Małgorzata Wypych: 10 kwietnia 2010 r. skończył się pewien...

    Małgorzata Wypych: 10 kwietnia 2010 r. skończył się pewien etap. To drzwi, które się zamknęły

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    KATASTROFA SMOLEŃSKA 10 KWIETNIA | ROCZNICA KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ | - Jeśli dziś ktoś stracił kogoś bliskiego, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że będzie jeszcze gorzej. Ale w pewnym momencie człowiek się odbija - mówi Małgorzata Wypych.
    Małgorzata Wypych jest wdową po Pawle Wypychu, sekretarzu stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.

    Małgorzata Wypych jest wdową po Pawle Wypychu, sekretarzu stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. W młodości instruktorka harcerstwa, z wykształcenia prawnik, adwokat, obecnie jest posłanką. W ubiegłym roku kandydowała w wyborach do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości i zdobyła mandat. Przez 10 lat pracowała w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ©Fot. Michał Dyjuk

    10 kwietnia wspomnienia atakują najmocniej?
    Nie, to tak się nie dzieje. W okolicy 10 kwietnia zwykle jest Wielkanoc. A każde święta są dużym przeżyciem w momencie, kiedy nie ma już tej osoby, z którą się te święta spędzało. Wspomnienia narastają. Dzieją się dookoła. Akurat w moim przypadku 10 kwietnia to dzień, kiedy wiele rzeczy się wydarza. Są msze za Pawła, potem jedziemy na cmentarz na Bródno, na jego grób, czasem, jeśli podejmuję taką decyzję, to jestem też w Katedrze.


    WYWIAD | REDBAD KLIJNSTRA: W FILMIE "SMOLEŃSK" NIE MA DOMYSŁÓW. FAKTY, KTÓRE SĄ ZNANE, SĄ PRZERAŻAJĄCE


    Jaka była ostatnia Wielkanoc z mężem?
    Wszystkie święta spędzaliśmy w Warszawie, z najbliższymi - moimi rodzicami i rodzicami męża. Wielkanoc była normalna, jak w każdej rodzinie - śniadanie, dzielenie się jajkiem, siedzenie przy stole, śmianie się...

    Kiedy mąż powiedział, że leci do Katynia?
    O tym wiadomo było już wcześniej. Wiadomo też było, że te wizyty zostały rozdzielone. Paweł był bardzo dumny, że może lecieć. W związku z tym, że ten wyjazd cieszył się ogromnym zainteresowaniem, część ministrów pana prezydenta zostało poproszonych o to, by albo zrezygnowali, albo pojechali samochodem. I tak się stało, np. zastępca szefa Kancelarii prezydenta pojechał samochodem przez Białoruś. Dzięki temu te osoby żyją. Paweł wstał i powiedział, że leci, ponieważ był rzecznikiem pana prezydenta, a w Katyniu były przewidziane wystąpienia pana prezydenta i pani prezydentowej. To był dla niego bardzo ważny wyjazd. Był historykiem i dotknięcie tej historii - w tym przypadku Katynia - było w jego życiu istotne.

    6. ROCZNICA KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ [RELACJA NA ŻYWO] Marsz Solidarnych 2010, uroczystości w Warszawie [ZDJĘCIA+VIDEO]


    Po jego powrocie mieliście iść na bal.
    To miał być charytatywny Bal Słowa Polskiego. Mieliśmy być o godzinie 19. Zamiast tego o 19 spotkaliśmy się w kościele na mszy za Pawła. Bal oczywiście został odwołany.
    Gdyby mi ktoś kilka lat temu powiedział, że będę posłem, pomyślałabym,że to całkowita abstrakcja
    Wszystkie imprezy tego dnia zostały odwołane.
    Tak. To była ta sobota, kiedy wszystko stanęło.

    Niektórzy, żeby poradzić sobie z tą straszną wiadomością, po prostu napili się wódki.
    Każdy reagował po swojemu. Inaczej reaguje żona, która ma dzieci, inaczej mężczyzna, któremu ginie przyjaciel.

    A Pani?
    Moja mama zadzwoniła i powiedziała, że jest coś nie tak z samolotem, którym Paweł poleciał do Katynia. Że się rozbił. I że, prawdopodobnie wszyscy nie żyją.

    KOMENTARZ | PAWEŁ SIENNICKI: WSPÓLNOTA W GRUZACH


    Co potem?
    Potem? Trzeba powiedzieć to dzieciom. Trzeba powiedzieć rodzicom Pawła, którzy właśnie stracili ostatnie dziecko, bo 11 lat wcześniej ich córka zginęła w wypadku samochodowym. Śmierć już dotknęła naszą rodzinę, więc na życie niejako patrzyliśmy tak przez skrzydło śmierci. Do tamtej chwili śmierć była tabu, o tym się nie mówiło, aby się nie zdarzyła. Wyjścia były dwa: albo się całkowicie załamać, usiąść, zamienić się w słup soli, albo działać. Ja - działałam.

    Co Pani powiedziała rodzicom męża?
    Tak naprawdę to nic nie musiałam mówić. To nie była śmierć w zaciszu domu, czy w szpitalu, o której wie garstka osób. O tej śmierci wiedział cały świat. Wiadomo było, że wcześniej czy później będzie informacja na temat identyfikacji ciał i trzeba będzie podjąć decyzję, czy lecę do Moskwy, czy nie.
    1 3 4 5 6 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      re@pytia, pełna ambiwalencja Twojego wpisu

      riposta, nie ambiwalentna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      „A JEŻELI JUŻ, TO NALEŻAŁO LĄDOWAĆ...” U bogatszej teściowej i dającej córce wystarczające wiano. Dzisiaj nie trzeba by było być dyżurnym propagandystą w times.

      Skróty z myśli prof. Jan Żaryn,...rozwiń całość

      „A JEŻELI JUŻ, TO NALEŻAŁO LĄDOWAĆ...” U bogatszej teściowej i dającej córce wystarczające wiano. Dzisiaj nie trzeba by było być dyżurnym propagandystą w times.

      Skróty z myśli prof. Jan Żaryn, historyk, wychowawca, nauczyciel akademicki, publicysta:
      (...) Dopiero dziś, dzięki zmianom politycznym w Polsce i nowej polityce informacyjnej, Naród jest w stanie rozpoznać tę skale kłamstw. Widzimy, jak rząd RP oddał śledztwo świadomie wbrew prawu w ręce rosyjskie - powtórzmy, świadomie, sądząc po opinii ministra Bogdana Klicha wówczas wyrażanej na zamkniętych posiedzeniach i w skrytych notatkach; widzimy , jak rząd RP świadomie okłamywał nas na temat rzekomego udziału polskiej strony we wszystkich czynnościach z pierwszych godzin i dni po katastrofie, kiedy to de facto nie uczestniczyła ona w żadnych z nich; widzimy, jak świadomie pani minister zdrowia kłamała z mównicy sejmowej, zabierając argumenty na rzecz dopominania się o aktywność władz polskich; widzimy, jak rząd RP ukrywał przed rodzinami i opinią publiczną prawdę o zamianie ciał ofiar katastrofy (...)

      (...) Ta lista współudziału rządu RP w zbrodni jaką było wielokierunkowe mataczenie, ukrywanie i zabór dowodów (czarnych skrzynek i wraku) przez stronę rosyjską, w końcu kłamliwe oskarżanie gen. Andrzeja Błasika i polskich pilotów, nie ma końca. Ci z nas, którzy chcą żyć w wolnym i suwerennym państwie polskim, które chroni własnych obywateli przed dezinformacją, mają wreszcie szansę poczuć się bezpieczniej. Nawet największe lemingi – nadal trzymające głowę w piasku – mogą skupić się dziś na moment i odkryć, że ta pozycja nie dała im de facto wymarzonego spokoju. (...)

      (...) Gdy już ta prawda zabrzmi do końca, prawda o tragedii smoleńskiej, o postawach ludzi, którzy po 10 kwietnia wpisali się, jedni na listę uczciwości, drudzy na listę hańby, wystarczy nam ten stan satysfakcji i zadośćuczynienia – bo pozostaliśmy miłosierni. Ale czy wystarczy rodzinom ofiar? Czy mamy prawo tego żądać? Nie. (...) Całość publikacji w sieci!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pamiętamy

      Pytia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

      Polska jest w żałobie po zbrodni katyńskiej . Wielu mówi, że 10 kwietnia 2010 r. o godz. 7.30 TU -154 nie powinien wylecieć do Katynia z powodu złej pogody i trudnych warunków. NIE NALEŻAŁO...rozwiń całość

      Polska jest w żałobie po zbrodni katyńskiej . Wielu mówi, że 10 kwietnia 2010 r. o godz. 7.30 TU -154 nie powinien wylecieć do Katynia z powodu złej pogody i trudnych warunków. NIE NALEŻAŁO LECIEĆ, A JEŻELI JUŻ, TO NALEŻAŁO LĄDOWAĆ NA ZAPASOWYM LOTNISKU W MIŃSKU. No cóż, wielu mówi, że to 22500 dusz pomordowanych w Katyniu i okolicach otworzyły BRAMY NIEBA, BY CAŁY ŚWIAT MÓGŁ POZNAĆ PRAWDĘ O ZBRODNI KATYŃSKIEJ. Pokornie błagamy , aby pamięć o 22500 ofiar z drugiej wojny światowej,( których rodziny ponad 70 lat dochodziły prawdy, nie otrzymali odszkodowań) i 96 tragicznie zmarłych w kwietniu 2010 r. pod Smoleńskiem dała spokój duszom i narodowi. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama