Sprzedani lokatorzy jednoczą się i wspólnie będą walczyć o swoje prawa (© Fot. Marzena Bugała)
Grzegorz Lisiecki
2010-02-05 21:03:15, aktualizacja: 2010-02-05 21:03:15
Miasteczko namiotowe w Warszawie - to jedna z form protestu, którą zaproponował lokatorom dawnych mieszkań zakładowych Janusz Tarasiewicz, członek zarządu głównego Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, podczas piątkowego spotkania w salce parafialnej kościoła św. Józefa w Katowicach.
Protest ma zwrócić uwagę parlamentarzystów na problem lokatorów sprzedawanych wraz ze swoimi mieszkaniami nowym właścicielom. - Trzeba coś z tym zrobić. Mamy XXI wiek, a ludzie traktowani są jak dodatek do mieszkań, jak towar - mówił Tarasiewicz.
Na spotkanie przyszło kilkadziesiąt osób. Nie tylko z Katowic, ale także z Siemianowic Śląskich, Mysłowic i Tarnowskich Gór. - Musimy się w końcu zjednoczyć, bo stowarzyszenia lokatorów z poszczególnych miast same nic nie wskórają - przekonywała Wiesława Jaworska z katowickiego Stowarzyszenia Obrony Lokatorów ZM Silesia.
Wygląda na to, że lokatorzy z wielu polskich miast rzeczywiście zaczynają mówić jednym głosem. Podczas zainicjowanej przez Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców ogólnopolskiej akcji zbierania podpisów pod petycją dotyczącą powołania sejmowej komisji śledczej ds. nieprawidłowości w mieszkalnictwie RP, aktywnością wykazali się lokatorzy mieszkań zakładowych w całym kraju. Sporo podpisów zebrano m.in. we Wrocławiu, ale tam jedna ze spółdzielni sprzedała w prywatne ręce ponad siedemdziesiąt mieszkań. - Nowy właściciel podniósł stawkę z 6 na 28 złotych za metr kwadratowy - mówił wczoraj Tarasiewicz.
Lokatorzy chcą, aby Sejm zajął się ich problemami. Powstały propozycje zdecydowanych zmiana w starej ustawy, ale specjalna sejmowa podkomisja infrastruktury postanowiła inaczej. - Niestety, w proponowanych przez posłów rozwiązaniach zajęto się tylko lokatorami sprzedanymi po 2000 roku. A co z całą resztą? Ostrożnie szacując: ten problem dotyka przecież co najmniej 200 tysięcy rodzin w całej Polsce. To jest wyraźnie próba podzielenia lokatorów - uważa Tarasiewicz. - Zresztą ten projekt nowelizacji ma zaspokoić głównie roszczenia nowych właścicieli - dodaje.
Próba doprowadzenia do powołania sejmowej komisji śledczej ma być jednym ze sposobów na rozwiązanie problemów. W styczniu przedstawiciele Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców złożyli w Sejmie 7108 podpisów w tej sprawie - razem z wnioskiem do marszałka Bronisława Komorowskiego o powołanie komisji.
Dodajmy - wniosek o powołanie komisji śledczej złożyć może prezydium Sejmu, lub grupa 46 posłów.
Innym sposobem "poruszenia" parlamentarzystów ma być powstanie miasteczka namiotowego w pobliżu Sejmu. - Będziemy jeździć po całej Polsce, bo nie chcemy, aby do Warszawy pojechała tylko garstka osób. Zorganizowanie miasteczka namiotowego to spore wyzwanie, dlatego musimy się do tego odpowiednio przygotować - wyjaśniała Jaworska.
To jednak nie wszystko. Tarasiewicz chce, aby na Śląsk przyjechali wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński oraz szef sejmowej podkomisji infrastruktury, Józef Racki. Podczas wczorajszego spotkania mieszkańcy podpisywali się już pod oficjalnym "zaproszeniem". - Minister Dziekoński i pan Racki powinni wreszcie zmierzyć się z tym problemem - przekonuje Tarasiewicz. - A przede wszystkim powinni wysłuchać was, lokatorów mieszkań zakładowych - dodał.
Jest niemal pewne, że lokatorzy zorganizują także manifestację pod Urzędem Wojewódzkim w Katowicach. Jednak do pierwszych form protestu dojdzie zapewne w Siemianowicach Śląskich, gdzie w tym miesiącu przeprowadzona zostanie licytacja komornicza kilkunastu budynków z około setką mieszkań. Budynki zajął jeszcze w zeszłym roku komornik na wniosek wierzycieli likwidowanej huty Jedność.
Na efekty wczorajszej wizyty Tarasiewicza w salce parafialnej kościoła św. Józefa liczą katowiczanie ze Stowarzyszenia Obrony Lokatorów ZM Silesia oraz siemianowiczanie ze Stowarzyszenia Obrony Interesów Mieszkańców Jedność. Ci ostatni jedenaście lat temu zostali wraz z mieszkaniami naleźącymi wcześniej do kopalni Siemianowice przekazani prywatnej spółce. Niedawno po raz kolejny - walcząc o wykup swoich mieszkań - skierowali sprawę do sądu. Teraz czekają na rozwój wydarzeń. - Zamówiliśmy już msze w kościele św. Antoniego w trzy kolejne niedziele - wyjaśnia Anna Matuszewska ze Stowarzyszenia Jedność. - Będziemy się modlić do świętej Rity, patronki spraw trudnych i beznadziejnych - dodaje Barbara Roguska, sekretarz Stowarzyszeń Krajowych, Regionalnych i Zakładowych.
Wszystkie komentarze »
Komentarze (4)
lokatorzy mieszkan PGM
kasp
27.02.10, 21:12:00
podobnie jak lokatorzy mieszkan zakladowych - my z mieszkan komunalnych zostalismy oszukani przez gmine ktora to dala nam mieszkania do remontu w zarzadzanych budynkach prywatnych /nie informujac nas ze sa to tylko mieszkania na pewien okres czasu dopoki nie pojawi sie wlasciciel Kazdy z nas wyremontowal sobie mieszakanie wkladajac caly swoj dorobek zycia - myslac ze bedzie tu mieszkal i niestety sie pomylil , Gmina oddala nas w rece prywatne -a nowy wlasciciel co robi ? dzwiga czynszi mowi nie stac cie to wynocha . == to jest nasze panstwo i prawo lokalowe / dla kogo ?/ czy w tym kraju juz nigdy nie bedzie normalnie ?
Jednoczy nas jeden cel odzyskanie mieszkań zakładowych w Mysłowicach
Andrzej
06.02.10, 19:33:49
Na spotkaniu poruszono wiele problemów mieszkańców Huty Jedność, ZM Silesia, St.
im. Karola Miarki i lokatorów z Tarnowskich Gór, jaki z Sosnowca.
12 lat stresu, upokorzeń, pozbawienia godności człowieka, zabranie dorobku całego życia, pozbawienia praw w imię „Świętego prawa własności” walki z „Ślepą Temida” z bezprawiem z przyzwoleniem na handel ludźmi przeraża nas wszystkich najemców, że politycy pierwszych stron gazet nie potrafią zająć stanowiska i publicznie wyrazić swoje poglądy na los sprzedanych byłych najemców mieszkań zakładowych, sprzedanych jak psy.
Nie tylko lokatorzy się jednoczą
St. Przeciw Bezprawiu
06.02.10, 19:03:40
Śląscy lokatorzy mieszkań jednoczą się. Winni do nich dołączyć spółdzielcy. Dzika gospodarka wywłaszczania lokatorów , na które to właśnie oni pracowali budzi wstręt. Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu weźmie udział w takim proteście, gdyż sami taki protest przygotowujemy. Jest on konieczny. Przypominamy jednak, że to polskie sądy zgotowały ten podły los mieszkańcom RP. To one tarzają mieszkańców, którzy walczą o prawo w spółdzelniach po sądach - o nie istniejące zniesławianie. Takich spraw jest setki. . Trzeba zacząć walczyć z bezprawiem sądów i prokuratur a także ZUS okradającym chorych ludzi i przedsiębiorców. Bez nich nikt mieszkańców by nie skrzywdził. Zatem apel do wszystkich organizacji lokatorskich, spółdzielczych, ojców walczących o równy dostęp do swoich dzieci, wszystkich stowarzyszeń walczących z bezprawiem , o prawa obywatelskie. Nadszedł czas zjednoczenia wysiłków i walnięcia pięścią w stół. Termin majowy pod Sejmem to dobry okres. Akcja winna być krocząca- do skutku. Trzeba wykazać determinację. Co tydzień powinni dołączać następni. Aż do skutku - czyli do zatrzymania buty, arogancji, korupcji w polskich sądach i prokuraturach. Zachęcamy także do wspólnego działania związki zawodowe. W Polsce potrzebna jest kolejna Solidarność przeciwko władającej mafii.
upadlości się nie skończyły
hutnik_hajduki
06.02.10, 17:52:03
z pohutniczymi mieszkaniami (Huta Batory SA) - teraz własność ZZiON Batory sp z oo
będzie za chwilę powtórka tego co z najemcami ZM Silesia.
W ZZiON Batory sp z oo 100% udziałów ma syndyk upadłości Huty Batory - kończy działalność
i sprzedaje spółkę w całości tzn razem z mieszkaniami, gruntami i lokatorami.
Wykupu mieszkań przez najemców praktycznie nie było, bo "nie był Pan w planie...może w przyszłym roku". Jak był 2-3 mieszkania rocznie (z paru tysięcy) to bonifikata była ok 10%.
z Huty przed upadłością wyparowało prawie wszystko i nikt za to nie poszedł siedzieć...
mieszkam w tym mieszkaniu prawie 40 lat, wszystkie remonty robiłem sam (te grubsze też)
takich rodzin u nas jest ponad 10, na osiedlu w sumie ze 150 mieszkań z tego większość to najemcy, jak my