Jak zmierzyć grubość lakieru na samochodzie?

    Jak zmierzyć grubość lakieru na samochodzie?

    Bartosz Gubernat; Cykl powstał we współpracy z marką Skoda

    Aktualizacja:

    Jak zmierzyć grubość lakieru na samochodzie?
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Łokaj

    Producenci europejscy malują samochody grubsza warstwą lakieru. Na Skodzie, Volkswagenie, czy Seacie będzie ona mieć około 150-170 μm. I powinna być bardzo podobna na wszystkich elementach nadwozia.
    Mierząc grubość powłoki lakierniczej można bardzo dokładnie określić, czy i w których miejscach był on w przeszłości naprawiany przez lakiernika. A ponieważ mierniki lakieru są coraz tańsze i coraz bardziej dostępne, od pomiaru coraz częściej zaczyna się oględziny używanego samochodu przed zakupem. Aby powłokę zmierzyć w prawidłowy sposób, warto jednak wcześniej dowiedzieć się nieco więcej na temat sposobów lakierowania pojazdów poszczególnych marek. A także zapoznać się z instrukcją miernika, gdyż urządzenia rożnych producentów pracują nieco inaczej.

    Dzisiejsze samochody lakieruje się najczęściej kilkoma warstwami zabezpieczeń i lakierów. W fabryce stal jest najczęściej zabezpieczana warstwą ocynku i podkładu, a dopiero potem kładzie się na nią kolor. Dla uzyskania większej trwałości i efektownego wyglądu całość pokrywa się jeszcze lakierem bezbarwnym. Grubość oryginalnej powłoki lakierniczej nie jest taka sama na wszystkich samochodach. Na przykład auta produkowane w Azji są lakierowane cieńszą warstwą, na poziomie ok. 80 μm – 100 μm.

    - Marki europejskie mają grubszą powłokę, na poziomie ok. 120-150, a nawet 170 μm. Wyjątkiem będą egzemplarze produkowane w Europie po 2007 roku, które są pokryte lakierami wodnymi i w tych przypadkach warstwa może być nieco cieńsza – mówi Jacek Kucaba, kierownik blacharnio-lakierni ASO Skoda Rex-Auto w Rzeszowie.

    Przyjmuje się, że nieco grubsza jest zazwyczaj warstwa lakieru metalicznego. W przypadku Skody grubość lakieru w wynosi wyjściowo do 180 μm. Jeżeli lakier jest akrylowy – np. standardowy kolor biały lub czerwony bez warstwy bezbarwnej, to fabrycznie ma on ok. 80-100 μm. Czy w bezwypadkowym aucie grubość na poszczególnych elementach może się różnic? Tak, ale różnice nie mogą być zbyt wyraźne. Zakłada się, że prawidłowe odstępstwo między elementami to maksymalnie 30-40 procent grubości. Warstwa o 100 procent grubsza to niemal stu procentowa pewność, że element był powtórnie lakierowany. Jeśli grubość przekracza 400 μm, należy przypuszczać, że w tym miejscu samochód był szpachlowany. Warto jednak pamiętać, że producenci samochodów zastrzegają sobie możliwość powtórnego lakierowania auta w fabryce, np. w przypadku wykrycia wad podczas kontroli jakości.

    Pomiar grubości lakieru należy wykonywać na czystym samochodzie, ponieważ gruba warstwa brudu zafałszuje wynik. Najlepiej zaczynać go od dachu, bo to element najmniej narażony na uszkodzenia. To on jest zazwyczaj najlepszym punktem odniesienia do dalszych pomiarów. – Samochód mierzymy cały. Jeśli na jednym końcu drzwi pomiar wychodzi dobrze, warto sprawdzić ich drugi kraniec, bo tu lakiernik mógł gubić różnicę w odcieniu po naprawie sąsiedniego elementu. A tak robi się coraz częściej. Jeśli np. uszkodzone są tylne drzwi, lakieruje się je w całości, a przednie drzwi i tylny błotnik częściowo – wyjaśnia Artur Ledniowski, lakiernik.

    Powłokę warto zmierzyć także na słupkach i progach, które po kolizji znacznie trudniej wymienić niż np. drzwi albo maskę. Aby pomiar był wiarygodny, należy wykonać go miernikiem z odpowiednią sondą, czyli końcówką, którą dotykamy lakieru. Fachowcy zalecają, aby najlepiej używać mierników, w których sonda jest połączona z miernikiem kablem. Wówczas wyświetlacz trzyma się w jednej dłoni, a sondę w drugiej. Takie rozwiązanie eliminuje drgania i sprawia, że pomiar jest dokładniejszy.

    Należy pamiętać, że w przypadku pojazdów z częściami nadwozia wykonanymi z aluminium, pomiaru nie dokonamy tradycyjnym miernikiem. Potrzebny będzie droższy sprzęt, który rozpoznaje rodzaj metalu i podczas pomiaru informuje użytkownika, z czego jest wykonany kontrolowany element. Elementów plastikowych, jak np. zderzaków czy przednich błotników niektórych samochodów w warunkach domowych w zasadzie się nie mierzy. Powód? Tradycyjne czujniki nie potrafią dokonać na nich pomiaru, a specjalne, działające jak sprzęt do USG są bardzo drogie. Wówczas powłokę lakierniczą lepiej ocenić poprzez dokładne oględziny. Uwagę trzeba zwrócić przede wszystkim na wszelkie zacieki, odcięcia lakieru, czy drobne opiłki, które niedokładny lakiernik mógł zostawić na lakierowanym elemencie.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co jak lakiernik zastosuje metodę - pył metalowy w szpachtli?

      HaHaHa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Zagwozdka dla "ekspertów" i panów z ubezpieczalni :D

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      WARTO WIEDZIEĆ

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry On Line - Zagraj Reklama