Siostry odeszły od łóżek

    Siostry odeszły od łóżek

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Do bezterminowego strajku przystąpiły wczoraj 23 siostry zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Pielęgniarek i Położnych Publicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Rajczy.
    Protestuje dwie trzecie załogi (w placówce pracują 34 osoby, leczy się blisko 140 osób w podeszłym wieku). Siostry domagają się podwyżek płac. Najpierw zaproponowaną kwotą było 3 tys. zł netto. Teraz pielęgniarki twierdzą, że mogą iść na ustępstwa, jeśli szefostwo zagwarantuje im jakąś podwyżkę. Negocjacje trwają.

    - Dla nikogo strajk nie jest korzystny, ale nie było innego wyjścia - twierdzi Izabela Pilarz, przewodnicząca OZZPiP, Międzyzakładowej Organizacji Związkowej z siedzibą w Bystrej. - Szkoda, że musi się to odbywać kosztem pacjentów. Pilarz zaznacza jednak, że jeśli życie lub zdrowie pacjenta będzie zagrożone, komitet strajkowy jest gotowy skierować siostry do pracy.

    - Pielęgniarki odchodząc od łóżek narobiły bałaganu i pozostawiły pacjentów bez opieki. To nie jest normalne - uważa Waldemar Jurasz, dyrektor szpitala.

    Równie krytycznie o protestujących wypowiada się reszta osób zatrudnionych w placówce.
    - Jesteśmy przeciwni strajkowi, a już na pewno w takiej formie, że pacjent zostaje sam. W szczupłej obsadzie ciężko się pracuje - narzeka Magdalena Majer, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników SPZOL.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama