PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

środa 10 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Aleksander, Cyprian, Marceli

Dziennik Zachodni » Opinie » Artykuł

Metropolitalne porażki

Dziennik Zachodni Jerzy Gorzelik

2009-12-12 12:00:12, aktualizacja: 2009-12-12 12:00:12

Współfinansowanie projektów z kasy UE jest rozwiązaniem tymczasowym, które ma obowiązywać do momentu osiągnięcia przez polskie regiony określonego poziomu rozwoju. Celem powinno być dostatnie życie na własny koszt

Niemieckie słowo Schadenfreude nie ma swojego polskiego odpowiednika, z czego nie należy wyciągać pochopnego wniosku, że uczucie, które opisuje, obce jest mieszkańcom kraju nad Wisłą. Oznacza tyle, co radość z cudzego niepowodzenia. Wyznaję, nie bez wstydu, że ów rodzaj bezinteresownej, ale mimo wszystko niskiej satysfakcji, odczuwam coraz częściej i to, bynajmniej, nie (tylko) po porażkach lokalnych rywali mojej ulubionej drużyny piłkarskiej. Czas adwentu sprzyja rachunkowi sumienia - warto uderzyć się w pierś z mocnym postanowieniem poprawy.

Awans lasów i łąk

Owo wstydliwe uczucie naszło mnie ostatnio pod wpływem prasowych doniesień o losach prac nad tworzeniem tzw. metropolii. Ciągną się one nieznośnie niczym wenezuelska opera mydlana, brak tylko urodziwych Latynosek, których wdzięk mógłby ulżyć w cierpieniach podirytowanej publiczności. Jak zapewne państwo pamiętacie, zaczęło się przed paru laty od wysokiego "C", czyli propozycji ówczesnego wojewody, Tomasza Pietrzykowskiego, który z dyskusji nad ustawą uczynił skuteczny instrument autokreacji.

Upadek rządu Jarosława Kaczyńskiego zakończył pierwszy akt spektaklu, którego kolejne odsłony przeradzały się w tandetną farsę. Przybywało pretendentów do zaszczytnego miana "metropolii", więc ich liczba urosła w pewnym momencie do kilkunastu. Metropoliami miały stać się lasy między Toruniem i Bydgoszczą, a także podrzeszowskie łąki. Ekspansja metropolitalnej idei - niemal dosłownie pod strzechy - nasuwać mogła skojarzenia z filmem Wernera Herzoga "Fitzcarraldo", którego tytułowy bohater (w tej roli Klaus Kinsky) zapragnął wybudować operę w środku amazońskiej dżungli.

Słodki sen regionalnych elit
Z czasem tendencja uległa odwróceniu, aż stanęło na koncepcji trzech zespołów miejskich, które na mocy ustawy obdarzone zostaną (?) szczególnym statusem. Z kolei w Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego pojawić się miało ich dziesięć. Miało, ale się nie pojawią, bowiem Ministerstwo Rozwoju Regionalnego uznało, że wystarczy nam jedna metropolia, ta warszawska. I to wyłącznie dla niej sporządzony zostanie specjalny plan rozwoju. A u nas metropolitą pozostanie po staremu jedynie ksiądz arcybiskup.
strona: 1 z 3 »



Wszystkie komentarze »

Komentarze (6)

Sonda

Wybierz największy przebój Perfectu

Reklama

Dziennik Zachodni»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy