Sport

    Fyrstenberg: Andy Murray to rewelacyjny gość, Agnieszka...

    Fyrstenberg: Andy Murray to rewelacyjny gość, Agnieszka Radwańska wygra Szlema

    Hubert Zdankiewicz

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Mariusz Fyrstenberg

    Mariusz Fyrstenberg ©Tomasz Bolt/Polskapresse

    - Bez względu na nasze prywatne relacje będzie to na pewno dla mnie duże przeżycie. To jednak nie byle co - zagrać z numerem jeden na świecie - mówi Mariusz Fyrstenberg o swoim występie z Andy'm Murray'em. Deblowy finalista US Open z 2011 roku mówi nam również o szansach Agnieszki Radwańskiej w nowym sezonie i... grze Fantasy Premier League.
    Mariusz Fyrstenberg

    Mariusz Fyrstenberg ©Tomasz Bolt/Polskapresse

    Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie...
    ...Jako smakujesz, aż się zepsujesz... Pamiętam to ze szkoły. Kochanowski.

    W Pana przypadku te słowa pasują chyba idealnie?
    Zdecydowanie, bo w ostatnich dwóch latach zdrowie często mi szwankowało. Na szczęście to już za mną, nic mi nie dolega, normalnie trenuję i przygotowuję się do nowego sezonu.

    Który zacznie Pan od wspólnego występu z Andy’m Murray’em w Dausze.

    No, namawiał mnie i namawiał, to się w końcu zgodziłem (śmiech). To oczywiście żart, chciałbym być taką gwiazdą, żeby Andy Murray prosił mnie o wspólną grę. To ja go poprosiłem, wysłałem mu wiadomość na WhatsAppie [aplikacja dla smartfonów służąca jako komunikator internetowy - red.] z pytaniem, czy by nie zagrał ze mną w Dausze. Odpisał po chwili, że nie ma sprawy.

    Tak po prostu?
    Tak po prostu. Znamy się z kortów już prawie 15 lat.

    I chyba lubicie? Marcin Matkowski powiedział kiedyś, że Murray prywatnie jest zupełnie inny, niż na korcie.
    Zdecydowanie. Wielu ludzi nie przepada za Andy’m, bo znają go tylko z kortu. Poza nim to jednak rewelacyjny gość. Uprzejmy, sympatyczny, sukcesy nic go nie zmieniły. Interesuje się wieloma rzeczami, więc można z nim pogadać absolutnie o wszystkim. Przede wszystkim oczywiście o piłce nożnej, bo jest jej wielkim, fanem. Podobnie zresztą, jak jego brat Jamie. Ci dwaj to prawdziwi maniacy futbolu.

    Ale największym specjalistą od piłki nożnej jest chyba Pan? Przynajmniej tak to wygląda, gdy się patrzy na wyniki w Fantasy Premier League [popularna na całym świecie gra, w której internauci układają drużyny z prawdziwych piłkarzy, a ci zdobywają dla nich punkty - red].
    Byłem na pewno w ostatnich latach [dwa lata temu Fyrstenberg był najlepszy w Polsce, gdzie rywalizuje ok 60 tys osób - red.], ale ostatnio dostaję trochę w tyłek i chłopaki mocno mi z tego powodu dogryzają. Aktualnie prowadzi Jamie.

    Ile osób bawi się w Waszej prywatnej lidze?
    W sumie jest nas dziesięciu i nie wszyscy są tenisistami.

    A z tenisistów?
    Oprócz Andy’ego i Jamiego jest jeszcze m.in. deblista Daniel Nestor. Codziennie rozmawiamy o zmianach, mamy między sobą dodatkowe zakłady. Jeśli nie widujemy się na turniejach, to dyskutujemy na wspólnej grupie na WhatsAppie.

    Kto będzie mistrzem Anglii?
    Na tę chwilę najlepiej wygląda Chelsea, ale to się szybko zmienia. Póki co jednak pomysły Antonio Conte bardzo im pasują. Włoch umie do nich dotrzeć, z czym w przeszłości miał problemy m.in. Jose Mourinho. Potrafił nawet utemperować charakter Diego Costy, który ostatnio przeprosił zawodnika z innej drużyny na boisku. Wcześniej mu się to nie zdarzało. Widać, że Conte ma u nich posłuch, poza tym to świetny trener. Udowodnił to choćby podczas Euro 2016, gdy prowadził reprezentację Włoch. Z grupy średniaków stworzył zespół, który wygrał grupę, potem ograł Hiszpanów, a z Niemcami przegrał dopiero po rzutach karnych.

    W Fantasy Premier League też stawia Pan na Chelsea?
    Zasady są takie, że można wybrać tylko trzech piłkarzy z jednej drużyny, ale tak. Mam u siebie graczy „The Blues”

    I Costę w roli kapitana?
    (śmiech). No właśnie akurat nie mam kurcze, a on ostatnio nieźle punktuje. Niestety nie dla mnie.





    Wracając do gry z Andym Murray’em - czego się Pan spodziewa po Waszym występie? Szkot rzadko grywa debla, w przeciwieństwie do swojego brata.
    Bez względu na nasze prywatne relacje będzie to na pewno dla mnie duże przeżycie. To jednak nie byle co - zagrać z numerem jeden na świecie. A co do oczekiwań, to wiadomo, że Andy potraktuje to jako przygotowanie do sezonu, bo turniejem w Dausze zainauguruje rozgrywki w nowym roku. Jestem jednak pewien, że podejdzie do gry na sto procent. Kilka razy grałem przeciwko niemu i nigdy nie odpuszczał.

    To będzie pojedynczy występ?
    Tak, zagramy tylko w Katarze.

    A co dalej?
    Na razie nie mam nikogo umówionego na dłużej. Nie dlatego, że trudno jest mi znaleźć partnera, bo ludzie mnie znają i chętnych nie brakuje. Problemem jest ranking, bo przez problemy ze zdrowiem mocno w nim spadłem i do wielu turniejów się po prostu nie łapię. Jeżeli ranking pójdzie mi w górę i wejdę do pierwszej czterdziestki, czy trzydziestki, to dużo łatwiej będzie mi znaleźć kogoś dobrego na dłużej. Na razie jednak musze kombinować i grać z singlistami, którzy mogą wykorzystywać swój ranking w deblu i wciągnąć mnie ze sobą. Po Murray’u zagram z Martinem Klizanem.

    Pospekulujmy trochę o innych. Na co stać w przyszłym roku Agnieszkę Radwańską?
    Agnieszka ma bardzo duże szanse zostać w przyszłym roku numerem jeden i wygrać w końcu turniej Wielkiego Szlema. Widziałem ją niedawno, jak trenuje i nie widzę żadnej obniżki formy. Przeciwnie, cały czas się rozwija, ma potencjał. Uważam, że będzie miała świetny rok.

    Murray pozostanie numerem jeden?
    Ma duże szanse. Rafa Nadal i Roger Federer już mu nie zagrożą, choć oczywiście są w stanie wygrywać z Andy’m pojedyncze mecze. Chociaż raczej nie w turniejach Wielkiego Szlema, gdzie gra się do trzech wygranych setów, to będzie dla nich za bardzo wykańczające.

    A Novak Djoković?
    Murray jest na takiej poduszce pewności siebie, otworzył sobie tyle drzwi w poprzednim sezonie. Myślę, że pójdzie za ciosem i będzie chciał zacząć nowy rok z przytupem. Potwierdzić, że nie przypadkowo został numerem jeden.

    Można jakoś wytłumaczyć ostatnie problemy Serba?
    Nie wiem ile jest prawdy w tych pogłoskach, że Novak ma jakieś problemy z psychiką. Dla mnie on jest bardzo stabilny emocjonalnie. Nie chcę też komentować medialnych plotek [jesienią bulwarówki spekulowały, że małżeństwo Serba przeżywa kryzys - red.]. W ogóle trudno mi coś powiedzieć na temat Djokovicia, bo jego team to hermetyczne środowisko. Sam nie wiem, być może to jest po prostu wielka obniżka formy, a wszyscy od razu doszukują się jakiegoś drugiego dna. A przecież to naturalne po tak długim okresie dominacji. Nie da się ciągle wygrywać i wygrywać.

    Stać go na to, by wrócić na pozycję numer jeden?
    Na pewno, choć z drugiej strony Murray już się go nie boi, więc łatwo nie będzie. Konkurencja się jednak zmniejszyła, bo Federer i Nadal już za tą dwójką nie nadążą.

    Święta w Warszawie?
    Jak najbardziej. Byłem grzeczny dla żony, więc mam nadzieję, że Święty Mikołaj o mnie nie zapomni (śmiech). Chociaż wszystko wskazuje na to, że w tym roku to ja się będę za niego przebierał.

    O czym marzy Mariusz Fyrstenberg?
    O wygraniu turnieju Wielkiego Szlema. Wierzę, że wciąż mnie na to stać.

    Pytał i notował Hubert Zdankiewicz

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama