Ważne
    Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo: łosie i bagno, które...

    Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo: łosie i bagno, które wciąga [odc. 11 – Biebrzański Park Narodowy

    red

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Z klimatycznej Białowieży przejechaliśmy do Biebrzańskiego Parku Narodowego. To kolejny park, jeden z pięciu, przez które prowadzi Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo. Rowerzyści, uważajcie tutaj na… łosie.
    Biebrzański Park Narodowy to przede wszystkim cenne mokradła i bagna. Te ostatnie są uznawane za jedną z najważniejszych w kraju i w Europie Środkowej ostoi ptaków wodno-błotnych. Jako niezwykle cenny obszar Biebrzański Park Narodowy w roku 1995 został wpisany na listę Konwencji Ramsar o obszarach wodno-błotnych, mających znaczenie międzynarodowe, zwłaszcza jako środowisko życiowe ptactwa wodnego. O międzynarodowej randze walorów przyrodniczych doliny rzeki Biebrzy świadczy również uznanie jej za ostoję ptaków o randze europejskiej, według klasyfikacji BirdLife International.

    Trasa Green Velo, która biegnie przez Biebrzański Park Narodowy pozwala na wyjątkowy kontakt z naturą, aczkolwiek nie jest to proste dla tych, którzy chcą bardziej zagłębić w się w dzikie, niedostępne obszary. Pamiętajmy, że znajdujemy się w parku i dostęp do wielu terenów jest mocno regulowany przez odpowiednie przepisy oraz płatny. Obowiązują nawet specjalne zasady fotografowania dzikiej przyrody, wędkowania, itp. Ale nie ma się co martwić na zapas, trzeba tylko wejść na stronę internetową parku, gdzie znajdziemy kilka regulaminów porządkujących zwiedzanie. Wszystko w trosce o to, aby zwierzęta miały tutaj zagwarantowany spokój. Ludzie mają być tu dyskretnym gościem.

    Ale żeby nieco ułatwić im to dyskretne zwiedzanie, w Biebrzańskim Parku Narodowym zbudowano dziewiętnaście wież i punktów widokowych, czternaście platform, pięć kładek turystycznych o łącznej długości ponad dwóch kilometrów, dwanaście wiat turystycznych. Są też trzy pola namiotowe. Do parku da się oczywiście dojechać samochodem. Można go zostawić na jednym z ośmiu niestrzeżonych parkingów. Specjalnie dla amatorów dwóch kółek powstały Miejsca Obsługi Rowerzystów. Czasem w przy owych MOR - ach można znaleźć specjalne znaki, informujące o tym, że na drogę wchodzą łosie. To dość często spotykany widok na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego.

    Rowerzyści nie muszą się jednak ograniczać tylko od podglądania przyrody. Okolica kipi od innych atrakcji i zabytków. Z Biebrzańskiego Parku Narodowego bardzo blisko do słynnej rosyjskiej twierdzy Osowiec oraz do przepięknego klimatycznego Tykocina. Twierdza Osowiec na początku XX wieku zaliczana była do najnowocześniejszych twierdz świata. Co ciekawe nigdy nie została zdobyta, chociaż oblegano ją przez ponad sześć miesięcy non stop podczas I wojny światowej.

    Obecnie spośród czterech fortów Twierdzy Osowiec tylko dwa - Fort I i Fort III zachowały się w dobrym stanie, ale Fortu III nie wolno oglądać, gdyż razem z fortem I są własnością wojska. Na szczęście Fort I (Centralny) dzięki działaniom Osowieckiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego został obecnie częściowo udostępniony dla turystów i ma wytyczone trasy do zwiedzania. Co więcej, na jego terenie znajduje się Muzeum Twierdzy Osowiec, którym opiekuje się Osowieckie Towarzystwo Fortyfikacyjne.
    Fort II (Zarzeczny), został zniszczony podczas działań wojennych, a wejście na jego teren jest po prostu niebezpieczne. Z kolei Fort IV tzw. Nowy, który akurat znajduje się na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego, również został mocno zniszczony, ale przez jego teren wytyczono turystyczną trasę historyczno-przyrodniczą.

    Cały podlaski odcinek szlaku Green Velo jest bardzo długi, bo liczy ponad 600 kilometrów, a na tej długości zlokalizowano ponad 70 Miejsc Obsługi Rowerzystów. A więcej o Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo na www.greenvelo.pl

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama