Udostępnisz swoje dane, dostaniesz osiem lat!

    Udostępnisz swoje dane, dostaniesz osiem lat!

    Zbigniew Biskupski AIP

    Strefa Biznesu

    Aktualizacja:

    Strefa Biznesu

    Udostępnisz swoje dane, dostaniesz osiem lat!

    ©Krzysztof Kapica

    Dużo osób daje się skusić wysoką prowizją i godzi się na rolę tzw. słupa przy zaciąganiu pożyczek lub kredytów. To surowo karane przestępstwo. Zawarte w naszym dowodzie osobistym dane umożliwiają przestępcom wyłudzanie pieniędzy lub zakup drogiego sprzętu.
    Udostępnisz swoje dane, dostaniesz osiem lat!

    ©Krzysztof Kapica

    Serwisy internetowe oraz gazety lokalne pełne są ogłoszeń adresowanych do osób „chcących szybko zarobić”, posiadających „czysty BIK” albo anonsów obiecujących „wysoką prowizję dla osób gotowych do wzięcia kredytu”. Takie ogłoszenia można znaleźć w popularnych serwisach internetowych. Nie wolno na nie reagować, bo w ten właśnie sposób przestępcy poszukują łatwych ofiar do wyłudzeń kredytowych polegających na tzw. braniu kredytu na słupa.

    Choć wydaje się, że własna tożsamość jest bezcenna, to obietnica łatwych pieniędzy może być na tyle kusząca, że są osoby, które decydują się na jej sprzedaż. Udostępniają swoje dane tożsamości ludziom wyłudzającym kredyty. Zostają tzw. słupami, wchodząc tym samym we współpracę z przestępcą. Sprzedawanie danych osobowych to przestępstwo w białych rękawiczkach, ale kara za współudział może wynieść nawet osiem lat pozbawienia wolności.

    Potocznie zwany „słup” to osoba, która kierowana chęcią łatwego zarobku, dobrowolne udostępnia swoje dane w celu wzięcia kredytu lub pożyczki, przy czym sama nie jest rzeczywistym kredytobiorcą. Udzielanie swoich danych osobowych, aby ktoś inny mógł wziąć kredyt nie jest jednak „niewinną przysługą”. To pułapka i prosta droga do bankructwa. To także udział w przestępstwie.

    Słup zazwyczaj nie wie co naprawdę robi


    „Słup" nie dostaje pieniędzy, które wypłaca bank czy firma pożyczkowa ani też nie jest gwarantem spłaty zaciągniętego zobowiązania. To najczęściej człowiek nieświadomy tego, że uczestniczył w przestępstwie, jednak świadomie wchodząc w porozumienie i współpracę ze sprawcami, wprost podlega się pod art. 297 § 1 kodeksu karnego. Co więcej, to nie jedyny paragraf, pod który może podlegać takie działanie. Wyłudzenie kredytu, a więc osiągnięcie korzyści majątkowej, zazwyczaj związane jest z doprowadzeniem banku do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem.

    Stanowi to przestępstwo oszustwa, o którym mówi art. 286 par. 1 k.k., za które przewidziana jest jeszcze surowsza kara - od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

    - Z poszukiwaniem „słupów” do wyłudzenia kredytów przestępcy nawet się nie kryją – mówi Marcin Gozdek, dyrektor Departamentu Rynku Detalicznego z Biura Informacji Kredytowej. - Liczą na naiwność osób młodych, ludzi z problemami finansowymi, czy po prostu na nieznajomość prawa – dodaje.

    Serwisy internetowe oraz gazety lokalne pełne są ogłoszeń adresowanych do osób „chcących szybko zarobić”, posiadających „czysty BIK” albo anonsów obiecujących „wysoką prowizję dla osób gotowych do wzięcia kredytu”. Takie ogłoszenia można znaleźć w popularnych serwisach internetowych. Nie wolno na nie reagować, bo w ten właśnie sposób przestępcy poszukują łatwych ofiar do wyłudzeń kredytowych polegających na tzw. „braniu kredytu na słupa”.

    Czytaj też:
    Komornicy będą jeszcze mniej skuteczni, a kancelarii ubędzie?

    Jak wynika z dostępnych doniesień policji, wyłudzenia „na słupa”, należące do tzw. przestępczości gospodarczej, to obecnie najpoważniejszy obszar pracy policjantów. Przekazy medialne o zatrzymaniach zorganizowanych grup przestępczych przez służby policji, potwierdzają powszechność tego procederu oraz dokumentują statystyki o liczbie prób wyłudzeń na cudze dane.

    DUważaj na wszelkie dane z dowodu osobistego


    Średnio przestępca, który wejdzie w posiadanie cudzych danych tożsamości próbuje wyłudzić kwotę blisko 30 tys. złotych Okazuje się, że nasz dowód osobisty dla zawodowego przestępcy jest wart więcej niż karta kredytowa.
    - Pomysłowość złodziei danych osobowych nie zna granic. Mogą podszyć się pod bank, firmę szukającą pracowników albo sklep internetowy – tłumaczy Marcin Gozdek z BIK. – Zawarte na naszym dowodzie osobistym dane, to cenny łup w rękach przestępców, bo mogą posłużyć zarówno do wyłudzenia pożyczki czy kredytu, jak i zakupów np. drogiego sprzętu na raty, telefonu komórkowego, wypożyczenia samochodu – a to wszystko na nasz rachunek, dodaje Gozdek.
    Często też sami nieświadomie jesteśmy źródłem danych dla oszustów np. wyrzucając dokumenty zawierające nasze dane osobowe, np.: opakowania po przesyłkach kurierskich, czy informacje urzędowe.

    Warto wiedzieć, że „słupem” można też zostać nieświadomie. Udostępniając nieznanej osobie swoje dane, takie jak adres, numer PESEL, miejsce urodzenia, a w szczególności skany lub kopie dokumentów tożsamości, naraża się na spłatę kredytu nawet na kilkaset tysięcy złotych, a ponadto na ryzyko, że na jednej pożyczce się nie skończy. Świadome użyczenie swoich danych i przyzwolenie, by ktoś inny wykorzystał je do wzięcia kredytu to przestępstwo. Samo przekazanie przestępcom własnego raportu z BIK informującego o dobrej historii kredytowej, to już zielone światło do popełniania przestępstw z naszym udziałem. Warto wiedzieć, że karane jest już samo ubieganie się o taki kredyt, nawet jeśli nie zostanie on przyznany.
    Aby wyprzedzić oszusta…

    Alerty BIK co to jest i co daje?


    Przed wyłudzeniem kredytu na swoje dane każdy może się uchronić, aktywując Alerty BIK. To sygnały ostrzegawcze, wysyłane w formie smsa, lub emaila, które informują o próbie zaciągnięcia kredytu na nasze dane. Jeśli nie byliśmy w banku, nie kupowaliśmy sprzętu na raty ani nie poręczaliśmy kredytu a otrzymaliśmy Alert, możemy podejrzewać wyłudzenie. - Dzięki informacji z Alertu możemy szybko zareagować i zapobiec wyłudzeniu – wyjaśnia Marcin Gozdek.- Alerty BIK zapewniają nam ochronę przez cały rok, działają 24/h, 7 dni w tygodniu, a także dają poczucie bezpieczeństwa, że nie będziemy spłacać wyłudzonych kredytów na nasze imię – dodaje.

    Obejrzyj wideo:

    Firmy rodzinne wciąż mają dużą przyszłość w Polsce



    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak uważać na swoje dane osobowe...

      P... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      skoro PESELe pozostawiamy w byle budce, byle komu, przy byle okazji np. rejestrowaniu karty SIM. Skąd mamy mieć pewność, czy cześć kioskarzy to nie pośrednicy w handlu danymi. Okazja czyni...rozwiń całość

      skoro PESELe pozostawiamy w byle budce, byle komu, przy byle okazji np. rejestrowaniu karty SIM. Skąd mamy mieć pewność, czy cześć kioskarzy to nie pośrednicy w handlu danymi. Okazja czyni złodzieja, a dobra zmiana to w tym przypadku niestety świetna okazja. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Słup

      Miro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Najleprzym przykładem to prezes Amber Gold

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      KOrzdy BEZROBOTNY I BEZDOMNY ORAZ SŁUP

      777 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      POdzie SIEDZIEĆ BO MUSI WYRAZIĆ ZGODA NA PRZETWARANIE DANYCH=WIKT I OPIERUNEK PO POLACKU.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To skandal

      to godzi w oszukanych, (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

      a nie w oszukujących. Może najpierw pomyślcie, co zrobić z przestępcami, którzy naciągają ludzi, a często po prostu kradną nasze dane. Bo w ilu miejscach musimy podawać pesel, adres, nazwisko?...rozwiń całość

      a nie w oszukujących. Może najpierw pomyślcie, co zrobić z przestępcami, którzy naciągają ludzi, a często po prostu kradną nasze dane. Bo w ilu miejscach musimy podawać pesel, adres, nazwisko? Praktycznie w każdym urzędzie!!!!!!!!!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dlaczego nikt z tym nie zrobi porządku?

      DD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      Przecież nasze dane są w wielu instytucjach, placówkach i nie mamy nad nimi kontroli. Możnaby było szybko ukrócić takie praktyki, ale nikt nie chce się tym zająć.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama