Ważne
    Co trzeci Polak pracuje na umowę czasową. To europejski...

    Co trzeci Polak pracuje na umowę czasową. To europejski rekord. Raport NBP obala mity o bezrobociu

    Joanna Pieńczykowska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Co trzeci Polak pracuje na umowę czasową. To europejski rekord. Raport NBP obala mity o bezrobociu
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©123RF

    Najnowszy raport NBP nie pozostawia złudzeń: polski rynek jest bardzo nieprzyjazny dla pracownika i obecnie rządzą nim pracodawcy.
    Wydłuża się czas potrzebny na znalezienie pracy w Polsce. Przeciętnie osoby, które znalazły pracę, poszukiwały jej około 12,5 miesiąca. Z kolei w grupie osób, które nadal szukają pracy, przeciętna osoba nie ma jej już około 18 miesięcy.

    Firmy prawie nie tworzą bowiem nowych etatów. W 2012 r., podobnie jak w 2011, dominującym sposobem przyjęć było zapełnienie zwolnionego miejsca pracy - zauważa raport NBP. Potwierdzają to dane GUS: w czerwcu liczba osób zatrudnionych w polskich firmach była o 0,8 proc. niższa niż przed rokiem (obecnie pracuje w nich 5 mln 488 tys., przed rokiem - 5 mln 529 tys.).

    "Cechą wyróżniającą polski rynek pracy na tle innych krajów UE jest wysoki udział elastycznych form zatrudnienia, takich jak umowy na czas określony" - nie pozostawia złudzeń NBP. Już ok. 27 proc. Polaków posiada taką umowę. Jest to prawie dwukrotnie więcej niż w Niemczech (ok. 14 proc.) i we Francji (ok. 15 proc.), a prawie trzykrotnie więcej niż w Czechach i na Węgrzech (tylko ok. 7-8 proc.), nie mówiąc już o Wielkiej Brytanii (tutaj tylko nieco ponad 6 proc. pracowników ma ten problem). Wyprzedzamy nawet Hiszpanię. - Spośród innych krajów UE jedynie w Hiszpanii udział pracujących na czas określony jest większy niż 20 proc. i zbliżony do Polski - podkreśla raport NBP. To nie wszystko. "Inną cechą związaną z elastycznymi formami zatrudnienia wyróżniającą Polskę jest zatrudnianie osób na umowy cywilnoprawne (np. umowa o dzieło, umowa-zlecenia) - czytamy w raporcie.

    Raport NBP obala mity dotyczące bezrobotnych. - Przeciętnie zaledwie 1 na 5 osób zarejestrowanych w urzędach pracy w rzeczywistości nie szuka pracy. Powszechne przekonanie o roszczeniowym i biernym stosunku zarejestrowanych bezrobotnych do szukania pracy jest niesłuszne - podkreślają eksperci w raporcie.

    Mało tego: z badania wynika, że część osób, które szuka zatrudnienia, nawet nie rejestruje się w urzędzie. - Tylko dwie trzecie osób faktycznie poszukujących pracy dokonuje rejestracji - wynika z raportu. Około 30 proc. osób bezrobotnych i faktycznie poszukujących pracy omija te miejsca szerokim łukiem.

    Przyczyn jest wiele. NBP nie owija w bawełnę i nie kadzi resortowi pracy. "Piętą achillesową polskiego rynku pracy pozostaje niewydolny system pośrednictwa pracy, który tworzy istotną barierę w znalezieniu zatrudnienia" - pisze NBP w raporcie.

    Szanse na znalezienie zatrudnienia przez urząd są niewielkie. "Połowa osób bezrobotnych, choć sama intensywnie szuka pracy, nie otrzymała w ciągu kwartału ani jednej oferty z PUP. Przeciętnie mniej niż 1 na 5 osób bezrobotnych otrzymała jakąkolwiek ofertę z urzędu pracy" - to fakty. Potwierdzają to dane z urzędów. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w ostatnich miesiącach wysoli około 2,1 mln. Tymczasem według statystyk Komisji Europejskiej w 2011 r. polscy pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 733,4 tys. ofert. Aż 48 proc. to oferty dla pracowników usług osobistych i sprzedawców, robotników i rzemieślników.

    Inna przyczyna - urzędy oferują niewiele, a dużo wymagają: stawianie się w wyznaczonym dniu, niskie limity dozwolonych dochodów w okresie rejestracyjnym. Niekiedy wystarczy drobna dorywcza praca, by stracić nie tylko zasiłek, ale nawet prawo do statusu bezrobotnego. Wiele osób, zwłaszcza tych z wyższymi kwalifikacjami, nie widzi więc sensu rejestracji w tej instytucji. A i pracodawcy wciąż poszukują pracowników głównie samodzielnie. - Przeciętnie do urzędów pracy trafia ok. 1 na 8 wakatów - wylicza NBP.

    Niewiele urzędy oferują też tym, którzy chcą podnieść kwalifikacje, np. odbyć staże, szkolenia czy uzyskać dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej. - Obecnie środki publiczne pozwalają na objęcie wsparciem zaledwie ok. 5 proc. zarejestrowanych osób bezrobotnych - wylicza NBP.

    I runął jeszcze jeden mit: wysokie oczekiwania osób bezrobotnych. "Oczekiwania osób bezrobotnych są dobrze dostosowane do możliwości rynkowych i kształtują się w przedziale 1500-2000 zł (ze średnią na poziomie ok. 1732 zł) - piszą eksperci.

    Niestety - na tak rozregulowanym rynku pracy tracą wszyscy pracownicy. W porównaniu do innych krajów regionu płace nie rosną w Polsce szybko. W czerwcu tempo ich wzrostu wyniosło zaledwie 1,4 proc. w skali roku. Sprawia to, że szybko Europy nie dogonimy. Tym bardziej że w okresie silnego przyśpieszenia wzrostu, gdy dynamika wynagrodzeń w Polsce sięgała 12 proc. rok do roku, zarówno Niemcy, jak i inne kraje regionu doświadczały jeszcze szybszego wzrostu płac - wskazuje raport Narodowego Banku Polskiego.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      RZĄDZIMY !!! gdybyście nie kradli płacilibyśmy więcej

      polski pracodawca i pan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 19

      niektórzy to nawet na minimalną pensje nie zasługujecie. już nawet cyganie tak strasznie nie kradną.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak skomentuje to kondonek?

      waldi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 12

      czy powie,ze plotkami i pomowieniami sie nie zajmuje,wsza antypolska?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jakies ludzkie wyniki

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 19

      im wyszly nie propaganda, az trudno uwierzyc ze mozna takie badania w POlsce przeprowadzic. Gorzej ze lewicy nie mamy tylko glupka palikota i millera czlonka zwiazku zawodowego bylych...rozwiń całość

      im wyszly nie propaganda, az trudno uwierzyc ze mozna takie badania w POlsce przeprowadzic. Gorzej ze lewicy nie mamy tylko glupka palikota i millera czlonka zwiazku zawodowego bylych komunistycznych aparatczykow a zamienienie ryzego pilkarza kaczorem to ogien gasic benzyna. Co tu zrobic???zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PELO POstępuje jak klasyczna mafia

      // (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 17

      kraść,bez ograniczeń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      Janko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 19

      Pogubiłeś się gościu, to nie ten temat.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podziękujcie rudej szmacie za przedłużanie tego stanu rzeczy

      Lubelski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 21

      Tak, tak!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama