Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Śmiertelne zatrucie czadem w Świętochłowicach. Nie żyje 57-letnia kobieta. To pierwsze śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla na Śląsku

Aleksander Król
Aleksander Król
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne ARC
Tragedia w Świętochłowicach. Nie żyje 57-letnia kobieta, która zatruła się czadem w mieszkaniu w Świętochłowicach. To pierwsze w tym sezonie grzewczym śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla w województwie śląskim.

Nie żyje 57-letnia kobieta, która zatruła się czadem w mieszkaniu w Świętochłowicach. To pierwsze w tym sezonie grzewczym śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla w województwie śląskim. Do zdarzenia doszło w czwartek, 14 listopada.

- O godzinie 14.43 otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że w jednym z mieszkań przy ulicy Wiktora Polaka w Świętochłowicach doszło do zatrucia tlenkiem węgla - mówi Rafał Binięda, oficer prasowy KM PSP w Świętochłowicach.

Tłumaczy, że natychmiast po zgłoszeniu na miejsce zostały wysłane najpierw zastępy z Rudy Śląskiej, bo strażacy ze Świętochłowic prowadzili działania w Chorzowie.

- Z chwilą przybycia strażaków na miejsce otrzymaliśmy informację od ratowników medycznych, którzy już byli na miejscu, że stwierdzili brak funkcji życiowych u jednej osoby. Drugą zaś osobę zaopatrywali w karetce - mówi Binięda.

Tłumaczy, że 57-letnia kobieta oraz 16-latka przebywały w mieszkaniu. Po przebudzeniu 16-latka źle się czuła. Zauważyła, że 57-latka nie oddycha i zawiadomiła pogotowie ratunkowe - relacjonuje Rafał Binięda.

16-latka została zabrana do szpitala.

Strażacy ze Świętochłowic sprawdzili wszystkie mieszkania pod kątem obecności tlenku węgla. W tym mieszkaniu, w którym doszło do zatrucia, czas został stwierdzony. Gdy prowadzono już akcję, w mieszkaniu stwierdzono 116 ppm tlenku węgla, ale jak zaznacza strażak, wcześniej, gdy doszło do zatrucia, mogło być wyższe.

Strażacy przewietrzyli wszystkie mieszkania i klatkę schodową.

CZYTAJCIE TEŻ:
Czujniki tlenku węgla mogą uratować nam życie. O czym pamiętać, gdy zdecydujemy się na zakup czujnika?

Co było przyczyną tragedii?

- W momencie, gdy byliśmy w mieszkaniu, piec węglowy w kuchni był wygaszony. W mieszkaniu był też bojler elektryczny ale on nie jest przyczyną uwalniania się tlenku węgla. W mieszkaniu stwierdziliśmy też, że był niewłaściwie zabezpieczony otwór kominowy po zdemontowanym piecu, to mogło być przyczyną zdarzenia - mówi Binięda.

To pierwsze śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla w tym sezonie grzewczym na terenie województwa śląskiego.

Zobaczcie koniecznie

Strażacy przestrzegają przed zabójczym czadem i apelują do lokatorów o zachowanie szczególniej ostrożności.

- Do obowiązków lokatora należy przestrzeganie zasad. Nie można korzystać z instalacji niesprawnych technicznie lub nie poddanych czyszczeniu i kontroli okresowej. Przypominamy, że na rynku są dostępne urządzenia, które monitorują stężenia czadu. Wiemy, że w tym mieszkaniu nie było czujnika tlenku węgla. Gdyby był taki czujnik na pewno zaalarmowałby lokatorów o zagrożeniu - dodaje Binięda.

- Musimy pamiętać że wszystkie urządzenia grzewcze muszą być podłączone prawidłowo, niczego nie można zmieniać w tych urządzeniach na własną rękę. Trzeba dbać o właściwą wentylację pomieszczeń - dodaje.

Nie przegapcie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Giganci zatruwają świat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera