbieranym na Górnym Śląsku ze względu a przede wszystkim przez napływową ludność z poza Śląska której się to w pierwszej kolejności kojarzyło z Faszystami.

      Jak sięgam pamięciom moi dziadkowie na Zawodziu mieszkali tam też dorastałem - była to dzielnica biedna, mój dziadek Oberhayer pracował na grubie Ferdynand dzisiaj kontrowersyjna ze względu na Polski punkt widzenia - jak sie uchowol to ino Her Gott raczy wiedzieć.
      Wielkie wyzwolenie i zarazem zniewolenie doprowadziło do tego że większość GŚlązaków w popłochu przed zniewyzwolicielem w panice ukrywało sie we kele kay ino były kartofle i weki, wielu ze nachbarów zabrało wyzwolenie i nigdy ich mój opa już nie widział
      Mój opa zawsze w niedzielę do kościoła wkładał ancug i westa, mnie zaś fater oblykoł koszula i obowiązkowo szlajfka jak było lato to żech lotoł w hołwaserach a najfaniejsze były te co mi przywóz te ze kapsom na klacie i całe były ze lyder. W kościele było bardzo nudno i my przebierali szłapami co by sie już skończyło, a dlaczego a dlatego że ja jako baytel Kery (który) nie łaził do szule nic nie pojmowoł co łoni godali. Baytel jak to baytel .
      Jak omka wyjrzała na fensterplac to jo że wołoł gobnij bonbona, na fusztik zicołech na hokrze przy tisze we kiche był bret ze szpyrom, wurstem abo olerkami ,zymmftem, kakao abo tyj z citroene a nie jak dzisiaj z keczapem cóż czasy się zmieniają. Ale najepsze co wspominam to bert ze szlagzanom to taki dzisiejszy podwieczorek pełnowartościowy. Do szule żech łaził szłapcugiem a szrajbowali my w heftach aż nam nie wybili naszej godki i nauczyli Polskich pierwszych słów jak Ala i As poszli w las - a co tam robili tego nikt nie wie. ( to takie były początki z polskim Kulturkamfem)
      U Bekera sie kupowało bert kery wonioł i zmyły a także kołocz i kołoczki.
      W warsztacie u fatra na narzędia sie godało zwingi - sztychzega - karayzega - szmyrielpapiur - bormaszina - … jak było dużo pyłu to się właczało properel i był frisze luft a z ulicy było słychać Bauera który krzyczał Kartofle-Kartofle.
      Jak we kole żech miło pana to plompołech luftpompkom a fater mi godło że mom achtka we zadnim kole, a u omki mogłem liczyć na świeży łobiod ze brandruły cołki czos. Do haźla cza było brać szlise aby sie wysrać który wisiał na drzwiach wejściowych.
      W połowie izby była gardinsztanga na której wisiała gardina.
      Forhangi sie szpanowało - a czasami fater na mnie krzyczał co mosz forhangi jak nie zamknąłem drzwi.

      Tak można by było opisać w wielkim skrócie późne biedne lata 50-te na Górnym Śląsku które już szczątkowo pozostały w mojej pamięci.

      Ps. Gdy w latach 90-tych spotkałem mojego kolege, który opóścił GŚląsk 25 lat wczesniej to mi zadał pytatanie - ty ni lonacys po Śląsku ty je nojprowdziwsy zpolonizowany Ślązok … - tak wyglądał Polski Kulturkampf na GŚląsku.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rudolf

      Chrisraf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 4

      Tragedia jest, ze wiekszosc dzisiejszych "Sloonzokow" nie wie o co chodzi z tym "Wasserpolnisch", nie wspominajac o Neiderländisch, czy Glätzisch.
      Do tego zachowanie kilku jest aroganckie,...rozwiń całość

      Tragedia jest, ze wiekszosc dzisiejszych "Sloonzokow" nie wie o co chodzi z tym "Wasserpolnisch", nie wspominajac o Neiderländisch, czy Glätzisch.
      Do tego zachowanie kilku jest aroganckie, moznaby powiedziec "typowo polskie" z czasu "polskiego kulturkampfu".zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co się stało z tymi śląskimi gwarami j. niemeckiego w Niemczech

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 8

      Rozpłynęły się?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rudolf

      Forsztat -ślimtający nad takimi paciulokami. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 11

      Ja ,tyn twoj Kamrat,coś go spotkou ,to rihtig miou prowda - Ty ni uonacys po Ślonzku,ty tyn Ślonzki pieprzysz,lepi dejsie pokoj,abo czytej to coś na szrajbowou i jak umisz to poprow. Pyrsk -Zawodziok.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      grziby

      zygmunt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 17

      polok, brzeziok, prawok, sitorz, maślok


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ziga

      Forsztat -ślimtający nad uokradanym Ślonzkym. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 14

      jeszce Kozok.

      Zdjęcie autora komentarza
      Prawok to u nas lisok

      Sandman

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 20

      A sitorz to badyniok. pyrsk

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nojlepsz sum rolmobse i bratheringi

      angler (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 12

      ze schnitom hlyba.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      angler

      Forsztat -ślimtający nad uokradanym Ślonzkym. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 13

      Ja, a do tego Dymfkartofle ze wymoconym śledziym ,cebulom ,kartoflami, to w talarkach- warstwami i Maryśka na wjyrch, a do tego Liść -Bobkowy i Ziele Angelske, to do Guzowego gorka w lato i na...rozwiń całość

      Ja, a do tego Dymfkartofle ze wymoconym śledziym ,cebulom ,kartoflami, to w talarkach- warstwami i Maryśka na wjyrch, a do tego Liść -Bobkowy i Ziele Angelske, to do Guzowego gorka w lato i na Fojerka ,a w Zimie to w doma w Szybkowarze na 20-min.,Chopy -palce lizać i ściany mazać ,take to dobre.Pyrsk zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a wiycie

      marzyncia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 15

      a wiycie co to byly ślynzuchy


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      marzyncia

      Forsztat -ślimtający nad uokradanym Ślonzkym. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 15

      Mosz Reht ,a uone miały mocowanie na bokach do szczewikow na Korble.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      !!!!!!

      wiymy! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 13

      łyżwy!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama