Andrzej Piontek: Wstrętni komuniści nie zabraniali być...

    Andrzej Piontek: Wstrętni komuniści nie zabraniali być uczciwym i przyzwoitym LIST DO DZ

    Andrzej Piontek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Współcześni młodzi Polacy, szczególnie urodzeni po 1989 r., nie znają realiów PRL-u, np. potężnych kolejek po wszystko. Tylko starsi pamiętają jeszcze,

    Współcześni młodzi Polacy, szczególnie urodzeni po 1989 r., nie znają realiów PRL-u, np. potężnych kolejek po wszystko. Tylko starsi pamiętają jeszcze, jak trudno było załatwić nawet najprostszą sprawę ©arc

    Ci „wstrętni komuniści” nikomu nie zabraniali być uczciwym pracownikiem i przyzwoitym człowiekiem. Nie zabraniali mi chodzić do kościoła. Natomiast jeśli ktoś chciał się piąć drogą awansu i zapisał się do partii, to powinien wiedzieć, że nie można dwóm panom służyć – to słowa Chrystusa – i powinien był zejść do podziemia religijnego - pisze Andrzej Piontek.
    Współcześni młodzi Polacy, szczególnie urodzeni po 1989 r., nie znają realiów PRL-u, np. potężnych kolejek po wszystko. Tylko starsi pamiętają jeszcze,

    Współcześni młodzi Polacy, szczególnie urodzeni po 1989 r., nie znają realiów PRL-u, np. potężnych kolejek po wszystko. Tylko starsi pamiętają jeszcze, jak trudno było załatwić nawet najprostszą sprawę ©arc

    W „Dzienniku Zachodnim” (26 VI 2017 r.) przeczytałem list podpisany: Czytelnik DZ z Ustronia. Ów czytelnik wykazał cechy rewolucjonisty. Pisze: „Według mojej oceny, powinno zniknąć rondo im. E. Gierka w Sosnowcu. (…) Reasumując – mimo zasług E. Gierka dla Zagłębia – jednak powinny zniknąć ulice, rondo jego imienia i innych komunistów. (…) Gnębił opozycję niepodległościową – za jego urzędowania powstał KOR”.

    Nie wystarczą tylko zmiany nazw ronda i ulic? One muszą zniknąć? A co z ludźmi mieszkającymi przy tych ulicach? No i czyżby KOR powstał z inicjatywy Gierka?

    Według wspomnianego Czytelnika, Gierka nikt z Polaków nie wybrał na najwyższe stanowisko w kraju. Wobec tego był samozwańcem. Dalej czytam, że: „Również komunista z partii PZPR – Aleksander Kwaśniewski – został w późniejszym czasie w katolickiej Polsce wybrany prezydentem i to dwukrotnie”. Wobec tego A. Kwaśniewski nie był samozwańcem, ale to też źle? Czytelnik przeoczył, że komunista wybrany w katolickiej Polsce na prezydenta, bez ociągania podpisał konkordat, co ja akurat mam mu za złe. Nie dlatego, że podpisał, ale dlatego, że podpisał konkordat sklecony pospiesznie na kolanie przez ówczesną premier Hannę Suchocką i ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego. Zupełnie nie zadbali o interes państwa i jego obywateli. A strona kościelna zadbała o swoje interesy.

    Dekomunizację nazw placów i ulic można nazwać – kto tego chce – odchwaszczaniem. Ludzie urobieni przez propagandę – jak czytelnik DZ z Ustronia – powinni zająć się odchwaszczaniem pól zarosłych lebiodą, ostami, pokrzywami i mietlicą. Mieliby ruch na świeżym powietrzu, dotleniony mózg, usprawnione mięśnie, spalony nadmiar kalorii. Same korzyści.

    Mając dotlenione mózgi, nie ulegliby propagandzie i nie przedstawialiby ludzi na urzędach w okresie PRL-u jako bandytów i namiestników Moskwy. Taki przekaz propaganda zaszczepia młodym Polakom.

    W roku 1967 wystąpiłem ze Związku Zawodowego Górników i włos mi z głowy nie spadł. Nie zrobiłem tego jako człowiek opozycji niepodległościowej. Był to mój indywidualny protest wobec przewodniczącego Rady Zakładowej Związku Zawodowego Górników Kopalni Anna w Pszowie.

    Ci „wstrętni komuniści” nikomu nie zabraniali być uczciwym pracownikiem i przyzwoitym człowiekiem. Nie zabraniali mi chodzić do kościoła. Natomiast jeśli ktoś chciał się piąć drogą awansu i zapisał się do partii, to powinien wiedzieć, że nie można dwóm panom służyć – to słowa Chrystusa – i powinien był zejść do podziemia religijnego.

    Od wielu lat Polską rządzą ludzie dawnej opozycji niepodległościowej. Teraz skłóconej, napastliwej, nieporadnej i w dalszym ciągu pokazującej nam wyimaginowanych wrogów winnych wszelkiego zła, by usprawiedliwić swoje dyletanctwo. „Dyletant nie umie rzec: nie wiem, poza tym umie wszystko” (autor: Adolf Jończyk).

    Wielka woda 1997. Zobacz niezwykły dokument multimedialny, który przygotowaliśmy z okazji 20-rocznicy wydarzeń z lipca 1997 roku. Archiwalne filmy, zdjęcie i teksty. Zachęcamy, by oglądać w trybie pełnoekranowym komputera.


    ZOBACZCIE FILM: Mija 20 lat od powodzi tysiąclecia:


    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A Pstrowski miou nawet Politechnika (do sprzontanio).

      Francik Posypa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja - Andrzej Piontek! W komunizmie bouo pjyknie. Jo jak bou ech sztudynt, to my na rajdach spjywali...Alojzy Piontek przijocielym naszym bou....I pjyli japcoki po 24 zlotki (stare) flaszka.
      Ale...rozwiń całość

      Ja - Andrzej Piontek! W komunizmie bouo pjyknie. Jo jak bou ech sztudynt, to my na rajdach spjywali...Alojzy Piontek przijocielym naszym bou....I pjyli japcoki po 24 zlotki (stare) flaszka.
      Ale sie po tym pjyknie rzigauo!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Naród w końcu oprzytomnieje

      Obserwator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      W walce z komuną Kaczyński i jego nawiedzone hordy dekomunizatorów najpierw powinni oddać dyplomy i zrzec się tytułów naukowych uzyskanych w owym "parszywym" ustroju". A następnie zaorać całą...rozwiń całość

      W walce z komuną Kaczyński i jego nawiedzone hordy dekomunizatorów najpierw powinni oddać dyplomy i zrzec się tytułów naukowych uzyskanych w owym "parszywym" ustroju". A następnie zaorać całą infrastrukturę, którą "parszywi" komuniści wybudowali na czele z "Gierkówką". Pod młot powinno też pójść wiele obiektów kultu religijnego, które powstały z udziałem cementu "załatwionego" u "parszywych" komunistycznych notabli przy jak najbardziej komunistycznej wódce.

      Mam nadzieję, że to antykomunistyczne wzmożenie, tak narodowo-katolicka "miesiączka-bieżączka" doczeka się przesilenia. Narody mogą na jakiś czas ogłupieć, ale nigdy nie trwa to wiecznie. U nas ogłupiało ok. 40%, czyli nie jest to jeszcze katastrofa.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DAJTA POKOJ

      cirano (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13

      Komuna miała swoje felery ale... ta dzisiejszo, hehe, "sprawiedliwo demokracja polsko", tyn "wyścig szczurow" w firmach i zakładach, tyn wyzysk sił ludzkich za grosze...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      od

      jurek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 12

      Dawno takich bredni nie czytałem czyli byli wspaniali pozwalali na wolny wybor


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      NAWET BEZPARTYJNI PRACOWALI

      777 POkoKO LENIE Y NOWE ELITY POLACTWA nadHAMUF (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

      BEZDOMNYCH NIY BYŁO U BEZROBOCIA I BYŁ SOCJAL DO WSZYSKICH NIY INO POlaCKI SSpsIAŁY eLYTy PO LIBEER TARGOaficy. A JAK RZEŚ FTEDY NIE ISTNIOŁ TO NIYPISZ LEMINGOWYCH guPOt.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama