Ważne
    Po szczycie Polska nie będzie już członkiem NATO „drugiej...

    Po szczycie Polska nie będzie już członkiem NATO „drugiej kategorii”

    Paweł Siennicki, redaktor naczelny „Polski”

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Po szczycie Polska nie będzie już członkiem NATO „drugiej kategorii”
    Warszawa jest w piątek najważniejszym miejscem na świecie. Ten dzień powinien być również zapamiętany jako bardzo ważny w naszej historii. Nie tylko dlatego, że do stolicy Polski przyjeżdżają przywódcy najważniejszych zachodnich demokracji. Przede wszystkim dlatego, że ten szczyt NATO jest demonstracją jedności Sojuszu wobec zagrożenia rosyjskim imperializmem.
    Po szczycie Polska nie będzie już członkiem NATO „drugiej kategorii”
    Dotąd tej jedności brakowało. Nie wszyscy nasi sojusznicy rozumieli jaką rolę odgrywa dziś Rosja. Decyzja o umieszczeniu czterech grup bojowych NATO w Polsce i krajach nadbałtyckich, ostatecznie kończy nasze członkostwo „drugiej kategorii”, czyli takie w którym nasi sojusznicy respektowali oczekiwania i życzenia Moskwy. Stała obecność żołnierzy NATO w Polsce i krajach bałtyckich kończy naszą kwarantannę, sprawia, że nie tylko politycznie stajemy się częścią zachodniego świata, ale również wymiernie i realnie. Nawet jeśli obecność amerykańskich żołnierzy jest rotacyjna, czy dla niektórych symboliczna, to jednak stan naszego bezpieczeństwa ulega poprawieniu.

    Musimy jednak liczyć się z tym, że cena, którą musimy za to zapłacić, będzie oznaczać konieczność naszego mocniejszego zaangażowania w walkę z radykalnym islamem. Warto zapłacić taki rachunek za mocne wyrysowanie na mapie Europy czerwonej linii, której Rosja nie może bezkarnie przekroczyć.

    W ciągu ostatnich dwóch lat, jakie dzielą nas od poprzedniego szczytu NATO, zmieniło się bardzo wiele. Agresja Rosji na Ukrainę i zmiana siłą granic, kryzys Unii Europejskiej, rozchwianie unijnych instytucji, czy Brexit. Wystarczy uzmysłowić sobie, że Wielka Brytania, która była organizatorem poprzedniego szczytu Paktu Północnoatlantyckiego jest już poza Unią. Za chwilę wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych może wygrać Donald Trump, człowiek nieobliczalny, który może trzymać rękę na przycisku atomowym. Zwrot USA w stronę polityki izolacjonizmu już raz kosztował nas wojnę światową. Dlatego zmiana myślenia Zachodu, zrozumienie czym grozi rosyjski autorytaryzm tak bardzo powinna nas cieszyć.

    Niemniej uważam, że sami mamy do odrobienia bardzo ważną lekcję. Bo świat, który znamy, zmienia się na gorsze. Dlatego tak ważne jest odbudowanie w Polsce konsensusu w sprawie polityki bezpieczeństwa. Trzeba docenić działania szefa MSZ, Witolda Waszczykowskiego, który zorganizował w Warszawie po Brexicie spotkanie unijnych ministrów spraw zagranicznych. Podobnie trzeba docenić deklarację Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie zbudowania europejskiej armii. To jest aktywna polityka, która powinna być wspierana.

    Głęboki podział w Polsce jest dziś faktem, spór o Trybunał Konstytucyjny, Konstytucje, o media, miejsce władzy sądowniczej, komisje śledcze, będzie dalej trwał, nic nie wskazuje, że jego temperatura opadnie. Każdy ma swoje na sumieniu w tych sprawach. Ale pomimo wszystkich różnic, tego jak bardzo jesteśmy wewnętrznie podzieleni w obszarze polityki zagranicznej polscy politycy powinni się wspierać.

    Polskie elity potrafiły w przeszłości dogadać się w sprawach wejścia Polski do NATO i Unii Europejskiej, trzymać wspólny kurs. Teraz podobnie jak w przeszłości, w kwestiach fundamentalnych dotyczących naszego bezpieczeństwa, z podziału na „my” i „wy” cieszą się jedynie na Kremlu.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie czujemy się bezpiecznie

      Zeus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Szanowny Panie redaktorze, nie jesteśmy pewni tego, ponieważ obecne władze ustawodawcze i wykonawcze łamiąc prawo - Konstytucję (ustawy są niekonstytucyjne), zwalczając władzę sądowniczą nie dają...rozwiń całość

      Szanowny Panie redaktorze, nie jesteśmy pewni tego, ponieważ obecne władze ustawodawcze i wykonawcze łamiąc prawo - Konstytucję (ustawy są niekonstytucyjne), zwalczając władzę sądowniczą nie dają bezpieczeństwa Narodowi i są niewiarygodni na arenie międzynarodowej z powodu "prowokacji" wokół TK.Bezpieczeństwo gwarantuje przestrzeganie praworządności, prawa i sojuszy. Prezydent DUDA nie daje takiej gwarancji. 5 września 2014 r. w Walii na szczycie NATO Prezydent Komorowski poprosił o organizację kolejnego szczytu w Warszawie w 2016 r. Zaproszenie zostało przyjęte i realizowano przygotowania do organizacji i wzmocnienia Polski. Ze smutkiem oceniamy wypowiedzi Prezydenta Dudy ze szczytu NATO w Warszawie. Były to wypowiedzi kogoś ambiwalentnego, CO INNEGO ROBI, CO INNEGO MÓWI. Bo jak wierzyć Jemu, gdy sam nie przestrzega Konstytucji, doprowadził od 7 listopada 2015 r. do zablokowania TK, podpisuje niekonstytucyjne ustawy PIS NOCĄ . Na szczycie NATO powiedział: - Musimy razem zrobić wszystko, aby potwierdzić wiarygodność sojuszu jako strażnika pokoju opartego na WOLNOŚCI I PRAWIE. To te wartości wyznaczają logikę naszych działań - tak mówił Andrzej Duda podczas na otwarcia w Warszawie Szczytu Ekspertów Ponadto wiele razy podobnie wyrażał się. Ważne, jak te wypowiedzi potraktują sojusznicy NATO i szefowie, dyplomaci kilkudziesięciu państw świata.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      II kategoria moze nie

      mara ślonsko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      ale III sort to na pewno

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Naiwni!

      mzakrzewski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Są ci, którzy myślą, że NATO nas zabezpieczy przed wojną. Tradycyjna- być może, tak. Rosjanie nie są szaleńcami, aby atakować zbrojnie Polskę czy inny kraj z tego paktu. To jest zbyteczne. Są inne...rozwiń całość

      Są ci, którzy myślą, że NATO nas zabezpieczy przed wojną. Tradycyjna- być może, tak. Rosjanie nie są szaleńcami, aby atakować zbrojnie Polskę czy inny kraj z tego paktu. To jest zbyteczne. Są inne metody osłabiania przeciwnika i w tym ludzie Putina są doskonali, np. wojna elektroniczna,/wie o tym Estonia/ podziały wewnątrz państw i społeczeństw. W ataku elektroniczny jesteśmy bezbronni jak niemowlęta! Paraliż elektrowni spowodował by, ze wojsko nie wyjechałoby z jednostek. Gdyby wbrew nieformalnym ustaleniom Zachód- Rosja, że Ukraina pozostanie neutralna, nie kombinowano z włączeniem jej do UE, porządkami na wzór zachodni, nie byłoby Krymu. O wojnach decydują ci, którzy nieformalnie pociągają za zbrojeniowe sznurki. Świat jest w stagnacji, gospodarki tez. Wielka wojna dałaby impulsy do rozwoju, na pewno Ameryki. Poza tym ubyłoby ludności na coraz ciaśniejszym świecie. Teraz mamy spiralę zbrojeń. Wygrywają producenci broni, wojskowi.
      Rosja jednoczy naród wokół potencjalnych zagrożeń, nawet kosztem wielkich wyrzeczeń. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Które miejsce?

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Czy to znaczy, panie redaktorze, że spadnie do zaszczytnej trzeciej kategorii?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama