Gliwice: komisariat policji przy A1 z nowym szeryfem?

    Gliwice: komisariat policji przy A1 z nowym szeryfem?

    Patryk Drabek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Gliwice: komisariat policji przy A1 z nowym szeryfem?
    1/4
    przejdź do galerii
    Jak nieoficjalnie ustalił DZ, komendant KAP w Gliwicach podinsp. Robert Tarapacz złożył raport z prośbą o przejście na emeryturę.
    Wszystko wskazuje na to, że Komisariat Autostradowy Policji (KAP) w Gliwicach będzie miał nowego komendanta. Choć w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach przekazano nam, że podinsp. Robert Tarapacz wciąż zajmuje to stanowisko, a sam zainteresowany potwierdził to podczas rozmowy telefonicznej, to z naszych informacji wynika jednak, że dotychczasowy komendant złożył raport z prośbą o przejście na emeryturę.


    – Komendant wojewódzki ma trzy miesiące na rozpatrzenie raportu i na pewno zmieści się w tym terminie – ucina nadkom. Tomasz Gogolin z zespołu prasowego KWP w Katowicach.

    Przypomnijmy: o podinsp. Tarapaczu zrobiło się głośno ze względu na to, że byli funkcjonariusze policji oskarżali go o mobbing.
    – Komendant stworzył w Gliwicach prywatny folwark i jeśli ktoś ślepo mu się nie podporządkowywał, to nie miał czego szukać w komisariacie – mówią byli policjanci.

    Lista nieprawidłowości przedstawionych przez byłych już funkcjonariuszy policji jest bardzo długa, a zdaniem byłych policjantów, problemy rozpoczęły się w 2013 roku.

    Funkcjonariusze, którzy zwracali uwagę komendantowi na błędne decyzje, byli straszeni m.in. delegowaniem do innych jednostek i nie mogli liczyć na awanse. Wszczynano im postępowanie dyscyplinarne, gdy zimą – w czasie patrolu – zjeżdżali na stację benzynową, by napić się ciepłej herbaty.

    Do tego dochodziły także: zakaz wydawania alkotestów i radarów, zakaz korzystania z telefonów komórkowych. Jak podkreślają nasi rozmówcy, to tylko wierzchołek góry lodowej. Okazało się bowiem, że sekretarka w KAP jest w bardzo bliskich stosunkach z komendantem i podinsp. wydawał funkcjonariuszom polecenia, by „podjechali” po nią radiowozem w czasie służby i przywieźli na komisariat.

    CZYTAJ TAKŻE: Mobbing w policji? Co się działo w Komisariacie Autostradowym w Gliwicach

    – Dochodziło również do takich sytuacji, że patrol, który tak naprawdę przebywał na terenie komisariatu i wykonywał papierkową robotę, w rzeczywistości figurował w systemie jako patrol zmotoryzowany. Był jednak „nie do ruszenia” – mówi były funkcjonariusz. Co ciekawe, policjanci z KAP, którzy „nie spełniali oczekiwań przełożonych”, byli wysyłani na... piesze patrole na A1 i A4. Byli tam dowożeni radiowozami, by kontrolować np., czy kierowcy przejeżdżający przez bramki mają zapięte pasy.

    Policjanci nie wytrzymali, gdy okazało się, że mają zlecane dodatkowe zajęcia, a komendant miał podkreślać w rozmowach z innymi funkcjonariuszami, że osiedli na laurach i buntują przeciwko niemu innych policjantów.

    – Czy mam sobie coś do zarzucenia? To wyjaśni prokuratura – podkreśla podinsp. Robert Tarapacz, dodając, że to zemsta byłych policjantów.
    Zobacz galerię
    Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód wszczęła w tej sprawie śledztwo. Chodzi w tym przypadku o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza. – Śledztwo jest w toku. Nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów – podkreśla prok. Marcin Masłowski, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód.

    Z naszych informacji wynika jednak, że decyzje w sprawie ewentualnych zarzutów mogą zapaść pod koniec przyszłego tygodnia. Co ciekawe, ten termin zbiega się w czasie z proponowaną przez komendanta Tarapacza datą odejścia na emeryturę.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      moobing autostrada gliwice

      Wioletta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      wszystkim którzy tak bronią " biednych " policjantów oświadczam ze nie są tacy święci za jakich się uważają. Jeden z nich Biegaj to naszczęście już były mąż który nigdy nie mówił o moobingu....rozwiń całość

      wszystkim którzy tak bronią " biednych " policjantów oświadczam ze nie są tacy święci za jakich się uważają. Jeden z nich Biegaj to naszczęście już były mąż który nigdy nie mówił o moobingu. Zawsze chętnie szedł do pracy i z pracy. Bo liczył na awans na dyżurke lubzastępce kierownika. Przerost formy nad treścią. Biegaj sam chciał sie pozbyć Barana z jednostki i sam namawiał przełożonego żeby się go pozbyć z jednostki bo mieli same problemy przez niego . A teraz sa przyjaciołmi. Gdyby nie fakt że zgłosiłam pobicie i podpisywanie sie za mnie na dokumentach urzedowych to dalej by pracowal. I to był powód emerytury a nie moobing. Niedostał tego co chciał to niszczy innych .
      Taki niedny a prowadzi nauke jazdy w Gliwicach ktora oczywiscie otworzył na matke zeby nie wykazywac przychodów. Bedac na l4 w policji jezdzil z kursantami czyli pracował,oszukiwal pracodawce, i to jest w porzadku . Jestem oburzona jego desperacja niszczenia osoby ktorej wiele zawdziecza i na ktora nigdy nie powiedział ze prowadzi moobing. Co udawadnia fakt ze nigdy go niezglaszal wyżej nigdy w domu tez nie narzekał. Dziwnym trafem po aferze z Zoną i przejsciem na emeryture stwierdza moobing. Jego powinno sie poddac badaniom psychiatrycznym. Mam nadzieje ze p.prourator wyda sprawiedliwy wyrok dla Roberta Tarapacza. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pokrzywdzeni...

      no? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      a co w swoim czasie zrobili ks. Jerzemu i innym?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Normalka czystka

      polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Czystka to normalne nowy Komendant tworzy struktury o nazwie sami swoi.
      Proszę sobie tylko zauważyć, że w Wodzisławiu ciągle są awanse na Komendantów gdzie pracował Komendant Wojewódzki czyżby...rozwiń całość

      Czystka to normalne nowy Komendant tworzy struktury o nazwie sami swoi.
      Proszę sobie tylko zauważyć, że w Wodzisławiu ciągle są awanse na Komendantów gdzie pracował Komendant Wojewódzki czyżby przypadek
      Mam nadzieje, ze to się skończy nosił wilk razy kilka......
      Tu się tylko liczą tylko awanse i premie a pieprzą, że to dla dobra społeczeństwa
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Takie problemy

      toefl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      zawsze będą . Niektórym odbija rządzone i władza .

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama