Ważne
    Prawdziwy chleb coraz droższy. Przez diety, supermarkety i...

    Prawdziwy chleb coraz droższy. Przez diety, supermarkety i mrożonki

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W czasie Święta Chleba bochenki były rozchwytywane, na co dzień pieczywa jemy coraz mniej

    W czasie Święta Chleba bochenki były rozchwytywane, na co dzień pieczywa jemy coraz mniej ©Waldemar Wylegalski

    Żytnie, pszenne, razowe, białe, w kształcie kwiatów i z dedykacjami - w czasie sobotniego Święta Chleba na poznańskim Starym Rynku można było skosztować niemal każdego rodzaju pieczywa. Ale na co dzień jemy go mniej i narzekamy na wysoką cenę. I nic nie wskazuje na to, żeby miało być inaczej. Mimo że rolnicy narzekają na niskie ceny zbóż, chleb raczej nie stanieje.
    W czasie Święta Chleba bochenki były rozchwytywane, na co dzień pieczywa jemy coraz mniej

    W czasie Święta Chleba bochenki były rozchwytywane, na co dzień pieczywa jemy coraz mniej ©Waldemar Wylegalski

    - Obecnie tona pszenicy konsumpcyjnej kosztuje w Wielkopolsce średnio 660 zł - mówi Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej. - Być może w październiku, listopadzie będzie nieco drożej, na razie jednak tej tendencji nie widać.
    Tańsze zboża oznaczają tańszą mąkę. Ale różnica w cenie tej ostatniej nie odpowiada różnicy w cenie zbóż. O ile pszenica w porównaniu z rokiem ubiegłym jest tańsza o 1/3, o tyle mąka staniała zaledwie o kilkanaście procent. Jednak nie oznacza to, że za chleb zapłacimy mniej.

    Cena mąki to niewielka część ceny chleba

    - Kiedy rok temu mąka była droższa, ceny chleba nie rosły - zwraca uwagę Piotr Koperski, właściciel piekarni w Suchym Lesie. - Trudno więc obniżać cenę chleba teraz, kiedy nieco staniała. Zwłaszcza, że inne koszty niewiele się zmieniły.

    Na cenę bochenka oprócz ceny mąki wpływają też ceny prądu, wody, transportu, a także koszty utrzymania piekarni i jej pracowników. Zwłaszcza te ostatnie nie maleją.
    - Fakt, że i prąd jest nieco tańszy niż rok temu - przyznaje Koperski. - Za to istotnie zdrożała woda, rosną też koszty transportu. A konkurencja jest coraz silniejsza.

    Nic dziwnego, bo o ile dwie dekady temu przeciętny Polak zjadał prawie 100 kg pieczywa rocznie, obecnie - tylko 54 kg.
    I nie cena chleba oraz bułek jest przyczyną tej zmiany.
    - Coraz więcej pacjentów poradni dietetycznych rezygnuje z tego produktu spożywczego, na rzecz płatków owsianych, kukurydzianych oraz musli - mówi Anna Jardanowska, dietetyczka z Fabryki Formy. - Główną przyczyną jest obawa przed nadmiernymi kilogramami oraz niechcianą tkanką tłuszczową.

    Tę zmianę w obyczajach żywieniowych boleśnie odczuwają piekarze. Rynku już od dawna nie wystarcza dla wszystkich. Liczba piekarni, zwłaszcza niewielkich, z roku na rok spada.
    - W ubiegłym roku w całej Polsce było 9700 piekarni - mówi Piotr Koperski. - Obecnie jest 8700 i będzie jeszcze mniej.

    Oprócz mniejszego spożycia chleba, tym na co narzekają piekarze jest konkurencja, zwłaszcza wyrobów supermarketowych. W każdej większej sieci kusi klientów zapach świeżego pieczywa, tyle że na miejsce przyjeżdża ono w postaci mrożonek. Często z innych krajów Europy. Sprzedawane bardzo tanio - nawet poniżej 2 zł. Taka cena kusi, ale...

    - My, piekarze nazywamy te produkty chlebopodobnymi - przyznaje Koperski. - Gdyby wprowadzono obowiązek umieszczania na etykiecie wszystkich składników, wyraźnie byłoby widać różnicę między poszczególnymi wyrobami.

    Mniejszy popyt sprawia, że piekarnie upadają

    Na razie klient dostrzega przede wszystkim różnicę w cenie. Zdaniem Koperskiego ekonomicznie uzasadniona cena półkilogramowego, pokrojonego i opakowanego w folię bochenka chleba waha się od 3,5 do 3,9 zł.

    - Bezpośrednio przy piekarni, jeśli chleb sprzedaje się w całości może być nieco taniej - zwraca uwagę piekarz. - Można go sprzedawać po 2,80-2,90 zł.

    Dlaczego tak drogo?
    - Cały proces produkcji chleba trwa 21 godzin - wyjaśnia Koperski. - Jeśli ma być zachowana jakość, niewiele można tu przyspieszyć. W produkcji przemysłowej proces ten przyspiesza się chemicznie. Jest taniej, ale czy zdrowo?

    Może więc lepiej zrezygnować z chleba? Raczej nie.
    - Zanim z niego zrezygnujemy, należy pamiętać o jego wartościach odżywczych niezbędnych dla organizmu, jak skrobia, białko roślinne, błonnik pokarmowy, witaminy z grupy B, Wit. E oraz składniki mineralne - podkreśla Anna Jardanowska. - Wbrew powszechnemu przekonaniu żaden chleb nie tuczy, jeżeli spożywamy go z umiarem - dodaje.

    WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
    NAPISZ DO NAS NA ADRES WYDAWCA@GLOS.COM!


    Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano






    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Poczytajcie sobie

      24h (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      lepiej ksiazke Dieta bez pszenicy. A za takie twierdzenia ze chleb ma pelno witamin, wartosci odzywczych i nie tuczy, to ta Pani powinna sie wstydzic w lustro spojrzec.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chleb i pieczywo to trucizna, rozsądni ludzie nie jedzą tego, albo ograniczają do minimum

      Marchewka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 8

      efekty żarcia chleba, pyrów i kluchów widać gołym okiem na każdej ulicy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co mnie obchodzi poznańskie świeto chleba??????

      poodpis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      O Lubelskim napiszcie a nie o pyrkach.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W Poznaniu jest 80% przyjezdnych i tylko 20% Poznańczyków.

      yh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Większość, bo 80% mieszkańców Poznania to przybysze z południowej i wschodniej RP. Nie znają historii i zwyczajów Wielkopolan. Pracowitość, oszczędność, gospodarność starych mieszkańców...rozwiń całość

      Większość, bo 80% mieszkańców Poznania to przybysze z południowej i wschodniej RP. Nie znają historii i zwyczajów Wielkopolan. Pracowitość, oszczędność, gospodarność starych mieszkańców wytworzyła dobra, które tak przyciągają przybyszów. Może już czas na naukę ?.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wracaj tam skąd cię przywiało. Tu jest Poznań.

      rfrd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

      Jesteśmy gościnni, ale nie lubimy chamstwa. Wypad.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      21 godzin z powszechnie używanymi sztucznymi spulchniaczami?

      arek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

      używają chemii tak samo jak hipermarkety w swoim mrożonym pieczywie...liczy się kasa.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niewiel piekarni piecze chleb

      Robert (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

      To nie tylko supermarkety, wiele piekarni nastawia się na tanią masówkę. Ludzie kupują ten chleb który jest mieszaniną mąki i chemikaliów. Chleb ciemny robi się dodając słód jęczmienny.
      Tak, ja...rozwiń całość

      To nie tylko supermarkety, wiele piekarni nastawia się na tanią masówkę. Ludzie kupują ten chleb który jest mieszaniną mąki i chemikaliów. Chleb ciemny robi się dodając słód jęczmienny.
      Tak, ja też piekę chleb w domu, na zakwasie i liczyłem ze 900g wychodzi około 2 zł wliczając prad w taryfie II czyli tej poza szczytem.
      Ale piekarz ma wiele innych kosztów i chleb bedzie kosztował 4 czy 5 zł.
      Znam jedną piekarnie w małej wsi gdzie produkują na zakwasie pyszny chlebek i kosztuje 2,30zł za 600g. A miejscowi i tak marudza i często w Biedronce kupują bo tamtemn czasem niewyrośnięty albo skóra odchodzi. Tak, naturalne pieczywo za każdym razem jest inne.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      tomryn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

      Piekę chleb w domu, taki tradycyjny, na zakwasie. Jeśli mnie koszt wyprodukowania 1 kg chleba wynosi ok. 2 zł to z czego zrobiony jest chleb za 0,89 ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co zyskalismy wpuszczajac klatwe hipermarketów do kraju?

      długo_pis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 9

      niewiele: smieciowa pracę o oszukanych składkach ubezpieczeniowych, smierdzace lub podrabiane produkty o niebywałym terminie przydatnosci do spozycia rodem z odysei kosmicznej i ceny ktore rosna bo...rozwiń całość

      niewiele: smieciowa pracę o oszukanych składkach ubezpieczeniowych, smierdzace lub podrabiane produkty o niebywałym terminie przydatnosci do spozycia rodem z odysei kosmicznej i ceny ktore rosna bo celem tych sklepów wcale nie jest misja społeczna a spekulacyjne wyzbywanie sie towarów... niskie ceny słuzą jedynie wyzbywaniu sie konkurencjizwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cena dla mnie nie jest tak ważna jak jakość

      GABRIEL (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

      Jakość niektórego chleba jest skandaliczna , jak glina i błoto. Dlatego szukam droższego pieczywa, ale dobrego. W Poznaniu jest dobre pieczywo, droższe, ale
      bardzo dobre pieczywa spotkać można w...rozwiń całość

      Jakość niektórego chleba jest skandaliczna , jak glina i błoto. Dlatego szukam droższego pieczywa, ale dobrego. W Poznaniu jest dobre pieczywo, droższe, ale
      bardzo dobre pieczywa spotkać można w Krakowie.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama