PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 09 września 2010 r. imieniny obchodzą: Aldona, Piotr, Sergiusz

Dziennik Zachodni » Fakty24 » Artykuł

Niewolnice miłości

Niewolnice miłości

(© Fot. Wojciech Krzyżanowski)

Dziennik Zachodni

2010-07-30 09:00:07, aktualizacja: 2010-07-30 14:29:41

Vivian była prostytutką w Las Vegas. Biznesmen Edward zabrał ją z ulicy. Zakochali się w sobie. Historia z hollywoodzkim happy endem: żyli długo i szczęśliwie. Pamiętacie? To scenariusz filmu "Pretty woman" z Julią Roberts i Richardem Gere. Życie takich scenariuszy nie pisze. O horrorze uprowadzonych kobiet - Justyna Przybytek

Co myślisz widząc Bułgarkę przy drodze na Warszawę? Wiele, ale mało w tym współczucia.
Ania (imię fikcyjne - przyp. aut.) została niewolnicą-prostytutką na ponad rok. Nie wolno jej było nawiązywać kontaktów ani z rodziną, ani z klientami. Posiłek miała wyznaczony raz dziennie. Strój z góry ustalony. Obowiązkowo zażywała środki wczesnoporonne. Wyjazd za granicę wyglądał na niewinny. Pojechała do
pracy. Dostała mały, ale czysty pokój z łazienką. Rano po pierwszej nocy zauważyła, że zniknęły jej rzeczy. Prostytutką być nie chciała, została przehandlowana. Zbuntowała się. Została zgwałcona. To był pierwszy raz. Potem oprawcy nie tylko ją gwałcili, ale też profilaktycznie bili po głowie. To praktyczne. Pod włosami nie widać ran i siniaków.
Siostra Bałchan ostrzega: biorą cię na miłość lub łatwy zarobek, a potem lądujesz w burdelu. Ucieczka?
To nie takie proste

Sporo czasu zajęło, zanim przystosowała się do wolności. Trzeba też było długiej terapii, aby Ania nie bała się powiedzieć, że lubi kolor niebieski, a nie brązowy. I jeszcze. Trzeba było też Anię nauczyć poprawnie pisać, bo od razów w głowę, straciła tę umiejętność.
To, że wdepnęły w g..., nie znaczy, że nim są

- Nie pisz o dziewczynach prostytutki. Pisz na przykład uprawiające prostytucję - upomina mnie siostra Anna Bałchan, szefowa Stowarzyszenia im. Marii Niepokalanej na Rzecz Pomocy Dziewczętom i Kobietom w Katowicach. Stowarzyszenie jest jedynym w południowej Polsce ośrodkiem zajmującym się pomocą ofiarom handlu ludźmi.

Dlaczego?
- Bo przypinasz im łatkę! Jak wdepniesz w psie odchody, to jesteś psimi odchodami, czy po prostu w nie wdepnęłaś? - pyta retorycznie siostra.

- Wiesz, jaka jest najbardziej chamska metoda werbowania kobiet? Na miłość! Nie wiem, co jest w tych babkach, że nie widzą faceta na oczy, ale potrafią się w nim zakochać po kilku godzinach rozmowy telefonicznej i wyjechać na drugi koniec Europy - mówi siostra Anna.

A co za granicą? - Po dwóch tygodniach kończą się miody i sielanka. Kobieta słyszy, że koniec utrzymywania i musi iść do pracy. Ona na to: Jasne, poszukam czegoś, w okolicy w pizzerii szukają kelnerki. Facet, że nie, bo do agencji - opowiada dalej. I zaczyna się horror. Bicie, gwałty, poniżenie i permanentne upokorzenie.
strona: 1 z 3 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (1)

Sonda

Które miasto zasługuje na miano Europejskiej Stolicy Kultury?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy