Jak rozpoznać uczciwą zbiórkę pieniędzy

    Jak rozpoznać uczciwą zbiórkę pieniędzy

    Małgorzata Pieczyńska

    Nowości Dziennik Toruński

    Aktualizacja:

    Nowości Dziennik Toruński

    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Andrzej Banas / Polska Press

    Wśród oszukanych mogą być też mieszkańcy naszego regionu. Podpowiadamy, jak rozpoznać uczciwą zbiórkę pieniędzy.
    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Andrzej Banas / Polska Press

    O zbiórce pieniędzy na operację i leczenie w USA chłopca chorego na siatkówczaka obuocznego zrobiło się głośno w całym kraju w marcu br. Akcja brzmiała bardzo wiarygodnie, a nabrała tempa. Swoje serca otworzyło ponad 6,5 tys. Polaków (wśrod nich mogli być też mieszkańcy regionu), którzy za pośrednictwem popularnego portalu zrzutka.pl, wpłacali pieniądze na konto podane przez organizatora zbiórki Michała S. Zebrano 504 tys. 205 zł.

    Czerwona lampka

    Na początku lipca zaczęto nabierać podejrzeń, że może być to próba wyłudzenia pieniędzy.

    - Zaczęli do nas pisać ludzie informując o filmiku krążącym w Internecie. Wynikało z niego, że jeśli w ciągu dwóch dni nie uzbiera się potrzebnej kwoty, dziecko umrze. Zapaliła się nam przysłowiowa czerwona lampka - mówi Agnieszka Nowik, członek zarządu fundacji Siepomaga. - Wcześniej pan Marcin S. zgłosił się do nas, ale zażądaliśmy, by przedstawił nam kosztorys leczenia i kontakt do rodziców. Potem już się nie odezwał. Po sygnałach od internautów zaczęliśmy szukać Antosia. W Polsce niewiele dzieci choruje na siatkówczaka obuocznego. Takich rodzin jest około 20. Wszyscy się znają. Są tylko dwa ośrodki referencyjne: w Krakowie Prokocimiu i Warszawie, gdzie takie dzieci są leczone. O Antosiu nikt nie słyszał.

    Czytaj też: Szczury niszczą starówkę



    Gdy mleko się wylało, organizator zbiórki na swoim profilu facebookowym wydał oświadczenie. Napisał w nim, m.in,: „Chciałbym przeprosić wszystkie osoby zaangażowane w akcję pomocy na rzecz Antosia Rudzkiego. Przeprosiny należą się licznie występującym osobom publicznym, które przyczyniły się do zebrania równowartości przekraczającej kwotę 500 tys. zł. Oświadczam, iż wszystkie otrzymane pieniądze osobom poszkodowanym zostaną zwrócone”.

    Postępowanie z urzędu

    Sprawą zajmuje się już Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

    - Zawiadomienie o przestępstwie złożył też przedstawiciel portalu internetowego za pośrednictwem, którego prowadzona była akcja - mówi Małgorzata Klaus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Prokurator wszczął śledztwo. W Polsce istnieje dziecko o podanym imieniu i nazwisku, ma tę samą datę urodzenia, ale jest zdrowy, a jego rodzice nigdy nie prosili i nie uczestniczyli w takiej akcji.

    12 lipca policjanci z Wrocławia zatrzymali na polecenie prokuratury Michała S. Wczoraj prokurator przedstawił mu zarzut wyłudzenia ponad 500 tys. zł na szkodę 6546 osób.

    - Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - mówi Małgorzata Klaus. - Wyjaśnił, że działał w celu uzyskania środków finansowych na spłatę swoich wcześniejszych zobowiązań pieniężnych, bieżące wydatki, zakup rowerów, sprzętu RTV i inne. Dodał, że ciągnął tę akcję, bo było to silniejsze od niego. Prokuratura złożyła w sądzie wniosek o tymczasowe aresztowanie go na trzy miesiące.

    Jak zatem rozpoznać prawdziwą zbiórkę, aby nie dać się wykorzystać oszustom?

    - Sprawdzić, czy za dzieckiem stoi fundacja i sprawdzić ją w rejestrze fundacji. Można też do niej zadzwonić i zasięgnąć informacji - mówi Agnieszka Nowik z fundacji Siepomaga. - Zbiórka na prywatne konto zawsze powinna budzić naszą czujność, bo nie mamy kontroli na co pójdą pieniądze. W naszej fundacji zawsze dokładnie weryfikujemy osobę na rzecz, której jest zbiórka.

    Przeczytaj także: Wypadki na krajowej "10".



    Podobnie uważa Ewa Pląsek, która współpracuje z Fundacją Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawałek Nieba.

    - Żadna szanująca się i uczciwa fundacja nie zakłada zbiórki przez pośrednika - mówi. - Nim poprosi o pomoc dla podopiecznego, sprawdzi dokumentację medyczną i kosztorys leczenia. Każda z tych organizacji nim przekaże grosik obdarowanemu, musi otrzymać fakturę czy to zapłaconą, czy to do zapłaty, która potwierdzi i zagwarantuje, że darowizna będzie właściwie spożytkowana.

    Zobacz także:



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo