Ważne
    Bez sianka nie ma granka: Gwiazdy kopią piłkę za wielką górę...

    Bez sianka nie ma granka: Gwiazdy kopią piłkę za wielką górę pieniędzy [ZAROBKI PIŁKARSKICH GWIAZD]

    Rafał Musioł

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    CZYTAJ TAKŻE:
    Beckham, Messi i Ronaldo grają na górze pieniędzy [ZAROBKI PIŁKARZY]


    Po szaleństwie transferowym przyszła kolej na szaleństwo zarobkowe. Od kilkunastu dni futbolowy światek ma w tym względzie nowego lidera. Stało się to w momencie, gdy Cristiano Ronaldo złożył autograf pod nową umową z Realem Madryt, która obowiązywać będzie do czerwca 2018 roku. Zgodnie z jej zapisami, "CR7" za każdy sezon zarobi 17 milionów euro.

    Oznacza to, że o milion wyprzedził Leo Messiego, a ponieważ skończyło się eldorado w Anży Machaczkała i Samuel Eto'o, który zarabiał tam 20 milionów euro rocznie, przeniósł się do Chel-sea, właśnie Portugalczyk został numerem jeden.

    - Jestem niezwykle szczęśliwy - krótko oświadczył Ro-naldo i doprawdy trudno mu się dziwić. Wiadomo już także, dlaczego w ubiegłych tygodniach tak często podkreślał, że jest... smutny. Podwyżka była przecież oczywistym podmiotem negocjacji, bo po zatrudnieniu przez Real Garetha Bale - prawdopodobnie Królewscy zapłacili za niego rekordowe 100 milionów euro, o siedem milionów bijąc wydatek z 2009 roku przeznaczony na sprowadzenie właśnie Ronaldo - sugerowano, że Portugalczyk powędruje do Manchesteru United. Jedynym, co mogło go zatrzymać w Madrycie, była oczywiście góra pieniędzy i taką otrzymał. A sam Bale? Za każdy rok dostanie "tylko" siedem milionów euro.

    Do tych kwot trzeba oczywiście doliczyć krociowe kontrakty reklamowe. To przecież właśnie ze względu na takie bonusy najbogatszym piłkarzem 2012 roku był David Beckham, chociaż jego kontrakt w Paris Saint Germain nie oszałamiał. Za to wpływy z promowania bielizny i innych luksusowych towarów dały mu w sumie 46 milionów euro, o 4 więcej niż ówczesne zsumowane zyski Ronaldo i o 7 niż w przypadku Messiego.

    Coraz więcej wskazuje jednak na to, że najbliższe lata będą należały do Barcelony. W obecnym sezonie budżet katalońskiego klubu po raz pierwszy w historii przekroczył pół miliarda euro (według rzecznika Barcy dokładnie 509 milionów ), a zakładany czysty zysk na koniec rozgrywek ma wynieść blisko 40 milionów, co może otworzyć drogę do poważnych zakupów w kolejnym okienku transferowym. Dla porównania tegoroczny zysk Realu wyniósł 37 milionów i Bale mógł zamienić Wyspy Brytyjskie na słoneczną Hiszpanię.

    I na koniec tej podróży po świecie wielkich pieniędzy ciekawostka. Zakup Bale'a zmusił Real do sprzedaży Mesuta Oezila.

    Hiszpańskie media już poinformowały, że Walijczyk zamierza kupić dom należący wcześniej do Niemca. Rezydencja w luksusowej dzielnicy kosztuje 1,5 miliona euro i mieszka tam także Ronaldo. No cóż, wielka kasa lubi, jak widać, towarzystwo kasy jeszcze większej.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama