"Annapurna", czyli historia o tym, jak Maurice Herzog zrobił...

    "Annapurna", czyli historia o tym, jak Maurice Herzog zrobił pierwsze wejście na ośmiotysięcznik RECENZJA

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    O Annapurnie mówiono, że to góra, która nie zna litości. Była pierwszym z ośmiotysięcznych szczytów Ziemi zdobytym przez człowieka. Dokonali tego w czerwcu 1950 roku Francuzi - Maurice Herzog i Louis Lachenal. Zwycięstwo odkupili ciężkimi okaleczeniami ciał. Historię zdobycia góry opisał Herzog w książce "Annapurna", którą niedawno wznowiono na rynku.
    "Annapurna", Maurice Herzog, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2018, stron 299

    "Annapurna", Maurice Herzog, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2018, stron 299 ©FOT. mat. prasowe

    W języku nepalskim "Annapurna" znaczy bogini urodzaju. W 1950 r. francuscy himalaiści dostali zezwolenie na wjazd do Nepalu. Postanowili zorganizować wyprawę, której celem miało być zdobycie Dhaulagiri (8167 m) lub Annapurny (8091). W jej skład weszli czołowi francuscy alpiniści. Herzog pisał, że żadnej z tych gór nie oglądał jeszcze dokładnie człowiek.

    Himalaiści nie mieli konkretnych planów, bo nie dysponowali nawet dobrymi mapami. Jak się okazało mapy indyjskie, które posiadali, mocno odbiegały od zastanej rzeczywistości. Zanim przystąpili do ataku na wybraną górę, przeprowadzili liczne rekonesanse. Musieli się spieszyć, bo wiedzieli, że na początku czerwca pojawi się monsun.


    Uczestnicy wyprawy zdecydowali się na szukanie dróg wejścia na Annapurnę. Wreszcie dwójka - Herzog i Lachenal - zdecydowała się na końcowy atak. 3 czerwca 1950 r. zdobyli Annapurnę. Nie mieli butli tlenowych ani odpowiedniego ubrania. Zbyt lekkie buty spowodowały odmrożenia stóp. Herzog zgubił nawet rękawice.

    Droga powrotna, jak pisała francuska prasa, zamieniła się w drogę krzyżową. Najpierw himalaiści zabłądzili, potem warunki pogodowe i stan zdrowia spowodowały, że powrót ekipy trwał miesiąc. Himalaiści byli znoszeni, a w czasie postoju w obozach poddawani bolesnym zabiegom medycznym. Lekarz wyprawy, by uratować ich ręce i stopy, robił im wielogodzinne zastrzyki do tętnic. Nie udałoby się im przeżyć, gdyby nie pomoc Szerpów i pozostałych członków wyprawy. Herzog był często bliski załamania, pisał, że jest pogodzony z losem i mógłby zostać w górach.

    Wyprawa kończy się amputacjami palców wspinaczy, których w prymitywnych warunkach dokonał francuski lekarz i wizytą u maharadży Nepalu. Herzog, który stracił podczas wyprawy 20 kilogramów, na wizytę do maharadży został wniesiony w lektyce i ubrany w... biały smoking.

    "Annapurna" to kultowa książka, która sprzedała się w wielu milionach egzemplarzy. Miłośnikom gór i wspinaczki powinna się spodobać. Mogą przenieść się w odległe czasy i zobaczyć, jak wyglądał himalaizm w latach 50. ubiegłego wieku, jak przezwyciężano słabości i ból, jak człowiek brał udział w ekstremalnych doświadczeniach.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego TYDZIEŃ




    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo