Ważne
    Terapia schizofrenii: pacjenci będą pod telekontrolą

    Terapia schizofrenii: pacjenci będą pod telekontrolą

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Terapia schizofrenii: pacjenci będą pod telekontrolą

    ©123rf

    Pomysł lekarzy z Ochojca może się okazać światowym hitem. Przede wszystkim już wiadomo, że skutecznie pomaga chorym na schizofrenię.
    Terapia schizofrenii: pacjenci będą pod telekontrolą

    ©123rf

    Psychiatrzy z Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu wymyślili rewolucyjny program wspierający leczenie chorych na schizofrenię, który może być wykorzystywany także do wspomagania tych, u których sukces leczenia zależy od systematycznego zażywania leków np. diabetyków.

    Dzięki specjalnej aplikacji, pacjent i lekarz, wyposażeni w smartfony są w stałym kontakcie, także wzrokowym, bo widzą się nawzajem, zaś system nie tylko umożliwia wideowizyty, ale wysyła komunikat o konieczności zażycia leków, co chory musi potwierdzić kliknięciem.
    - Wprowadzeniem naszego programu jako ogólnopolskiego pilotażu jest zainteresowany NFZ. Jego skuteczności poparliśmy wynikami badania klinicznego, w którym brało udział 300 pacjentów - mówi doc. Marek Krzystanek, szef oddziału ambulatoryjnej opieki psychiatrycznej w Ochojcu.

    Na schizofrenię paranoidalną choruje 200 tysięcy Polaków. Największym problemem w terapii jest brak systematyczności w zażywaniu leków przez chorych. Tymczasem zaniechanie 10 dawek zwiększa ryzyko nawrotu choroby o 10 proc., 20 dawek o 20 proc., itd. Każdy zaś nawrót niszczy nieodwracalnie receptory komórek w mózgu, które są punktem uchwytu dla leków. Dlatego każde kolejne przystąpienie do leczenia jest coraz mniej skuteczne.

    Ocenia się, że polscy chorzy na schizofrenię zażywają 20-30 proc. przepisanych leków. To dramatycznie mało. Psychiatrzy z Ochojca postanowili wymyślić skuteczniejszy sposób komunikowania się z pacjentami. Tak powstał telemedyczny program, na którego realizację 8 mln zł przeznaczyło Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Pacjenci i lekarze (50 w Polsce) zostali wyposażeni w smartfony ze specjalną aplikacją, w której znalazły się: plan terapii, wideowizyty, podczas których rozmówcy widzieli się nawzajem, edukacyjne 2-3-minutowe filmiki z wypowiedziami lekarzy dotyczącymi najczęściej zadawanych przez chorych pytań, a przede wszystkim specjalny system przypominania o zażywaniu leków, zarówno na godzinę przed, jak i w momencie zażycia oraz wymagający od pacjenta potwierdzenia, że wziął tabletkę (coś w rodzaju „weź pigułkę, weź pigułkę”, jak w filmie „Seksmisja”).

    - Program generuje raporty dotyczące aktywności pacjenta, co pozwala nam na stałe monitorowanie jego stanu zdrowia - tłumaczy nam doc. Marek Krzystanek, jeden z twórców programu.

    W programie wzięło udział 300 pacjentów z całej Polski. Po pół roku jego trwania lekarze nie zauważyli pozytywnych efektów, ale już po roku wiedzieli, że odnieśli sukces. Przede wszystkich do 46 proc. wzrosło zażywanie przez chorych leków.

    - Co zastanawiające, u pacjentów poprawa kliniczna (zmniejszenie objawów choroby, których jest trzydzieści) jest o wiele większa, niż sugeruje wynik, co zaś przekonuje, że obowiązek zażywania leków wypełniło więcej z nich, a nie wszyscy potwierdzali zażycie tabletek w programie. Naszym zdaniem, działo się tak z kilku powodów. Po pierwsze, system wymaga, by potwierdzić ten fakt w ciągu godziny, a potem się wyłącza. Sądzimy więc, że pacjent zażywał lek, ale nie zdążył tego potwierdzić. Poza tym smartfony były od nas wypożyczone i sądzimy, że po prostu nie zawsze chorzy mieli je przy sobie. Większość ma przecież swoje komórki, którymi się na co dzień posługuje - mówi nam doc. Krzystanek.

    Wideowizyty za pośrednictwem smartfonów trwały tyle, ile trwają wizyty w przychodni - od 10 do 40 minut, ale i ponad godzinę. Chory mógł w każdej chwili zadzwonić poza umówionym wcześniej terminem i lekarz oddzwaniał, bo widział ślad połączenia.

    - Pacjent dzięki teleleka- rzowi nie jest przywiązany do swojego miejsca zamieszkania. Taką wizytę może odbyć z każdego miejsca na świecie. Nie traci czasu na dojazd do szpitala - wymienia zalety systemu doc. Krzystanek.

    W ramach trwającego rok badania pacjenci przyjeżdżali do Ochojca trzy razy na kontrolę. Zwykle (czyli bez udziału w programie) też tak się dzieje, bo muszą zgłosić się po kolejne recepty na leki. Gdy będzie możliwość generowania w aptekach e-recept, co ma stać się niebawem, i ten problem zniknie.

    Czy jednak telemedycyna za bardzo nie zdehumanizuje kontaktów z pacjentami?

    - W przypadku takich chorób jak schizofrenia niezwykle istotna jest samodyscyplina pacjenta - wyjaśnia doc. Marek Krzystanek. - To on musi być przede wszystkim menedżerem swojego zdrowia. Nasz przyjazny system mobilizuje do działania. Można powiedzieć, że chory nosi swojego lekarza... w kieszeni - żartuje.


    *WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS
    *Koniec papierowych biletów KZK GOP. A gdzie są czytniki kart ŚKUP?
    *1000 zł na dziecko: JAK DOSTAĆ BECIKOWE? ZOBACZ KROK PO KROKU
    *Mechanik płakał jak naprawiał ZOBACZ, JAK NIE NALEŻY NAPRAWIAĆ AUT
    *Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama