Złote Maski 2017 wręczone LAUREACI + ZDJĘCIA Wielkie święto...

    Złote Maski 2017 wręczone LAUREACI + ZDJĘCIA Wielkie święto teatru w Bielsku-Białej

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Złote Maski 2017
    1/47
    przejdź do galerii

    Złote Maski 2017 ©Marzena Bugała-Azarko

    To był wspaniały rok dla teatrów w województwie śląskim. Dlatego też zadanie jury było wyjątkowo trudne. Czy znawcy sztuki scenicznej dokonali właściwych wyborów? Tak - sądząc po reakcji zgromadzonej w Bielsku-Białej publiczności
    Złote Maski, finansowane z budżetu województwa śląskiego, to nagrody dla twórców teatralnych. Ich dorobek oceniało jury pod przewodnictwem dr Łucji Ginko.

    Kandydatów do nagród było wielu, a wybór trudny. Dlatego tych, którzy martwią się o los sztuki scenicznej, uspokajamy - ma się świetnie, nie zagrażają jej nowe media, widzów nie ubywa. W minionym roku, w naszych teatrach zrealizowano 67 spektakli (w 2015 r.
    - 60), nad którymi pracowało 68 reżyserów oraz 95 scenografów i kostiumologów. Wielu z nich zebrało doskonałe opinie widzów i recenzentów, co nieźle skomplikowało pracę jurorów. Najtrudniej przyszło wybierać potencjalnych laureatów z grona aktorów, bo do oceny było aż… 697, stworzonych przez nich ról!

    Jakie zmiany? W repertuarach pojawia się więcej dramaturgii współczesnej, zwłaszcza polskiej. Przykładem brawurowa „Siódemka” Ziemowita Szczerka (adaptacja: Michał Kmiecik) w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu, surrealistyczny „Garnitur prezydenta” Maliny Prześlugi w Teatrze Nowym w Zabrzu czy refleksyjno-groteskowa „Humanka” Jarosława Murawskiego w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Wzrosła konkurencja w dziedzinie choreografii; ruch sceniczny nabywa prawa pełnowartościowego elementu inscenizacji. Mija natomiast powoli moda na scenograficzny minimalizm i ozdabianie każdego przedstawienia gadżetami typu tablet. Ku zadowoleniu widzów, do łask wracają oryginalne dekoracje i pomysłowe kostiumy. Wraca też muzyka, często komponowana specjalnie na użytek konkretnego przedstawienia.

    Ze zjawisk okołoteatralnych warto zwrócić uwagę na spontaniczny rozwój teatr amatorskiego. Niekwestionowanymi liderami okazały się tu Teatr Naumiony z Ornontowic („Kopidoł”) i Reduta Śląska z Chorzowskiego Centrum Kultury („Stary klamor w dziadkowym szranku”). Obydwa widowiska, wykonywane w gwarze śląskiej, zrealizowała ta sama reżyserka - Iwona Woźniak.
    Zobacz galerię
    Lista laureatów Złotych Masek 2017 na kolejnych stronach
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szanowna Pani Redaktor, tak się Pani spontanicznie napisało, a trzba było pomyśleć...

      teatrolozka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Szanowna Pani Redaktor! jak można pisać takie rzeczy? tzn takie głupoty. "Ze zjawisk okołoteatralnych warto zwrócić uwagę na SPONTANICZNY rozwój teatr amatorskiego." - teatr amatorski jako ZJAWISKO...rozwiń całość

      Szanowna Pani Redaktor! jak można pisać takie rzeczy? tzn takie głupoty. "Ze zjawisk okołoteatralnych warto zwrócić uwagę na SPONTANICZNY rozwój teatr amatorskiego." - teatr amatorski jako ZJAWISKO OKOŁOTEATRALNE?
      teatr amatorski nie jest zjawiskiem. nie jest żadną osobliwością, fenomenem. i z pewnością nie jest działaniem okołoteatralnym. spróbuję to napisać najprościej jak się da - teatr amatorski jest teatrem, proszę Pani. a uwaga o spontanicznym rozwoju dowodzi tylko, że faktycznie nic Pani nie wie. Ja Pani powiem - to się nie dzieje samo. to godziny roboty sztabu ludzi, duże środki ministerstwa, Instytutu Teatralnego, ośrodków kultury, gmin, czasem uporczywy wolontariat.

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polak najpierw czyni, a potem mysli!

      Matka Bosak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Szanowna Pani Teatrolozka,
      nie powinna sie Pani dziwic merytorycznej zawartosci "artykulu". W koncu to nie jedyne tego typu informacja "opiniotworczego" Dziennika Zachodniego" jakimi skarmia sie...rozwiń całość

      Szanowna Pani Teatrolozka,
      nie powinna sie Pani dziwic merytorycznej zawartosci "artykulu". W koncu to nie jedyne tego typu informacja "opiniotworczego" Dziennika Zachodniego" jakimi skarmia sie czara mase slaskich czytelnikow. Duzo "mondrych" zadan - a czy maja jakiekolwiek podloze - kogo to w redakcyjnym kregu obchodzi!
      Przeciez Fake News to trend! I tu trzeba trzymac! Glupi czytelnik i tak kupi!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama