PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 09 września 2010 r. imieniny obchodzą: Aldona, Piotr, Sergiusz

Dziennik Zachodni » Fakty24 » Artykuł

Kłopotliwe zabytki Katowic: brudne i wcale nie takie stare

Kłopotliwe zabytki Katowic: brudne i wcale nie takie stare

Dworzec pochodzi z początku lat 70. XX wieku (© Fot.Marzena Bugała)

Dziennik Zachodni Justyna Przybytek

2010-07-30 07:30:17, aktualizacja: 2010-07-30 07:30:17

Ruina w centrum miasta czy cenny architektonicznie obiekt? Chodzi o dworzec PKP. Nie ustaje spór między śląskimi architektami i urbanistami a inwestorem - firmą Neinver, która chce dworzec przebudować.

Gmach z jego żelbetowymi kielichami to wyjątkowy na skalę światową symbol stylu w architekturze zwanego brutalizmem. Problem w tym, że przez ilości zalegającego na nim brudu piękno trudno dostrzec. Lada moment będzie przebudowywany. Roboty mają ruszyć pod koniec sierpnia.
Architekci i urbaniści zrzeszeni m.in. w katowickim oddziale Stowarzyszenia Architektów Polskich i Towarzystwa Architektów Polskich
zaproponowali wczoraj nieodpłatną pomoc przy zmianie projektu przebudowy.

Chodzi o kielichy. - Wytrzymałość konstrukcji jest obecnie wyższa niż założono w projekcie budowy dworca - piszą profesorowie z Katedry Konstrukcji Budowlanych w liście otwartym. - Kielichy trzeba wyburzyć, bo koliduje z nimi podziemna droga, a nie z powodu złego stanu technicznego konstrukcji. Oferujemy pomoc przy zmianie projektu tak, aby powstała i podziemna droga, i kielichy zostały zachowane - mówi Robert Konieczny z SARP.

Co na to Neinver? Propozycji oficjalnie nie otrzymał. - Trudno nam się więc odnieść bezpośrednio do takiej oferty, nie zostaliśmy też zaproszeni na konferencję poświęconą projektowi. Musimy poznać motywy i założenia propozycji - odpowiada Monika Olejnik-Okuniewska z Neinver. Podkreśla, że przebudowa dworca i budowa galerii handlowej na pl. Szewczyka to tworzenie nowej wizytówki miasta i podtrzymuje stanowisko w sprawie "odtworzenia kielichów". - Jak wykazały analizy i symulacje przeprowadzone przez pracujących przy projekcie architektów i konstruktorów, jedyną możliwością jest odtworzenie kielichów, co zadeklarowaliśmy już rok temu - dodaje.

Sprawa dworca i kielichów jest dla architektów i urbanistów pretekstem do szerszej dyskusji o sposobie, w jaki zarządzane jest miasto. Chodzi o powołanie wydziału rozwoju, planowania, architekta miasta. W stolicy aglomeracji nie ma architekta miejskiego, nie ma nawet wydziału architektury. Dla porównania - we wrocławskim magistracie pracują architekt miasta, plastyk miasta, urbanista miasta, geodeta miasta. Do tego działa Biuro Rozwoju Wrocławia z setką pracowników.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (1)

Sonda

Które miasto zasługuje na miano Europejskiej Stolicy Kultury?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy