PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Zachodni » Opinie » Artykuł

FRANCISZKANIE walczą o normalność

Dziennik Zachodni Beata Sypuła

2009-07-02 05:00:13, aktualizacja: 2009-07-02 05:00:13

Kryzys światowy nie nauczył bankowców, żeby traktowali klientów jak partnerów - mówi Rafał Łyczek, twórca internetowej sieci społecznościowej KupFranki.pl

Z Rafałem Łyczkiem, twórcą internetowej sieci społecznościowej KupFranki.pl, rozmawia Beata Sypuła

Wiosną stworzył pan portal gromadzący ludzi, którzy mają kredyty mieszkaniowe w szalejącym wtedy franku szwajcarskim. Zabiegał pan o to, by można było spłacać kredyt w walucie, a nie po przeliczeniu na złotówki, ze stratą dla klienta. Słowo stało się ciałem. Od lipca taka spłata jest możliwa. Jednak bankowcy ostrzegają, że to nie jest opłacalne.

Bankowcy mają cel, żeby mówić, że waluta w okienku to słaby pomysł. Zresztą, to jest słaby pomysł! Nasz plan jest inny: postanowiliśmy się zorganizować. Zarejestrowani na naszym portalu użytkownicy zdecydowali, że chcą kupować franki przez internet. Stworzyliśmy grupę, która ma realną siłę negocjacyjną. Nasz łączny kredyt to ponad 1 mld CHF! Zaczęliśmy szukać ciekawych propozycji i podjęliśmy negocjacje z instytucjami finansowymi w celu kupowania franków on-line. Część banków przyjmuje już w okienku walutę na spłatę rat we frankach szwajcarskich

Jaki jest odzew na tę propozycję?

Rekomendacja Komisji Nadzoru Bankowego sprawiła, że część banków przyjmuje teraz walutę na spłatę rat we frankach w okienku, co oznacza gonitwę po kantorach. W nieodległej przyszłości zechcą pewnie wprowadzić własne platformy do kupowania walut on-line. To pomysł wzięty od nas. Natomiast warunki, jakie zaoferują, będą prawdopodobnie odległe od tego, czego domagają się użytkownicy naszej platformy. My chcemy być traktowani jak partnerzy, nie petenci. Głównym celem inicjatywy społecznej KupFranki.pl jest bezpieczne obniżenie kosztu kredytów we frankach szwajcarskich i innych walutach. Służyć temu będzie platforma transakcyjna, czyli system on-line, umożliwiający zakup walut. Uruchomienie tej platformy przewidywane jest we wrześniu.

Ile osób, pana zdaniem, zechce z niej korzystać?
Nasza sieć zgromadziła wokół idei tańszych kredytów ponad 11 tys. gospodarstw domowych. Wreszcie możemy spłacać kredyty w walucie, w jakiej zostały zaciągnięte. To początek normalizacji systemu bankowego.

Mamy już dziś możliwość spłaty kredytu w okienku. Co teraz radzicie "franciszkanom"?
Zachować zimną krew. Lipiec będzie jednym z ciekawszych miesięcy w roku. Spotkamy się prawdopodobnie z różnorodnymi propozycjami ze strony banków. Na razie pięć banków (BZ WBK, Millennium, ING BŚ, Kredyt Bank i PKO BP) jest przygotowanych do przyjmowania wpłat gotówkowych. Inne zachowują milczenie lub jednoznacznie deklarują, że będą przyjmowały jedynie wpłaty bezgotówkowe. Dotyczy to mBanku, DnB Nord, GE Money Banku i Dominet Banku. Czekamy spokojnie na reakcje kolejnych banków.

Co byłoby dla was spełnieniem postulatów kredytobiorców?
Obawiam się, że banki nie spełnią postulatów kredytobiorców. Nie ma takiej woli z ich strony, dlatego sami uruchomimy platformę zakupu walut z instytucją, która w sposób partnerski odniesie się do potrzeb "franciszkanów". Nasza platforma będzie działać w odniesieniu do notowań ciągłych rynku walutowego, a nie - co ważne - do tabel bankowych. A to właśnie w nich jest uwzględniany zazwyczaj szeroki i dowolnie kształtowany spread, czyli szkodliwa dla finansów rodzinnych różnica między kursem sprzedaży a kupnem walut. Poszczególne banki zarabiały na tym nawet do 100 mln zł w zeszłym roku. Chcemy też gwarancji niskich i stałych kosztów zakupu walut, co byłoby określone procentowo i dostarczenia ich przelewem na bezpłatne konto walutowe kredytobiorcy. Chcemy też uruchomienia wydajnego systemu elektronicznego. Platforma zakupowa powinna być sprzężona z kontami w złotym i franku szwajcarskim. Wtedy suma w złotych byłaby pobierana automatycznie tytułem transakcji zakupu danej waluty, a waluta trafiałaby na konto walutowe. Z niego moglibyśmy, możliwie jak najtaniej, wysyłać walutę na rachunki banków, w których mamy kredyty. Ważna jest długookresowa współpraca z bankami, bo przecież kredyty są zaciągane na 25-30 lat. Bank powinien zapewnić oszczędność w kupowaniu walut i zapewnić wieloletnią płynność walutową.
strona: 1 z 2 »

Sonda

Czy po strzelaninie w Rybniku uważasz, że każdy chętny powinien posiadać broń?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy