4/5

Dr hab. Robert Pyka, socjolog z UŚ, ekspert od francuskich metropolii:Gdyby nie okres przedwyborczy, przez który trudno poważnie traktować ten projekt,

Dziennik Zachodni

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Dr hab. Robert Pyka, socjolog z UŚ, ekspert od francuskich metropolii:
Gdyby nie okres przedwyborczy, przez który trudno poważnie traktować ten projekt, powiedziałbym, że jestem nim pozytywnie zaskoczony. Rozwiązuje on wielką bolączkę naszego obszaru metropolitalnego – stwarza wspólną platformę polityczną, na której mogłyby być podejmowane decyzje dla całej aglomeracji. Chodzi o refleksję na poziomie wyzwań całego obszaru, a nie tylko z perspektywy gminy. W tym kontekście wyłanianie radnych w wyborach to jest właściwy kierunek – tak jest od niedawna np. we Francji. Tym pomysłem trafiamy więc niejako do europejskiej awangardy, jeśli chodzi o upodmiotowienie metropolii. Rozumiem obawy prezydentów, ale to jest jedyna droga, by realizować przedsięwzięcie o znaczeniu ponadlokalnym. Natomiast brakuje mi w ustawie przede wszystkim zarządzania drogami, dodałbym też szkolnictwo, służbę zdrowia, turystykę, system parkingów (by normalnie się po tej metropolii poruszać) oraz politykę wyrównywania nierówności w obrębie metropolii. Czegoś na kształt unijnej polityki spójności, bo problem Bytomia nie jest tylko problemem Bytomia, ale i całej aglomeracji. We Francji też wprowadzono w metropoliach ograniczoną liczbę obligatoryjnych kompetencji. Ale do nich dołożono zadania fakultatywne, z których związki miast musiały wybrać określony zakres, pasujący do specyfiki danego regionu. Wróć do artykułu

Polecamy