Szczepański: Grillowanie, ulubione zajęcie większości...

    Szczepański: Grillowanie, ulubione zajęcie większości Polaków. Ale i tu się dzielimy

    Marek S. Szczepański

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Szczepański: Grillowanie, ulubione zajęcie większości Polaków. Ale i tu się dzielimy
    Grillowanie czas zacząć - ulubione zajęcie większości Polaków. Ale i tu się dzielimy: na grillujących i skazanych na przykry dym - pisze prof. Marek S. Szczepański
    Szczepański: Grillowanie, ulubione zajęcie większości Polaków. Ale i tu się dzielimy
    Od kilkunastu lat kształtuje się w Polsce nowa tradycja związana ze świętami 1 i 3 maja. W 2004 roku zostały one połączone Dniem Flagi RP oraz Dniem Polonii i Polaków za Granicą, które obchodzimy 2 maja. Dzień ten nie jest ustawowo wolny od pracy, ale większość pracodawców takim go ogłasza.

    W tym roku dni świąteczne tak się ułożyły, że co bardziej zaradni i pomysłowi rodacy brali trzy dni urlopu, by móc świętować przez długich dziewięć dni. Ale jak to zwykle bywa, plany pokrzyżowała pogoda. Zimno i deszcz nie sprzyjały obcowaniu z przyrodą.

    Ekonomiści natomiast liczą straty w gospodarce wynikające z tak wielu dni wolnych. Jedni więc się cieszą, inni narzekają. Jak to Polacy. Majowe świętowanie to zarówno wypoczynek i czas spędzony z rodziną, jak i wiele oficjalnych uroczystości państwowych.

    Od początku przemian ustrojowych w Polsce na znaczeniu traciło Święto Pracy, a zyskiwało Święto Konstytucji 3 Maja. Kiedyś czczone przede wszystkim przez Polonię, dzisiaj jest jednym z najważniejszych świąt państwowych Rzeczpospolitej.

    Święto Pracy, zawłaszczone kiedyś przez komunistów, dzisiaj oficjalnie świętują nieliczni. Głównie są to partie zaliczające się do lewicy oraz ich sympatycy. Chociaż i tutaj trudno o zgodę. Spoglądając na tegoroczne, nadzwyczaj skromne pochody, dało się zauważyć wśród uczestników raczej starszych obywateli, niźli przedstawicieli młodszych generacji. Trudno się dziwić. Dla wielu Polaków żyjących, pracujących czy uczących się w czasie słusznie minionym, dzień ten jest sentymentalnym powrotem do lat młodości.

    Ale 1 Maja, przy okazji święto Józefa Robotnika, niesie ze sobą również wiele wspomnień związanych z nadzwyczaj uroczyście i hucznie, przy udziale najwyższych władz państwowych, organizowanymi pochodami. Uczestnictwo w nich było w dużym stopniu przymusem, a odmowa wiązała się z przykrymi konsekwencjami. I trudno wyrzucić z pamięci obrazy, kiedy władza - wyuczonymi i drętwymi gestami - pozdrawiała maszerujący i wiwatujący tłum. Dzisiaj dla wielu Polaków to tylko dzień wolny od pracy.

    Do majowego świętowania władza państwowa i samorządowa włącza się w Dniu Flagi i Konstytucji 3 Maja. To w te dni słuchamy ultrapatriotycznych, często egzaltowanych przemówień. I to, co powinno Polaków łączyć - flaga i konstytucja - dzisiaj bardziej dzieli i buduje kolejne mury niezgody, niż łączy.

    Najnowsza linia podziału powstała na szczytach władzy. Ogłoszenie przez prezydenta RP referendum konstytucyjnego w 2018 roku rozpoczęło dyskusję, kto w rzeczywistości jest inicjatorem zmian w ustawie zasadniczej z 1997 roku i samego referendum. O pierwszeństwo upominają się trzy podmioty: prezydent, Prawo i Sprawiedliwość oraz Kukiz’15. Jakby na to nie spojrzeć, to zawsze powód do jakiejś dyskusji, choć trudno, aby zawładnęła ona umysłami Polaków.

    Trudno odnieść się do wszystkich wydarzeń i słów wygłaszanych przez polityków. Tym bardziej że większość Polaków była zainteresowana raczej rozpoczęciem sezonu grillowego, aniżeli jeremiadami i utarczkami polityków. Spotkania rodzinne czy przyjacielskie to drugi, przypuszczam nawet, że ważniejszy dla rodaków, punkt majowego świętowania.
    Oblężenie przeżywały w sklepach stoiska z węglem drzewnym i innymi akcesoriami grillowymi. O wędlinach, boczkach, karkówkach, serdelkach czy krupniokach nie wspominając, choć coraz bardziej popularne są warzywa i inna zdrowa żywność. Dołożyć do tego należy pokaźne butelki różnego rodzajów napojów i grillowanie można rozpoczynać. To dla wielu Polaków bardzo miły czas.

    Dla innych zaś, niestety, początek uciążliwego okresu wąchania pieczonych przysmaków, szczególnie jeśli ten rytuał jest celebrowany na balkonie lub tarasie. A i tak się zdarza. I chociaż majówka dobiegła końca, to rozpoczęty sezon wiosenno-letnich spotkań będzie powszechnie kontynuowany. Teraz należy tylko odliczać dni do następnego długiego weekendu. A ten już w połowie czerwca!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama