Wiceszef ANR Karol Tylenda podał się do dymisji. To on był...

    Wiceszef ANR Karol Tylenda podał się do dymisji. To on był odpowiedzialny za aukcję w Janowie

    Krzysztof Nowicki (AIP), Wojciech Rogacin (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wiceszef ANR Karol Tylenda

    Wiceszef ANR Karol Tylenda ©Fot. Michał Dyjuk

    Jak podaje Polskie Radio 24, Karol Tylenda zrezygnował w środę z pełnienia funkcji wiceprezesa ANR. Tylenda był odpowiedzialny za organizację aukcji koni arabskich Pride of Poland w Janowie Podlaskim.
    Wiceszef ANR Karol Tylenda

    Wiceszef ANR Karol Tylenda ©Fot. Michał Dyjuk

    Informację przekazał rzecznik ANR, Witold Strobel podkreślając, że była to osobista decyzja Karola Tylendy. Rezygnacja została przyjęta przez ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Ministerstwo nie zdecydowało się na komentarz do sytuacji.

    CZYTAJ TEŻ | PROKURATURA ZBADA AUKCJĘ W JANOWIE PODLASKIM? WICESZEF ANR ZMIENIŁ WERSJĘ WYDARZEŃ



    Źródło: TVN24/x-news


    Sierpniowa aukcja Pride of Poland nie należała do zbyt udanych. Podczas aukcji sprzedano zaledwie szesnaście koni, choć łącznie na licytację wystawiono trzydzieści klaczy i jednego ogiera. Duże zamieszanie wywołała licytacja Emiry. Klacz została sprzedana za 550 tysięcy euro. Jednak pod koniec aukcji została ponownie wystawiona na sprzedaż. Organizatorzy tłumaczyli się tym, że nie można było znaleźć poprzedniego licytującego. – Podczas aukcji ceny przechodzą z jednego licytującego na kolejnego, dlatego w takim przypadku szuka się poprzedniego licytującego, który dawał za Emirę 540 tysięcy euro – mówił Agencji Informacyjnej Press Marek Trela, były prezes stadniny w Janowie. – Klienci to fachowcy i już przy pierwszym koniu zorientowali się jaka jest sytuacja o po prostu bali się licytować. To są ludzie, którzy są w stanie wyczuć każdą tego rodzaju sytuację – dodał.

    CZYTAJ TEŻ | ZAMIESZANIE PODCZAS AUKCJI KONI ARABSKICH W JANOWIE PODLASKIM: EMIRA POTANIAŁA, CHIŃCZYCY NIE DOJECHALI


    Łączna kwota uzyskana za wszystkie konie w tym roku wyniosła 1 271 000 euro, co oznacza, że jest niższa niż suma, jaką przed rokiem uzyskano za jednego konia (Pepita została wtedy sprzedana za 1 400 000 euro).

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      arab

      ost (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      W końcu jeden co ma honor.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaka partia wie lepiej jak hodować konie, PiS czy PO?

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Mam pytanie. Jaka partia wie lepiej jak hodować konie, PiS czy PO?
      Bo dla mnie żadna, więc nie wiem po co mamy takie kuriozum jak firmy państwowe.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rumuni uratowali aukcję

      iga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Na następnej PIS bedzie sprzedawał araby na kilogramy na salami.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jezu, jaki wstyd...

      odrobinę godności... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Wygląda na to, że podstawili słupy podbijające ceny na aukcji. No przecież jak to wygląda?! Co my jesteśmy jakieś dzikie stepy, bantustan?! Ośmieszyli Polskę, a tak sobie nią gęby wycierają......rozwiń całość

      Wygląda na to, że podstawili słupy podbijające ceny na aukcji. No przecież jak to wygląda?! Co my jesteśmy jakieś dzikie stepy, bantustan?! Ośmieszyli Polskę, a tak sobie nią gęby wycierają... Pisiory to jest jednak WSTYD, Prostaki i Szumowiny!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ło

      matko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      k-wa mać.Nie moze być.Taki fachowiec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!No to cu my teros zrobimy bes niego????!!!!Ło ja pi-olę.Chybo bydzie kutostrofa.Tako fachura.Jedyn tyko w Polsce.Błogomy,nie podowoj...rozwiń całość

      k-wa mać.Nie moze być.Taki fachowiec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!No to cu my teros zrobimy bes niego????!!!!Ło ja pi-olę.Chybo bydzie kutostrofa.Tako fachura.Jedyn tyko w Polsce.Błogomy,nie podowoj sie du dymiśi.Pumyśl ło Polsce.Taki stroty Polsko ponisie jak cie nie bydzie no tym stonowisku.Nie łobrazej sie,kożdy może z łocyniojucych cie zbłądzić.Błogomy wroć na to łodpowidziolne stonowisko.Ni miej w sobie łobrozy.Przecie tu idzie ło Polske a byz cibie łona zginie.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      w janowie podlaskim trzeba hodować konie pociągowe - nowy pomysł PIS

      Heimo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Skoro z arabami nie poszło, hodujmy konie pociągowe. Albo hucuły, nadadzą się idealnie dla Wojsk Obrony Terytorialnej jako środek transportu.

      No cóż, stare porzekadło - lepiej z mądrym stracić niż...rozwiń całość

      Skoro z arabami nie poszło, hodujmy konie pociągowe. Albo hucuły, nadadzą się idealnie dla Wojsk Obrony Terytorialnej jako środek transportu.

      No cóż, stare porzekadło - lepiej z mądrym stracić niż z głupim zarobić znalazło kolejne uzasadnienie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niech zgadnę:

      Złota fucha z nadania PSL (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 9

      A z charakteru wprost POwiec. Jak ktoś nie wie, czym jest złota fucha, wtedy niech startuje po nową do PUP czy WUP!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do „osła”...

      poza pisowskiego (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Jak podejmuje się tegoż rodzaju fuchę, należy przynajmniej być elokwentnym, pewnym siebie, i co nawet przy alarmie pożarowym. Tym pewnym conajmniej w dwóch językach, polskim i obcym. Dukanie...rozwiń całość

      Jak podejmuje się tegoż rodzaju fuchę, należy przynajmniej być elokwentnym, pewnym siebie, i co nawet przy alarmie pożarowym. Tym pewnym conajmniej w dwóch językach, polskim i obcym. Dukanie gościa, poszukiwanie dookoła słów, nie poświadacza tego koniecznego waloru menadżera. Z kolei takich CV-ek są dosłownie miliony. Jednakże, nie wszyscy mają to szczęście na partyjne awanse, ani też wcale ich nie chcą.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A tu

      ośle pisowski możesz sobie poczytać: (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Karol Tylenda[edytuj]
      Karol Tylenda
      Data i miejsce urodzenia 19 sierpnia 1974
      Wysokie Mazowieckie
      Zawód rolnik, polityk, samorządowiec
      Stanowisko członek zarządu województwa podlaskiego...rozwiń całość

      Karol Tylenda[edytuj]
      Karol Tylenda
      Data i miejsce urodzenia 19 sierpnia 1974
      Wysokie Mazowieckie
      Zawód rolnik, polityk, samorządowiec
      Stanowisko członek zarządu województwa podlaskiego (2002–2008), wiceprezes ARiMR (2016), wiceprezes ANR (2016)
      Partia SKL/SKL-RNP, SKL, PJN, Polska Razem, PiS
      Karol Tylenda (ur. 19 sierpnia 1974 w Wysokiem Mazowieckiem) – polski rolnik i polityk, samorządowiec, w latach 2002–2008 członek zarządu województwa podlaskiego, w 2016 wiceprezes ARiMR i ANR.

      Życiorys[edytuj]
      Ukończył studia na Wydziale Techniki Rolniczej i Leśnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Był m.in. zastępcą dyrektora podlaskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz doradcą prezesa Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych[1].

      Należał do Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. W wyborach samorządowych w 2002 uzyskał mandat radnego sejmiku województwa podlaskiego z listy Samoobrony RP, pozostając członkiem SKL – Ruch Nowej Polski[2]. Po wyborach został członkiem zarządu województwa[1]. W kwietniu 2003 klub radnych Samoobrony RP w sejmiku został rozwiązany[2]. Byli radni tej partii powołali klub Podlaska Inicjatywa Ludowa, a następnie (na przełomie sierpnia i września 2004) Klub Radnych Niezależnych – Karol Tylenda był przewodniczącym tych klubów[3][4]. W wyborach w 2006 oraz w powtórzonych wyborach w 2007 ponownie był wybierany do sejmiku, z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. W maju 2007 został ponownie wybrany do zarządu województwa[5], w którym zasiadał do stycznia 2008[6]. W czerwcu tego samego roku został prezesem Centrum Rolno-Towarowego w Białymstoku[7]. Zasiadał w komitecie politycznym reaktywowanego SKL[8]. W 2010 nie ubiegał się o reelekcję w wyborach samorządowych. Przystąpił do partii Polska Jest Najważniejsza, w której był koordynatorem wojewódzkim[9]. W wyborach parlamentarnych w 2011 otwierał okręgową listę PJN do Sejmu[10], jednak partia nie osiągnęła progu wyborczego. W wyniku decyzji o rozwiązaniu PJN z grudnia 2013, wraz z innymi działaczami tej partii współtworzył Polskę Razem[11]. W wyborach samorządowych w 2014 bez powodzenia ubiegał się o mandat radnego sejmiku z listy PiS[12]. W wyborach parlamentarnych w 2015 z listy PiS (jako członek tej partii) ponownie bezskutecznie kandydował do Sejmu[13].

      Od 18 stycznia 2016 był wiceprezesem ARiMR[14]. 13 kwietnia 2016 został wiceprezesem ANR[15]. 17 sierpnia tego samego roku podał się do dymisji po nieudanych aukcjach w Stadninie Koni Janów Podlaski[16].

      Życie prywatne[edytuj]
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama