Ciśnienie opon ważne dla bezpieczeństwa

    Ciśnienie opon ważne dla bezpieczeństwa

    Wojciech Frelichowski; Cykl powstał we współpracy z marką Skoda

    Aktualizacja:

    Ciśnienie opon ważne dla bezpieczeństwa
    1/5
    przejdź do galerii

    ©Skoda

    Większość kierowców zdaje sobie sprawę, że np. układ ABS przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa jazdy. Ale już mniejszość wie, że temu samemu celowi służy układ TPM, czyli układ kontroli ciśnienia w oponach.
    Według wyników badań firmy Michelin, producenta opon, ponad 64 procent kierowców ma nieprawidłowe ciśnienie w ogumieniu. Tymczasem zbyt niskie lub zbyt wysokie ciśnienie w oponach przekłada się na bezpieczeństwo jazdy. Opony to jedyne elementy, które stykają się z nawierzchnią drogi, czyli tym samym przejmują na siebie odpowiedzialne zadanie. Jak wyjaśniają specjaliści ze Skoda Auto Szkoły, powierzchnia styku jednej opony z ziemią jest równa wielkości dłoni albo kartki pocztowej, a powierzchnia czterech opon dotykających drogi to powierzchnia jednej kartki A4.


    Zbyt niskie ciśnienie powietrza w ogumieniu może skutkować opóźnionymi i spowolnionymi reakcjami pojazdu na ruchy kierownicą. Opona, która przez dłuższy czas jest eksploatowana ze zbyt niskim ciśnieniem ma większe zużycie bieżnika po obu zewnętrznych stronach czoła. Na jej ścianie bocznej tworzy się charakterystyczny ciemny pas.

    - Trzeba też pamiętać, że droga hamowania pojazdu z oponami z zaniżonym ciśnieniem wydłuża się. Na przykład przy prędkości 70 km/h wzrasta o 5 metrów - tłumaczy Radosław Jaskólski, instruktor Skoda Auto Szkoły.

    Z kolei zbyt wysokie ciśnienie, to mniejsza powierzchnia styku opony z nawierzchnią, co wpływa na nadsterowność pojazdu. Pogarsza się wtedy również przyczepność do jezdni. A jeśli ubytek ciśnienia występuje w kole lub kołach po jednej stronie auta, to możemy się spodziewać „ściągania” pojazdu właśnie na tę stronę. Za wysokie ciśnienie powoduje też pogorszenie funkcji amortyzacyjnych, co przekłada się na mniejszy komfort jazdy i sprzyja szybszemu zużyciu elementów zawieszenia samochodu.

    Nieprawidłowe ciśnienie w oponach przekłada się również na wzrost kosztów eksploatacji auta. Np. samochód, który w oponach ma ciśnienie o 0,6 bara mniejsze od nominalnego, zużyje średnio o 4 proc. paliwa więcej, sama zaś żywotność niedopompowanych opon może skrócić się aż o 45 proc.

    Między innymi względy bezpieczeństwa spowodowały, że kilkanaście lat temu producenci samochodów zaczęli wprowadzać do swoich aut system kontroli ciśnienia w oponach. Chodziło nie tylko o to, aby kierowca został powiadomiony o nagłym spadku ciśnienia w ogumieniu, np. w wyniku przebicia opony, ale także o utracie ciśnienia poza wymagany poziom.

    Od 1 listopada 2014 roku już każdy nowy samochód sprzedawany oferowany na rynkach Unii Europejskiej musi mieć system monitorowania ciśnienia w oponach.

    Stosowane są dwa rodzaje systemów monitorujących ciśnienie powietrza w ogumieniu, tzw. bezpośredni i pośredni. Ten pierwszy system jest już montowany od wielu lat w autach klasy wyższej. Dane z czujników umieszczonych najczęściej przy wentylu przekazywane są za pomocą fal radiowych i prezentowane na ekranie monitora pokładowego lub tablicy rozdzielczej auta. Pozwala to na bieżącą, dokładną kontrolę ciśnienia w każdym z kół.

    W autach klasy średniej i kompaktowej, np. w modelach Skody, stosowany jest inny, pośredni system TPM (ang. Tyre Pressure Monitoring System). W tym przypadku do pomiarów wykorzystuje się stosowane w systemach ABS i ESC czujniki prędkości kół. Poziom ciśnienia ogumienia obliczany jest na podstawie wibracji lub obrotów kół. Jest to system tańszy od systemu bezpośredniego, ale równie skuteczny i niezawodny.

    O prawidłowej wartości ciśnienia danego samochodu w oponach informuje jego instrukcja obsługi. Ale większość aut takie informacje ma zapisane w kabinie, lub na którymś z elementów nadwozia. Np. w Skodzie Octavii wartości ciśnienia są zapisane pod klapką wlewu paliwa.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie mam czasu

      Olo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Trzeba mieć czas żeby takich rzeczy pilnować. Jak człowiek lata z językiem na brodzie od 8 do 8, żeby jakoś żyć to już nie ma głowy, żeby ciśnienia w oponach pilnować.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wazne

      patriko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      tez sprawdzam

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sprawdzam

      DawidW (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Mam opony Michelin, które kumpel zamawiał mi ze strony aaaopony i im ufam, a co do ciśnienie to co jakiś czas je sprawdzam. Wiem, że jak jest za mało to może to byc niebezpieczne, a wolę by opony...rozwiń całość

      Mam opony Michelin, które kumpel zamawiał mi ze strony aaaopony i im ufam, a co do ciśnienie to co jakiś czas je sprawdzam. Wiem, że jak jest za mało to może to byc niebezpieczne, a wolę by opony posłużyły mi więcej niż 1 sezon. zwiń

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      WARTO WIEDZIEĆ

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry On Line - Zagraj Reklama