Rok 1922: Górny Śląsk wyznaczał miejsce Polski

    Rok 1922: Górny Śląsk wyznaczał miejsce Polski

    Teresa Semik, Tomasz Borówka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Protokół przejęcia przez władze polskie powiatu katowickiego. Obecny m.in. Wojciech Korfanty
    1/7
    przejdź do galerii

    Protokół przejęcia przez władze polskie powiatu katowickiego. Obecny m.in. Wojciech Korfanty ©arc Biblioteka Śląska

    Pociągnięcie granic nie oznaczało jeszcze wcielenia Górnego Śląska do Polski. Najważniejsze było gospodarcze połączenie Śląska z Polską - pisał Korfanty.
    Walki trzeciego powstania śląskiego ustały w końcu czerwca 1921. Z początkiem lipca wycofano z Górnego Śląska wojska powstańcze i niemieckie. Ale mimo to, na podział spornego terytorium i objęcie przez polskie władze części Śląska przyznanej Rzeczypospolitej, trzeba było jeszcze poczekać. Wciąż nie było rzeczą pewną, jakie decyzje podejmie Rada Najwyższa Konferencji Pokojowej, którą tworzyli szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii, USA i Włoch. Rada ta 28 lipca powołała komisję ekspertów, która miała za zadanie wypracować możliwy do zaakceptowania przez wszystkich kompromis. Ale go nie wypracowała.

    12 sierpnia sprawę przekazano w ręce Rady Ligi Narodów. Rada z kolei powołała specjalną „komisję czterech”. Ta uporała się z problemem po dwóch miesiącach prac. 20 października Rada Ambasadorów przyjęła opracowany przez komisję projekt. 25 października zaakceptowali go Polacy. 27 października niechętnie i wśród protestów również i niemieccy dyplomaci powiedzieli wreszcie swoje „tak”.

    Ale do prawdziwego końca wciąż było jeszcze daleko. Rada Ligi Narodów stworzyła nową komisję dla wytyczenia dokładnego przebiegu górnośląskiej granicy. Komisja przystąpiła do pracy w drugiej połowie listopada 1921, a zakończyła ją 6 czerwca roku... 1923.

    Ale wtedy ustalono już tylko ostatnie szczegóły. Prawie rok wcześniej Polska objęła przyznane jej terytorium. Proces przejmowania trwał paręnaście dni. Obszar Śląska podzielono na kilka stref. Strefa I - Katowice z powiatem katowickim, została zajęta 20 czerwca 1922. Strefa druga, Królewska Huta - 23 czerwca. Strefa III - części powiatów tarnogórskiego, lublinieckiego i bytomskiego - 26 czerwca. Strefa IV - ziemia pszczyńska - 29 czerwca. Wreszcie strefa V - powiat rybnicki i część raciborskiego, dopiero 3 lipca.

    Zobacz galerię

    Polska była słaba, gdy przejmowała władzę nad częścią Górnego Śląska, wyniszczona wojną, mozolnie wznosiła dopiero gmach swojej państwowości.

    Województwo śląskie było najmniejsze spośród 16 województw odrodzonej Rzeczpospolitej, ale najgęściej zaludnione. Mieszkało tu prawie 1,3 mln ludzi. I to niewielkie woj. śląskie miało decydujący wpływ na rozwój kraju. Polsce przypadła bowiem najbardziej uprzemysłowiona i najsilniejsza gospodarczo część Górnego Śląska; 90 proc. zasobów węgla, w tym 53 spośród 67 kopalń, większość hut żelaza, cynku i ołowiu, połowa koksowni. Z pracy w górnictwie i przemyśle ciężkim utrzymywało się tu prawie 55 proc. mieszkańców, rolnictwa - 13 proc.

    Krach gospodarczy


    W spółce „Godula” robotnik mógł liczyć na lepszą robotę, jeśli posyłał dzieci do niemieckiej szkoły. Kapitał niemiecki posiadał w gospodarce śląskiej ogromny udział. Wojewoda Michał Grażyński próbował potem eliminować te wpływy. Usuwał niemieckich dyrektorów i inżynierów, a na ich miejsce wprowadzał polskich. Niemniej do wybuchu II wojny kapitał niemiecki ciągle kontrolował połowę gospodarki polskiego Śląska. Do Niemców należało 70 proc. majątków ziemskich.

    Pojawił się też kapitał francuski. Na mocy umów, zawartych jeszcze w okresie plebiscytowym, usadowił się w utworzonej w roku 1922 polsko-francuskiej spółce: Polskie Kopalnie Skarbowe „Skarboferm”, która dzierżawiła kilka polskich kopalń i majątków ziemskich. Francji przyznano szczególne uprawnienia, w zamian głównie za polityczne wsparcie przyłączenia Górnego Śląska do Polski. Wojciech Korfanty został przewodniczącym Rady Nadzorczej „Skarbofermu”. Korfanty sprzeciwiał się nagłej wymianie administracji niemieckiej, w ogóle był zwolennikiem powolnych zmian w scalaniu Śląska z Polską.

    Domeną kapitałów francuskich i belgijskich stały się Śląskie Kopalnie i Cynkownie (na Allegro można było kupić niedawno ich przedwojenne akcje). W drugiej połowie lat 20. pojawia się też kapitał amerykański.

    Porozumienie grup finansowych amerykańskiego dyplomaty i biznesmena Averella Harrimana oraz niemieckiego przemysłowca Friedricha Flicka doprowadziło do powstania Wspólnoty Interesów Górniczo-Hutniczych. Koncern skupiał w swoich zakładach około 50 proc. produkcji żelaza i stali polskiego państwa, 20 proc. wydobycia węgla. Niedawną próbę reaktywowania tej spółki zablokowała prokuratura. Na marginesie; Flick został skazanyw Norymberdze na 7 lat za zatrudnianie do niewolniczej pracy i wspieranie SS. Z kolei Harriman, ambasador USA w ZSRR (1943-1946), uczestniczył w ustaleniach konferencji jałtańskiej w sprawie powołania Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Polsce.

    Spółka Giesche, jeden największych graczy przemysłu ciężkiego, w branży wydobywczej i hutniczej, w 1926 roku sprzedał akcje Amerykanom.

    Rada Ambasadorów Ligi Narodów, decydując się na podział Górnego Śląska między Polskę a Niemcy, zobowiązała oba kraje do zawarcia umowy, która regulowałaby sprawy gospodarcze, komunikacyjne, ochronę praw mniejszości po obu stronach granicy. Konwencję taką zawarto w Genewie 15 maja 1922 roku. Podpisano ją na 15 lat, ale w niektórych sprawach gospodarczych miała obowiązywać tylko 3 lata, m. in. to postanowienie, że Niemcy w tym okresie co miesiąc będą przyjmować z Polski pół miliona ton węgla.

    Po upływie tych 3 lat Niemcy odmówiły przyjmowanie węgla ze śląskich kopalń, utrudniały import innych polskich towarów, żądając zniżek celnych na swoje produkty. W odpowiedzi polski rząd podwyższył cła na towary importowane z Niemiec i wprowadził embargo na wiele produktów. Zaczęła się wyniszczająca wojna gospodarcza, tzw. wojna celna, która doprowadziła Polskę do inflacji, spadku produkcji, wysokiego bezrobocia i fali społecznego niezadowolenia, zwłaszcza na Śląsku. Ostatecznie kryzys doprowadził do upadku rządu Grabskiego i przewrotu majowego w 1926 roku. Z wojny celnej wyciągnięto wniosek, uniezależniając się od niemieckiego rynku zbytu. W latach 1926-1933 zbudowano magistralę węglową łączącą Śląsk z nowym portem w Gdyni. Śląsk uratował też strajk górników angielskich, bo pozwolił opanować nam rynki skandynawskie.

    Podział Ślaska stworzył trudności w komunikacji. Trzeba było zbudować nowe linie kolejowe, drogi i mosty. Powstała wtedy linia kolejowa Cieszyn - Zebrzydowice - Moszczenica. Powołano Śląskie Linie Autobusowe. W 1929 roku na zbudowanym w Katowicach lotnisku Muchowiec wylądował pierwszy samolot PLL „Lot”.

    Dla mieszkańców przygranicznych miast podział Górnego Śląska nie był aż tak dużym problemem, bo władze wprowadziły mały ruch graniczny. Otwarto 52 przejścia graniczne z Niemcami. Na posterunkach policji wydawano tzw. karty cyrkulacyjne, które upoważniały do swobodnego przekraczania granicy. Umożliwiały pracę po obu stronach. Oczywiście, w ten sposób zostali podzieleni sami Ślązacy, często wyzuci z ojcowizny, bo przechodzili na jedną, bądź drugą stronę. W niemieckiej części Górnego Śląska zostało pół miliona Polaków.
    Granicę kreślono w zaciszu gabinetów, a w terenie czasem przecinała podwórka. W kopalni Rozbark w Bytomiu granica polsko-niemiecka przecięła część podziemnego chodnika. Odgrodzono go kratami i postawiono tablice, że dalej fedrować nie wolno.

    Autonomia Śląska


    Polska przyznała województwu śląskiemu autonomię z ogromnymi kompetencjami Sejmu Śląskiego. Do Skarbu Śląskiego wpływały wszystkie podatki i opłaty. Część odprowadzano do Warszawy, a pieniądze, które tu zostały, pozwoliły na duży rozmach inwestycyjny. Wzniesiono wiele budynków użyteczności publicznej, dbano o oświatę.
    Woj. śląskie było dla wielu spełnieniem polskich marzeń i aspiracji. Ale były też rozczarowania, bo ubóstwo nie zniknęło wraz z przyjściem Polski na Śląsk. W 1932 roku naliczono tu 2352 biedaszybów, a w nich 12 tys. robotników.

    Alojzy Lysko o włączeniu części Śląska do Polski: To przełom i wielka radość. A potem rozczarowanie [PRZECZYTAJ WYWIAD]

    Lysko, Karwat i Woźniczka komentują przyłączenie części Górnego Śląska do Polski w 1922 roku - zobacz wideo:


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      koryfanty a powstania???????

      acik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      to idzie porownac do dzisiejszy EU !!!!!! nieroby i elwry chcieli do koryta !!!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani Historyczka Semik z Tomaszem Borowka ???

      pyjter (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Szanowny Red. Borowka , czy nie stac Pana na samodzielny , rzetelny tekst na ten temat ...?
      Juz trzecie zdanie w ktorym roznicuje Pan strony konfliktu na " wojska powstancze i niemieckie "...rozwiń całość

      Szanowny Red. Borowka , czy nie stac Pana na samodzielny , rzetelny tekst na ten temat ...?
      Juz trzecie zdanie w ktorym roznicuje Pan strony konfliktu na " wojska powstancze i niemieckie " zniecheca do dalszego czytania ...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama