Elity są w śląskich miastach. W parlamencie sprawdzają się...

    Elity są w śląskich miastach. W parlamencie sprawdzają się nieliczni

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Elity są w śląskich miastach. W parlamencie sprawdzają się nieliczni
    Prof. Jacek Wódz po opublikowaniu w DZ mapy wpływów powiedział: Mamy elity, ale przede wszystkim w miastach.
    Elity są w śląskich miastach. W parlamencie sprawdzają się nieliczni
    Znawca i wieloletni analityk sceny politycznej województwa śląskiego, socjolog prof. Jacek Wódz, nie do końca zgadza się z tezami postanowionymi w „Dzienniku Zachodnim” w ubiegłotygo-dniowym wydaniu magazynowym. - My bardzo byśmy chcieli wielkich elit, wysokich stanowisk dla ludzi z regionu, politycznych gwiazd, ale skąd je wziąć? Ławka rezerwowych w każdym ugrupowaniu jest krótka i mamy tylko kilkoro parlamentarzystów, którzy mocno pracują, nie mieszają się w ostre dyskusje i robią swoje.
    Z klasą, tak jak poseł Barbara Dolniak z Nowoczesnej, kulturą - jak poseł Marek Wójcik z PO - oraz z konsekwencją - jak Wojciech Szarama z PiS, chociaż ten ostatni, może rzeczywiście, jako szef struktur w regionie, jest mało niewidoczny. Generalnie, mamy do czynienia z rzeczywistym zmierzchem liderów w regionach. Po wyjeździe Tuska na krajowym polu walki został jeden lider, choć nie pełni żadnych rządowych stanowisk, czyli Jarosław Kaczyński, prezes PiS - ocenia prof. Wódz.

    Opozycja - twierdzi prof. Wódz - jest przytłoczona przez większość sejmową, ma ograniczone ruchy i może liczyć tylko na błędy konkurenta, których nie brakuje. Sprawdzianem będą jednak dopiero wybory, najpierw samorządowe, a potem parlamentarne. Temperatura wydarzeń w Polsce i ich tempo podpowiadają, że wiele się jeszcze może zdarzyć. Prof. Wódz uważa, że prawdziwe elity kształtują się dziś w miastach aglomeracji, gdzie wybrano wielu mądrych prezydentów. Teraz pytanie, jak poradzą sobie z wdrożeniem ustawy metropolitalnej, która była marzeniem samorządowców od lat. Miarą klasy prezydentów będzie bezkonfliktowe wdrożenie metropolitalnych instytucji i poskromienie swojego egoizmu. To ważny test. Naukowiec nie sądzi, by doszło do porażki, gdyż śląscy samorządowcy to grupa wyróżniająca się na tle kraju, która latami trenowała z powodzeniem rozwiązania samorządowe, jak prezydent Gliwic, Zygmunt Frankiewicz, czy prezydent Tychów, Andrzej Dziuba.

    - Jeśli chodzi o politykę krajową, to przedstawiciele „elit” nie produkują idei, które gromadzą wokół nich stronników, nie budują kapitału intelektualnego ugrupowania, ale zajmują się bezrefleksyjnym powtarzaniem tzw. przekazów dnia. Ich działanie polega na bieżącym reagowaniu na wydarzenia. Nie ma zatem głębszych myśli - dodaje prof. Wódz, który uważa, że Partia Razem nie ma organizacyjnej siły, by wskrzesić lewicę, zaś SLD przestał istnieć.

    - Po Kukiz’15 też nie można się spodziewać intelektualnych fajerwerków - wyjaśnia naukowiec. - W przyszłości będą liczyć się trzy teraz najsilniejsze ugrupowania lub to, co się wyłoni z PiS-u, Nowoczesnej i PO.

    *Seksafera z księdzem w Zawierciu. Parafianie w szoku, a on zniknął
    *CZARNY PONIEDZIAŁEK W KATOWICACH I INNYCH MIASTACH WOJ. ŚLĄSKIEGO MOCNE ZDJĘCIA I WIDEO
    *Najpiękniejszy ogród w woj. śląskim należy Karoliny Drzymały z Lublińca! [ZDJĘCIA]
    *PKO Silesia Marathon i Półmaraton NA ZDJĘCIACH + WYNIKI

    JESIENNA RAMÓWKA DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama