PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Zachodni » Opinie » Artykuł

Wot, charoszyje Poliaki

Dziennik Zachodni Jerzy Gorzelik

2010-02-20 12:00:10, aktualizacja: 2010-02-20 12:00:10

W Krapkowicach odrzucono projekt wprowadzenia dwujęzycznych tablic głosami wszystkich polskich radnych, którzy - by dać zdecydowany odpór niemczyźnie - wyjątkowo wznieśli się ponad polityczne podziały

Nie milkną głosy oburzenia z powodu represji wobec polskiej mniejszości na Białorusi. Sejm podjął uchwałę potępiającą działania reżimu Łukaszenki, a prominentni politycy domagają się energicznej interwencji instancji europejskich. Na prezydencie - z wieloletnim stażem na stanowisku dyrektora sowchozu - żądania poszanowania praw mniejszości wydają się nie robić najmniejszego wrażenia. Co gorsza, Polaków
nie lubią ponoć także Czesi. Drwią sobie z nich w internecie i dewastują tablice z polskimi nazwami miejscowości w czeskiej części Śląska. Biednemu zawsze wiatr w oczy. Upokorzenia można sobie jednak powetować sponiewierawszy innych.

Odwet na mniejszościach

Wie o tym doskonale młody mieszkaniec Opola, który w internecie zamieścił petycję przeciw dwujęzycznym, polsko-niemieckim tablicom z nazwami miejscowości na "Opolszczyźnie" (tym obrzydliwym rusycyzmem niektórzy określają zachodnią część Górnego Śląska). A co! Skoro południowi sąsiedzi mogą brać na przydrożnych szyldach odwet za zajęcie tzw. Zaolzia w 1938 r., to tym bardziej Polakom należy się ta odrobina satysfakcji za ogrom niegodziwości doznanych z niemieckiej ręki.

Możliwość umieszczania tablic z nazwami miejscowości w języku mniejszości zagwarantowała Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych i języku regionalnym (ta sama, która całkowicie zignorowała istnienie Ślązaków - według spisu powszechnego z 2002 r., największej mniejszości w Polsce). Mogą pojawić się tam, gdzie przynależność do mniejszości zadeklarowało co najmniej 20 proc. mieszkańców, lub w konsultacjach społecznych taką wolę wyraziła ponad połowa uczestników.

O podobne rozwiązania zabiegają od lat Polacy na Wileńszczyźnie - jak dotąd bezskutecznie. Litewskie władze wykorzystują sprzeczności systemu prawnego w celu oddalenia ich ro-szczeń. Polskie regulacje zasługują zatem na tym tle na wysoką ocenę. Autor podważającej je petycji, podobno student politologii (pewna nieporadność stylu i argumentacji pozwala sądzić, że stoi jeszcze u początków swej naukowej kariery), wolałby jednak wprowadzenia standardów rodem z Łukaszenkowej Białorusi.
strona: 1 z 3 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (21)

Sonda

Czy stałe monitorowanie uczniów w szkołach to dobry pomysł?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy