Dziś Dzień Grzeczności za Kierownicą. TOP 10 irytujących...

    Dziś Dzień Grzeczności za Kierownicą. TOP 10 irytujących sytuacji na drodze

    pow

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dziś, 5 kwietnia, jest Dzień Grzeczności za Kierownicą. Szkoda, że to tylko jeden dzień, i szkoda, że większości kierowców to, niestety, nie dotyczy. Nerwy, nerwy ponoszą wszystkich (albo prawie). Sprawdziliśmy, co najbardziej wkurza kierowców podczas jazdy. Oto TOP 10 najbardziej irytujących sytuacji na drodze. Posłuchajcie też, co o przyczynach agresji mówi socjolog Tomasz Sobierajski.
    Filmiki o furiatach na drodze robią w internecie furorę
    1/5
    przejdź do galerii

    Filmiki o furiatach na drodze robią w internecie furorę ©YouTube

    Na drodze nie ma lekko. Ruch jest coraz większy. Po drogach na całym świecie jeździ już dobrze ponad miliard samochodów osobowych i ok. 400 milionów samochodów ciężarowych. Do 2040 roku te liczby mają się podwoić. To właśnie wzrost natężenia ruchu drogowego i związane z tym korki są głównymi przyczynami agresji drogowej.

    Tymczasem, według badania Ipsos z 2016 roku, aż 80 proc. Europejczyków boi się agresywnego zachowania innych kierowców, co nie zmienia faktu, że 54 proc. z nich obraża innych kierowców i nadmiernie używa klaksonu wobec uczestników ruchu, którzy ich zdenerwowali.

    Oto TOP 10 najbardziej wkurzających sytuacji na drogach:



    1.

    Zajeżdżanie drogi - agresywna jazda, która cechuje się m.in. brakiem poszanowania dla przepisów i dla innych uczestników ruchu drogowego oraz nadmierną prędkością. W skrócie: wariat wystawia nasz refleks na niebezpieczną próbę i tuż przed maską naszego wozu pakuje się na nasz pas.

    2.

    Zagapianie się na światłach - zapala się zielone, a w pierwszym wozie pod sygnalizacją kierowca właśnie gmera przy radiu, gada przez telefon albo dłubie w nosie. Sekundy mijają, szpaler wozów za nim stoi, przekleństwa lecą, a on zdziwiony w końcu wrzuca jedynkę. Niestety, zdążył przejechać tylko on, bo znów zaświeciło się czerwone. Bęcwał!

    3.

    Maruda na lewym pasie - ma prawy, ale nie! Musi jechać lewym 60 km na godzinę, choć wolno 100. Trzeba go omijać z prawej, bo na refleksję go nie stać, nawet wtedy, kiedy wyprzedający go kierowca pokazuje palcem na głowę. No, ale skoro na swoją, to co się martwić?

    4.

    Popędzacze - siedzi nam taki na zderzaku, mruga długimi i po co? Zjedź sobie na lewy pas, jak ci się tak śpieszy. O, czekaj ty! Popędzany kierowca często robi mu wbrew i zwalnia jeszcze bardziej. Wkurzenie obopólne rośnie w postępie arytmetycznym.

    5.

    Motocykliści - gnają na złamanie karku i wyprzedzają samochody na odległość milimetrów od bocznych lusterek. Nawet jak jakiś kamikadze je urwie, to co? Dogonisz, jak mknie 150 km na godzinę?

    CZYTAJCIE DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A brak wyrozumiałości...

      Bosiu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 8

      Miałem kiedyś taką sytuację: Skręcałem z ul. Wiślickiej w al. Andersa. Przede mną był autobus, który musiał przepuścić jadących z ul. Stella-Sawickiego. Trwało to dość długo, gdyż zapewne jadący ze...rozwiń całość

      Miałem kiedyś taką sytuację: Skręcałem z ul. Wiślickiej w al. Andersa. Przede mną był autobus, który musiał przepuścić jadących z ul. Stella-Sawickiego. Trwało to dość długo, gdyż zapewne jadący ze ul. Stella-Sawickiego przejeżdżali przez skrzyżowanie na "późnym żółtym". Następnie autobus przegubowy nie zbiera się zbyt szybko. W efekcie tego zaczęły ruszać samochody jadące z ul. Bora Komorowskiego. W tej sytuacji siedząc na zderzaku autobus wymusiłem trochę pierwszeństwo na jadących z ul. Bora Komorowskiego. Przeprosiłem awaryjnymi za wymuszenie, ale co miałem zrobić... rozpłynąć się w powietrzu? gdybym został na skrzyżowaniu to zablokowałbym jeden pas ruchu dla pojazdów jadących z al. Andersa. Ale moje przeprosiny na nic się zdały dla jakiegoś znerwicowanego gościa z granatowego Fokusa, który uderzając się po głowie, starał się udowodnić mi jakie przestępstwo na drodze popełniłem, a przy okazji o mało co nie wjechał przy tym w inne samochody. A przecież wystarczyło, żeby wjeżdżający na skrzyżowanie nie dawali tak ostro gazu i wszyscy rozjechalibyśmy się w życzliwej atmosferze....zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kierunkowskazy !!!!!

      Kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 8

      Wbijcie sobie do głowy wszyscy że macie obowiązek uprzedzić o ZAMIARZE wykonania manewru a nie machać manetką jak już koła skręcone - po cholerę mi wiedzieć że skręcasz jeden z drugim jak już auto...rozwiń całość

      Wbijcie sobie do głowy wszyscy że macie obowiązek uprzedzić o ZAMIARZE wykonania manewru a nie machać manetką jak już koła skręcone - po cholerę mi wiedzieć że skręcasz jeden z drugim jak już auto bokiem stoi ?!?!?!?!?!?zwiń

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      WARTO WIEDZIEĆ

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry On Line - Zagraj Reklama