PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Zachodni » Opinie » Artykuł

Bezcenny kapitał mamy w głowie

Bezcenny kapitał mamy w głowie

Dziennik Zachodni

2010-06-19 06:00:26, aktualizacja: 2010-06-20 13:31:04

Z prof. Elżbietą Mączyńską, prezesem Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, rozmawia Maria Zawała

Ekonomiści mówią, że na naszych oczach dokonuje się rewolucja gospodarcza i cywilizacyjna. Czy rzeczywiście mamy prawo odtrąbić koniec kapitalizmu?
To szerszy problem. Systemy gospodarcze nie zmieniają się z dnia na dzień. Podłożem zmian są rewolucyjne zmiany w technologiach. I to jest przyczyna obiektywna. Obecnie tempo przemian jest tak wielkie, że trudno nie zgodzić się z sugestywnym stwierdzeniem Ryszarda Kapuścińskiego, iż przeszłość nie staje się historią, lecz od razu archeologią, z którą już nie mamy żadnego emocjonalnego związku.W takich warunkach nie tylko przyszłość, ale i teraźniejszość jawią się jako coraz mniej przejrzyste

i coraz bardziej chaotyczne, trudne do zrozumienia, zwłaszcza w sytuacji mnożących się w wyniku rozwoju nowoczesnych źródeł informacji i komunikacji społecznej. W konsekwencji niebywałego tempa przemian dokonują się głębokie i nieodwracalne zmiany wzorca (paradygmatu) cywilizacyjnego, kulturowego i wzorca rozwojowego. Wyraża się to w wypieraniu cywilizacji przemysłowej przez bliżej jeszcze niedodefiniowaną cywilizację postindustrialną.Następuje przechodzenie do nowego modelu - gospodarki opartej na wiedzy, modelu o wysokim stopniu usieciowienia, zwirtualizowanej wikinomii.
Dzięki nowym technologiom bezkarnie można eksploatować pracowników, bo w razie strajku można ich zastąpić, np. przez automatyczne kasy i po problemie
Dotyczy to w pełni także Polski. Stąd też na naszych oczach bezpowrotnie odchodzi pewna epoka. Jak określają to sugestywnie niektórzy ekonomiści, następuje przechodzenie od gospodarki opartej na węglu, a inni żartobliwie dodają, że także na wieprzowinie i wódce, do nowego wzorca gospodarki opartej na wiedzy. Rozległość i głębokość współczesnych przemian wywołuje przy tym ostre spory na temat charakteru kryzysu, jakiego doświadczył i wciąż jeszcze doświadcza świat, tego istnego gospodarczego trzęsienia ziemi. Pojawiają się m.in. kontrowersje na temat, czy kryzys ten może być uznany za typowy, genetyczny niejako przejaw cyklu koniunkturalnego, czyli nieodłącznego w gospodarce rynkowej zjawiska "wzlotów i upadków" i sinusoidalnego jej rozwoju. Coraz więcej ekonomistów przychyla się do opinii, że tak nie jest i uznaje, że jest to kryzys systemu, zarazem pierwszy kryzys globalizacji. Kryzys zawsze otwiera oczy i ten także bardzo wyraziście wykazał, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w globalnych układach, by nie dopuszczać do tego typu dramatycznych turbulencji. Najistotniejsze jest jednak moim zdaniem to, że ten kryzys ma ścisły związek właśnie z dokonującym się w świecie przełomem technologiczno-cywilizacyjnym, czyli kurczeniem się w krajach wysoko rozwiniętych cywilizacji przemysłowej, cywilizacji kominów fabrycznych na rzecz nowego modelu gospodarki opartej na wiedzy.
strona: 1 z 6 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (2)

Sonda

Czy stałe monitorowanie uczniów w szkołach to dobry pomysł?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy