PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Zachodni » Fakty24 » Artykuł

NIK: Kompania Węglowa działała na własną szkodę

NIK: Kompania Węglowa działała na własną szkodę

Naprawa maszyn mogła kosztować Kompanię Węglową nawet 168 mln zł więcej (© Fot. Arkadiusz Gola)

Dziennik Zachodni Aldona Minorczyk-Cichy

2010-02-02 05:00:20, aktualizacja: 2010-02-02 05:00:20

Kompania Węglowa do 2007 roku przepłaciła za naprawy maszyn górniczych 168 mln zł. Zlecała je ich producentom bez przetargu.

Spółce pozwalał na to paragraf 428 rozporządzenia podpisanego w Ministerstwie Gospodarki za czasów, gdy szefem resortu był Jacek Piechota. Dzięki temu zapisowi od 2002 roku producenci zmonopolizowali rynek napraw. Potwierdził to opublikowany w poniedziałek raport pokontrolny Najwyższej Izby Kontroli. Co ciekawe, nie wiadomo kto i kiedy do resortowego zarządzenia dodał zaskakujący paragraf 428.
Markowski: Ta sprawa jest zaprzeczeniem zasad wolnego rynku


- Nikt nie przyznaje się do autorstwa tajemniczego przepisu. W dokumentacji resortu stwierdzono poważne braki. Nasze ustalenia wskazują na występowanie mechanizmów korupcyjnych - podkreśla Paweł Biedziak z zespołu prasowego NIK.

Jak wynika z ustaleń kontrolerów, nieprawidłowości w spółkach węglowych zostały zainicjowane w resorcie gospodarki. Między 15 maja a 17 czerwca 2002 roku do rozporządzenia w sprawie bhp dodano słowa "remontuje" oraz "producenci".
- Mogły one sugerować, że od tej pory do naprawy sprzętu kopalnianego uprawnieni będą wyłącznie jego producenci - podkreśla Paweł Biedziak.

Choć Wyższy Urząd Górniczy już kilka miesięcy później zakwestionował przełożenie paragrafu 428 na bezpieczeństwo w kopalniach, przepis przestał obowiązywać dopiero w 2006 roku. Kto lobbował za jego powstaniem? Jakie firmy za nim stały? Dokumenty, z których to mogło wynikać, zniknęły.

- Ten przepis to skandal. Ta regulacja miała charakter antyrynkowy. Pozbawiała pracy stworzone przez górników spółki, które świadczą usługi remontowe - podkreśla Jerzy Markowski, górniczy ekspert.
Według NIK, Kompania Węglowa SA (skupiająca 16 kopalń), powołując się na paragraf 428 złożyła w latach 2005-2007 aż 96 wniosków na zakup części do maszyn i na usługi. W sumie chodziło o prawie 2 mld zł. Gdyby ogłosiła przetargi, to zdaniem kontrolerów, zapłaciłaby o 168 mln zł mniej.

Inni producenci części zamiennych skierowali do sądu sprawę przeciwko Kompanii.
- Nie zgadzamy się z raportem Izby. W połowie 2009 roku śledztwo w tej sprawie umorzyła katowicka prokuratura, a opierała postępowanie m.in. na tym raporcie. Nie wykazała ani takich wysokich strat, ani działań niezgodnych z prawem - podkreśla Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
strona: 1 z 3 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (4)

Sonda

Czy stałe monitorowanie uczniów w szkołach to dobry pomysł?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy