Podstawy fotografii – szybki kurs dla niewtajemniczonych

    Podstawy fotografii – szybki kurs dla niewtajemniczonych

    Artykuł Partnera

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Podstawy fotografii – szybki kurs dla niewtajemniczonych
    Zdjęcia robi każdy z nas i każdy mniej więcej twierdzi, że potrafi je robić. A że potem fotki są zamazane, niedoświetlone czy po prostu nudne to już zupełnie inna sprawa. Chodzi o to, że z robieniem zdjęć jest jak z jazdą na rowerze czy gotowaniem – warto poznać podstawy (fotografii), by raz na zawsze wiedzieć, jak robić to dobrze.
    Podstawy fotografii – szybki kurs dla niewtajemniczonych

    Podstawy fotografii – światło

    Jednym z istotnych elementów jest przysłona (znajduje się w obiektywie w postaci otworu) oznaczana symbolem F – np. F/2.8 symbolizuje szeroko otwartą przysłonę, a im wyższa wartość – do F/32, tym bardziej przymknięte oko aparatu. Co nam to daje? Przysłona decyduje o głębi ostrości – gdy będzie mała, aparat skupi się na przedmiotach bliżej obiektywu, większa zaś wyrówna ostrość na całej powierzchni zdjęcia lub wręcz skupi się na tym, co jest na drugim planie. Dzięki przysłonie to my decydujemy, na których elementach stawiamy akcent.

    Innym symbolem jest ISO, czyli wskaźnik czułości matrycy na światło. Występuje on w następujących wartościach: 100, 200, 400, 800, 1600, 3200 – im wyższa jest wartość, tym mniejsza czułość matrycy. Oznacza to, że w słoneczny dzień ISO 100 lub 200 wystarczy, by wykonać ładnego ostrego zdjęcia o wyrazistych kolorach. Im mniej światła (np. w pomieszczeniach czy w pochmurny dzień), tym wyższą wartość musimy określić. Skutkiem ubocznym tego jest pojawianie się na obrazie szumu, ale nowoczesne aparaty radzą sobie z tym coraz lepiej.

    Jeszcze inną kwestią jest czas naświetlania zdjęcia, czyli otwarcia migawki. Jego wartość określamy za pomocą ułamków sekundy – 1/4, 1/8, 1/60,1/125,1/250 lub pełnych sekund. Moment zdjęciowy zazwyczaj liczy się od momentu rejestracji obrazu do ponownego otwarcia migawki, co wpływa na ilość światła wpadającego do wnętrza aparatu. Czas naświetlania ustawia się zgodnie z panującymi warunkami – im jest ciemniej tym matryca potrzebuje więcej czasu, by wyłapać odpowiednią ilość światła budującą kolory na zdjęciu. Minusem tego trybu jest to, że jest on bardzo wrażliwy na najmniejsze, niewyczuwalne dla nas wstrząsy i drgania. Dlatego nocą zdjęcia należy robić przy pomocy statywu.

    Stabilizacja i kadrowanie obrazu

    No właśnie, stabilizacja – co zrobić, gdy nie możemy posiłkować się statywem lub po prostu robimy zdjęcia z ręki? Zanim wykonamy zdjęcie spróbujmy przyjąć stabilną, sztywną postawę na dobrze postawionych nogach. Możemy lekko ugiąć kolana i przycisnąć łokcie, co umocni nasz uchwyt. W przypadku, gdy używamy lustrzankę, szybko wyrobimy sobie dobre przyzwyczajenie podpierania obiektywu drugą ręką. Nie zawsze można jednak stabilnie stanąć, ale można wykorzystać wszelkie podpory jakie mamy w pobliżu – możemy więc oprzeć się o ścianę, drzewo, przyklęknąć lub przysiąść. Wszystko, co ustabilizuje położenie aparatu będzie dobre. Warto też zrobić wydech chwilę przed wciśnięciem spustu migawki. Obecnie niemal wszystkie aparaty posiadają stabilizację obrazu, jednak z doświadczenia wiemy, że nie zawsze się ona sprawdza.

    Kolejna sprawa to odpowiednie kadrowanie zdjęcia. Kadr rozumiemy jako wszystko to, co mieści się w ramie obrazu i widzimy na podglądzie lub w oknie aparatu. Warto korzystać z podglądu za każdym razem, ponieważ aparat ujmuje rzeczywistość nieco inaczej niż ludzkie oko. Za podstawę dobrego kadrowania możemy wziąć kilka zasad znanych już z malarstwa. Zacznijmy od tła. Wbrew wszelkim najnowszym trendom nie musimy usilnie komponować go tak, by było symetryczne. Szczególnie że nie wszędzie się da. Ważne jest, by tło było przemyślane i jakoś referowało z tym, co chcemy przekazać. Jeśli istotny jest dla nas obiekt na pierwszym planie, i tylko on, postarajmy się, by tło było możliwie najbardziej jednolite. No, chyba że chcesz pokazać kontrast między planami. Jeśli robisz portrety, pobaw się ostrością i postaraj się zamazać tło lub jego część, by przyciągać wzrok głównie tam, gdzie fragment fotografii jest ostry.

    Inne ważne elementy fotografowania

    Wracając do samej kompozycji obrazu – układ elementów również ma znaczenie. Dobry fotograf linię horyzontu stawia w ⅓ od górnej lub dolnej krawędzi kadru w zależności od tego, czy pokazuje nam niebo czy ziemię. To, że fotografujemy ważny obiekt, nie oznacza koniecznie, że powinien on być na środku kadru. Często lepszy efekt osiąga się, umieszczając to, co istotne np. prawym dolnym rogu. Fotografując ludzi czy robiąc portrety świetnie sprawdzi się metoda trójpodziału, czyli na wysokości ⅓ kadru dół/góra ujmujemy oczy portretowanej osoby. Poza tym pamiętaj, by w kadr nie wpadały przypadkowe elementy scenerii, ręce przechodniów, ogon psa czy koło pędzącego roweru. Taki detal potrafi zepsuć całą kompozycję. Ta zasada działa też w drugą stronę – nigdy nie kadruj tak, by ręce, nogi czy głowa osoby fotografowanej zostały „obcięte” przez kadr. Najmniejszy tego typu uszczerbek sprawi, że postaci będą wyglądać co najmniej dziwnie.

    Pamiętaj też o świetle i to także nim kieruj się wybierając kadr. Nigdy nie rób zdjęcia pod słońce ani w miejscu, gdzie odbija się dużo promieni słonecznych. Jeśli już opanujesz podstawy fotografii i załapiesz bakcyla możesz zapisać się na jeden z kursów fotografii i doskonalić swój warsztat, np. w ramach Akademii Nikona: https://www.akademianikona.pl/kursy/6/kurs-podstaw-fotografii-jak-robic-ladne-i-ciekawe-zdjecia/.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama