Film pt. Gwiazdy o Janie Banasiu, fusbalu, Górniku Zabrze i...

    Film pt. Gwiazdy o Janie Banasiu, fusbalu, Górniku Zabrze i polsko-niemieckich losach RECENZJA

    Marek Twaróg

    Aktualizacja:

    Premiera filmu Gwiazdy
    1/13
    przejdź do galerii

    Premiera filmu Gwiazdy ©arc

    Film "Gwiazdy" o Janie Banasiu to niezły film. A skoro jesteśmy na łamach DZ, to napiszę więcej: to dobry film. A dla nas - ludzi, którym Śląsk, fusbal, Górnik Zabrze, ale też kluby bytomskie i chorzowskie, do tego polsko-niemieckie losy i klimat familoków lat 70., są bliskie - to nawet bardzo dobry film.
    Zobacz galerię

    Jan Banaś, wielka gwiazda przełomu lat 60. i 70., o której wszyscy zapomnieli. Powiedzmy sobie szczerze - starzy kibice wspominali, ale w powszechnej świadomości istnieje u nas Lubański czy Gorgoń albo Deyna w Warszawie. A Banaś? A Banaś, który w decydującym momencie swojej kariery nie pojechał na igrzyska w Monachium i nie mógł podnieść rąk w geście zwycięstwa, wypadł zarówno z gry, jak i ze zbiorowej pamięci kibiców.

    Jan Kidawa-Błoński dobrze czuł, że na kanwie tego pogmatwanego życia da się utkać niezłą filmową historię. Jest tu niespodziewany sukces sportowy, jak i późniejszy upadek z symbolicznym oglądaniem finału w knajpianym telewizorze. Jest młodzieńcza miłość, a potem rozczarowania, jest męska przyjaźń, o mało co zakończona jednak tragicznie. Jest wreszcie piękny sen o lepszym świecie, zwieńczony ucieczką do Reichu, który ostatecznie załamał karierę Banasia.

    To film o wielkich piłkarskich sukcesach zabrskiej i polskiej reprezentacji. Widać jednak, że reżyser bardziej postawił na romans i życiowe zakręty. Jakby bał się, że śląski fusbal jest zbyt hermetyczny i musi przegrać z polską miłością - jakże uniwersalną. I to jest dobry wybór, choć wiem, że już na premierze niektórzy kręcili nosem.
    Zobacz galerię
    Starsi aktorzy skradli młodzieży całe show. I nie było to trudne zadanie, bo Mateusz Kościukiewicz (Banaś) mógł dać z siebie zdecydowanie więcej. O wiele bardziej przekonywujący był Sebastian Fabijański, filmowy kolega Banasia, który potrafił zagrać śląską twardość. Ale jak wyżej - to starsi dali pokaz. Eryk Lubos doskonały - tarnogórskie korzenie z pewnością mu pomogły. Adam Woronowicz - jak on wyuczył się tego akcentu? Magdalena Cielecka - przepięknie zagrała strudzoną matkę. Marian Dziędziel - na pewno zechcą Państwo zobaczyć, jak wykorzystał gołkowickie geny do narysowania postaci generała Ziętka.

    Właściwie powinienem w tym miejscu dodać jeszcze wytarte sformułowanie (no ale jakże prawdziwe), że główną rolę gra tu Śląsk - zabrzańska Zandka jest doprawdy wzruszająca, podobnie zresztą jak dokumenty ze słynnych meczów Górnika z Romą czy City.

    Warto. Co prawda w cenie lekkie zażenowanie, gdy widzimy montaż archiwaliów z odegranymi na nowo scenami, oraz dziwaczny język śląski Kościukiewicza - ale to drobiazg.

    CZYTAJ TAKŻE: Jan Banaś. Uosobienie śląskich skomplikowanych losów. Aż dziwne, że film o nim powstał dopiero teraz

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      emocje

      Jacko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Dobre to, czegoś takiego brakowało w Polskim kinie!

      Zdjęcie autora komentarza
      Nie ma czegoś takiego jak "jezyk śląski".

      Sandman

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

      Mógłby sobie pan darować te geny redachtorze.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sandman

      posłuchaj lub posłuchej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ziema łobiecano mosz stonkom siełobżerosz w około dzrzewa oliwne
      a tom servujesz Palmy na rynku we Kattowitz - wejś se meter gumy i culnij se we ten pusty Web
      to nie ten karaj i nie ten...rozwiń całość

      ziema łobiecano mosz stonkom siełobżerosz w około dzrzewa oliwne
      a tom servujesz Palmy na rynku we Kattowitz - wejś se meter gumy i culnij se we ten pusty Web
      to nie ten karaj i nie ten krajobraz, wom sie marzą abo tensknicie za torom
      halahom i innymi takiemi i to mocie, dali my wom ziemia łobiecano
      i co ci mo pedzieć Ślonzoki nie tworzom Idisz ale chom swojego
      ty mosz genty trocha inne i cie rozumiom ale sie dej pokuj
      bo cie krewnioki przez lazaret do świontyni nie wpuszczom.

      ZSSR projek zdech jak to czym się zajmujesz

      Fajne tytuł " Rosja będzie Ruska albo bezludna"

      Oglądaj się za siebie aby cię nie pożarły zwierzęta lub niewierni
      Resident Evil, w Japonii znana pod tytułem Biohazardzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sandman

      istniejesz dzięki Zukermanowi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Facebook wyprodukował wiele debili, ale żeby być debilem
      to trzeba się było zarejestrować do Facebooka.

      Kiedyś dawno dawno temu istniała kamanda o wschodnich korzeniach
      i tam się trzeba było...rozwiń całość

      Facebook wyprodukował wiele debili, ale żeby być debilem
      to trzeba się było zarejestrować do Facebooka.

      Kiedyś dawno dawno temu istniała kamanda o wschodnich korzeniach
      i tam się trzeba było zapisać, a ty Sandman tylko osiągnąłeś czyn rejestracji.

      Pudziesz ab ty pierońsko Szlongo.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sztuka trwa - życie przemija.

      Na żółto i na niebiesko ; ) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Na Śląsku fussball to coś więcej niż tylko sport ,Dla niektórych boisko, to zwykłe boisko. Dla mnie to milion wspaniałych wspomnień, obitych nóg, łez zwycięstwa i radości. nie zamieniłbym tego na...rozwiń całość

      Na Śląsku fussball to coś więcej niż tylko sport ,Dla niektórych boisko, to zwykłe boisko. Dla mnie to milion wspaniałych wspomnień, obitych nóg, łez zwycięstwa i radości. nie zamieniłbym tego na nic innego ,zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      godka to niy wszystko my momy inno kultura i mentalnosc od wos......

      My som u siebie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Czy kręcisz film w rytmie nowoczesności czy w rytmie własnego serca?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      godosz prawie

      pif-paf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Znowu ta pomyłka - ma być MENDALNOŚĆ.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W rytmie starej płyty

      herrn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      kopiuj wklej.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama