Halny osiągnął w porywach prędkość 180 km/h [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Halny osiągnął w porywach prędkość 180 km/h [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Łukasz Bobek

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Uszkodzone dachy i samochody, a do tego kilkadziesiąt powalonych drzew - to straty, jakie w wyniku halnego powstały we wtorek wieczorem na Podhalu, głównie w Zakopanem. Strażacy zanotowali około 80 interwencji.
    Halny osiągnął w porywach prędkość 180 km/h [ZDJĘCIA, WIDEO]
    1/11

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Wiatr wyrządził szkody w Twojej okolicy? Daj nam znać! Czekamy na informacje, zdjęcia i nagrania wideo! Przyślij je na adres internet@gk.pl. Do Twojej dyspozycji są też nasze profile na Facebooku: Mój Reporter Kraków | Gazeta Krakowska



    Utrudnienia dla turystów
    "Powalone drzewa zalegają m.
    in. na szlaku do Morskiego Oka, w Dolinie Strążyskiej i Dolinie Małej Łąki, na Kasprowy Wierch z Kuźnic. Drożne są aktualnie szlaki: Doliną Chochołowską, Doliną Kościeliską, na Kalatówki, na Rusinową Polanę z Wierchporońca. Informacje o sytuacji na innych szlakach będziemy przekazywać na bieżąco, po skontrolowaniu ich przez służby terenowe. Zalecamy odłożenie wyjść w góry na późniejsze godziny. Nadal wieje silny wiatr i liczba powalonych drzew może wzrastać" - informuje Tatrzański Park Narodowy.

    Halny szaleje w Tatrach i na Podhalu. Zerwane dachy, połamane drzewa [ZDJĘCIA]



    Blaszany dach odleciał
    Poważne zniszczenia halny poczynił m.in. w budynku mieszkalnym przy ul. Droga do Olczy w Zakopanem. Tam o godz. 21 silny podmuch zerwał dach. Kilkadziesiąt metrów blachodachówki wylądowało w przydomowym ogrodzie. Strażacy na miejscu najpierw zabezpieczyli resztki blachy, żeby te nie walały się po okolicy, a następnie starali się zabezpieczyć dom przed ewentualnym zalaniem.

    Gdy ekipa pracowała przy zerwanym dachu, nadeszło zgłoszenie o zwalonym drzewie, które przygniotło samochód osobowy.

    Po godzinie 22 wichura uszkodziła kolejne dachy: na Pardałówce oraz na budynku przy ul. Weteranów Wojny, w którym mieści się Miejska Galeria Sztuki.

    Drzewa jak zapałki
    Najwięcej interwencji strażacy mieli właśnie przy powalonych drzewach i oberwanych gałęziach. Ulice Żeromskiego, Bulwary Słowackiego, Pardałówka - to tylko niektóre miejsca, gdzie trzeba było usuwać potężne konary.

    Najgorzej było w rejonie drogi wiodącej z Zakopanego na Łysą Polaną. Od godz. 20 policja, straż miejska i pożarna całkowicie zamknęły przejazd tą drogą na odcinku od zakopiańskiej Cyrhli aż do Łysej Polany - w sumie zamknięte zostało kilkanaście kilometrów trasy wiodącej przez las. Nie tylko Zakopane odczuło silne podmuchy. W Małym Cichem utknął jeden z kierowców zjeżdżając z górnej stacji wyciągu narciarskiego. Zwalone drzewo zatarasowało mu przejazd.

    Zapaliły się także łąki
    Na skutek halnego doszło także do pożaru traw w rejonie zakopiańskiej dzielnicy Tatary. Powalone drzewo zerwało linię wysokiego napięcia, na skutek czego doszło do pożaru. W sumie ogień objął kilkadziesiąt metrów kwadratowych łąki. Ogień zagrażał znajdującemu się niedaleko domowi. Strażakom na szczęście szybko udało się opanować sytuację.

    Wieczorem podmuchy halnego w Zakopanem osiągały prędkości 104 kilometrów na godzinę, a na Kasprowym Wierchu w Tatrach - aż 186 kilometrów na godzinę.

    Droga do Łysej Polany jest zamknięta. Leży tam mnóstwo powalonych drzew. Na razie nie będą one usuwane ze względu na zagrożenie upadku kolejnych.

    Około godziny 16, jeszcze przed wystąpieniem najsilniejszych podmuchów halnego pracownicy TPN-u zwieźli do Palenicy Białczańskiej turystów, którzy wracali z Morskiego Oka.

    Na szczęście meteorolodzy uspokajają. W środę podmuchy wiatry nie powinny być już tak groźne.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama